Państwo na niby

Niedawno wybrałem następującą dewizę moich wpisywanek na Twitterze „Badam, na ile za pomocą narzędzi nauk społecznych można skontaktować się z rzeczywistością”. – Dziwne – usłyszałem od kogoś, kto powyższe słowa przeczytał. Przecież nie tylko w świecie akademickim dość powszechnie uważa się, że to właśnie podejście naukowe najbardziej przybliża do prawdy. Jednak jeszcze jako młodociany intelektualista dostrzegłem, że świat społeczny, zwłaszcza świat władzy i polityki, dość skutecznie się maskuje. Maskuje nie tylko przed ludem prostym, nie tylko przed ludem wykształconym, ale także przed ludem wyrafinowanym. Do tej ostatniej grupy należą bardzo mądrzy profesorowie uniwersyteccy – politolodzy
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: