Subkultura polskich elit

III RP \ Mainstream – tuba mniejszości

Subkultura elit, która w III RP weszła w miejsce kultury wysokiej i do dziś próbuje nieudolnie odgrywać jej rolę, bardzo szybko uruchomiła procesy społecznego rozkładu. Na szczęście wiele wskazuje na to, że został on ostatnio zahamowany siłami samego społeczeństwa W roku 2007 odbywałem częste rozmowy z kimś, kto w kilku rządach po 1989 r. pełnił funkcję wiceministra edukacji i był bardzo dobrze zorientowany w dziejach reformy szkolnictwa, wprowadzonej za czasów rządu Jerzego Buzka. W czasie jednej z takich rozmów na moje pytanie, jak by scharakteryzował mentalność grupy, która reformę oświaty przeforsowała i wprowadziła, ów doskonale zorientowany w temacie dżentelmen odpowiedział krótko: – To subkultura „Gazety Wyborczej”. Określenie „subkultura »Gazety Wyborczej«” przyjąłem początkowo jako dobry żart. Skojarzenie cech mentalnych areopagu autorytetów i celebrytów, wprowadzających Polskę do Europy, z pojęciem stosowanym w socjologii w odniesieniu do środowiska hipisów
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze