W stronę „monarchii Karola Wielkiego”

Idee [Francja–UE]

Zachwyty euroentuzjastów nad zwycięstwem Emmanuela Marcona są dowodem co najmniej braku orientacji w rzeczywistości, skądinąd charakterystycznego dla ludzi tego nurtu. Le Pen obiecuje wyprowadzenie Francji ze strefy euro, z Schengen i z NATO, uznaje aneksję Krymu i widzi w Rosji strategicznego partnera. Jej triumf byłby ciosem dla NATO i oznaczałby francusko-rosyjskie współdziałanie w zakresie wypierania USA z Europy i wykrojenia na jej wschodzie uznanej przez Zachód rosyjskiej strefy wpływów. Uderzałoby to w fundamentalne interesy Rzeczypospolitej. W kampanii wyborczej mówi się jednak różne rzeczy. Opuszczenie NATO może być rozumiane albo jako całkowite zeń wystąpienie, albo jako powrót do sytuacji z lat 1966–2009, gdy Francja nie należała do struktur wojskowych Sojuszu, pozostając jednak politycznie jego członkiem. Le Pen usiłowałaby pewnie popchnąć Francję i UE na tory prorosyjskie, ale będąc wrogiem establishmentu unijnego, wcale nie musiałaby w tym działaniu być
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze