Jak pozbyć się Macedonii

Spór o starożytność Przykład porozumienia grecko-macedońskiego pokazuje, że umowy z założenia i nazwy tymczasowe mogą się okazać nadspodziewanie trwałe. Porozumienie zawarte w 1995 r. miało obowiązywać do czasu rychłego, jak zakładano, podpisania ostatecznego układu regulującego stosunki Grecji i Macedonii. Chociaż minęło 16 lat, nic nie wskazuje na to, by nowe ustalenie miało zastąpić dawne. Nawet jeśli oba kraje od czasu do czasu wykonują pojednawcze gesty – Grecja np. deklaruje generalnie poparcie dla aspiracji europejskich Macedonii, ta zaś prosi Ateny o przychylność w tej sprawie. W praktyce jednak nic z tego nie wynika. Konflikt grecko-macedoński to rzadki przykład fundamentalnego sporu, w którym chodzi wyłącznie o przeszłość, i to jak odległą! – bo o czasy antyczne. Według Grecji Macedonia nie ma prawa do nazwy, która należy, całkowicie i wyłącznie, do starożytnej spuścizny kultury helleńskiej. I trudno odmówić Grekom racji, bo obywatele współczesnej Macedonii
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze