Obłęd postępu

Czy entuzjazm może być zabójczy? Zobaczmy. Wiele zmian w świecie dzisiejszym, w tym zwłaszcza tych technologicznych, dzieje się dzięki sile entuzjazmu.

Same bodźce finansowe to za mało. Cywilizacja dzisiejszego Zachodu wytworzyła liczne przestrzenie wolności, które zagospodarowywane są przez nieoczekiwane niekiedy formy kreatywności. Niemal każdy może zbudować i wrzucić do sieci aplikację, która na przykład zmieni sposoby, za pomocą których ludzie komunikują się ze sobą.

Taka sytuacja
W ubiegłym tygodniu w Łodzi po raz czwarty odbyły się „Igrzyska Wolności”, tym razem pod hasłem „RE:wolucja. Cyfrowa rzeczywistość”. Organizatorem jest środowisko „Liberté!”, w partnerstwie m.in. z Fundacją Friedricha Naumana, Open Society Foundations, Forum Obywatelskiego Rozwoju (Leszka Balcerowicza), KOD-em, przy patronacie m.in. tygodnika „Polityka” i „Gazety Wyborczej”. Taka sytuacja.
Odczytałem tam list prezydenta RP Andrzeja Dudy do organizatorów i uczestników i potem przyglądałem się debatom. Ciekawe to było doświadczenie. Jakże inne od mych spotkań z klubami „Gazety Polskiej”. Na przykład prof. Balcerowicz podkreślał w swym wykładzie, że nie pora na czytanie kolejnych książek – trzeba patriotycznie działać (oczywiście przeciw obecnej władzy). To chyba znak czasu, że nawet posiadający w swoim gronie wielu kosmopolitów obóz III RP dziś stara się podążać za narracją prawicy. Przyznać trzeba, że zakres tematyczny konferencji wydawał się imponujący, niektórzy zaproszeni goście z kraju i zagranicy – niebanalni. Nawet część dyskutantów z sali miała w sobie jakąś energię. Jednak wszystko to nie uchroniło przed niepokojącymi refleksjami.

Igrzyska?
W dzisiejszej kulturze medialnej, wizualnej i właśnie cyfrowej dla wielu odbiorców formuła „Igrzyska Wolności” łatwo kojarzyć się może z określeniem „Igrzyska Śmierci” – powieścią i popularnym filmem natury komiksowej. Tymczasem wolność –...
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: