Turcja - Nowy patron Bliskiego Wschodu

Izrael od dawna, a przez ostatnie 20 lat w szczególności, był najbliższym sojusznikiem Turcji w regionie. Co ciekawe, było tak nie tylko na szczeblu rządowym. Zwykli obywatele Turcji pytani o kraje i narody najbardziej lubiane i akceptowane, zawsze wymieniali i Izrael, i Żydów. Nie bez znaczenia była tu zapewne tradycja zgodnego współżycia, bo w dawnym imperium osmańskim społeczność żydowska cieszyła się bardzo dobrą pozycją. Ale dziś Turcja przestała traktować Izrael jak przyjaciela, co szokuje tym bardziej, że jeszcze niedawno oba kraje stanowiły razem mocny filar, prawdziwe oparcie dla Stanów Zjednoczonych i Zachodu w burzliwym regionie bliskowschodnim. Teraz ich sojusz się rozpada, a Amerykanie, mimo bardzo usilnych starań, zabiegów i nacisków na każdą ze stron, są właściwie bezsilni.„Anatolijski orzeł” Sprawa owej „Flotylli” pociągnęła za sobą fatalne skutki. Bezpośrednie: bo w starciach na pokładzie tureckiego okrętu Mavi Marmara zginęło dziewięciu Turków. I
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze