Obywatel – aktywacja. Tworzenie instytucji

Najbardziej udane ustawy nie zawsze zmieniają rzeczywistość na lepszą i nie gwarantują wzrostu poparcia społecznego, jeśli bieżącej polityce nie towarzyszy intensywna i strategicznie przemyślana praca instytucjonalna.

Zmiana polityczna, która zaszła w 2015 r., nigdy by nie nastąpiła, gdyby nie przygotowały jej instytucjonalne działania społeczne kręgów patriotycznych w różnych środowiskach i miejscach Polski: samoorganizacja ludzi wspierających w wyborach struktury PiS, w codziennej pracy społecznej podtrzymujących marzenie o Polsce sprawiedliwej, silnej i wiernej narodowym tradycjom. Sukces polityczny prawicy nie byłby też możliwy, gdyby nie nowoczesne media konserwatywne, które bujnie się rozwinęły po 2010 r.; gdyby nie działanie ruchów katolickich, różnych środowisk formacyjnych, formalnych i nieformalnych stowarzyszeń, wydawnictw; gdyby nie kluby „Gazety Polskiej”, Akademicki Klub Obywatelski i inne tego typu inicjatywy działające obok sprofesjonalizowanej, kadrowej partii, jaką jest Prawo i Sprawiedliwość. Działalność instytucjonalna prawicowego elektoratu sprawdziła się w całym okresie trwania III RP, mimo że obywatelskie formy pracy i samoorganizacji patriotycznej były metodycznie spychane na margines przez rządzący w III RP establishment.

Przykład z historii
Praca instytucjonalna, która wydała tak dobre owoce w warunkach opozycji, w sytuacji sprawowania władzy przez PiS nadal musi być prowadzona środkami społecznymi. Organizacje pozarządowe prawicy – kulturalne, naukowe i edukacyjne – powinny jednak otrzymać należne im wsparcie od obecnej władzy, wsparcie, którego z reguły, na przestrzeni całego ćwierćwiecza III RP, były pozbawione. Ale polityka rządu w tym zakresie nie powinna się ograniczać do koniecznego, rozsądnego i sprawiedliwego wspierania instytucji społeczeństwa obywatelskiego. Powinna także w większym niż dotychczas stopniu uwzględniać potrzebę zmian w istniejących instytucjach...
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: