Kłopoty gospodarcze i polityczne Silvio

Dwa dni na ustawę Wszystko stało się niespodziewanie. Choć od pewnego czasu wymieniano Włochy w gronie krajów najbardziej zagrożonych, panowało przeświadczenie, że powinny dać sobie radę. Mają wprawdzie poważne problemy, takie jak wysokie zadłużenie (1,8 bln euro, prawie 120 proc. PKB), rosnące bezrobocie, zwłaszcza wśród młodzieży, a do tego niskie tempo wzrostu gospodarczego, ale posiadają także pewne atuty. Włochom nie grozi załamanie systemu bankowego, jak Islandii, ani bańka na rynku nieruchomości, która pogrążyła Irlandię. Plusem jest wysoki poziom oszczędności prywatnych i silne więzy społeczne, szczególnie rodzinne, które ułatwiają ludziom przetrwanie trudnych czasów. Poza tym konieczność oszczędzania nie spadła jak grom z jasnego nieba. Już dwa lata temu rząd zaczął przymierzać się do ograniczenia wydatków, m.in. przez zmniejszenie zasiłków socjalnych z jednej strony, a zarobków polityków (opłacanych najlepiej w Europie) z drugiej. Minister gospodarki i
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze