Sarkozy jako pomagier Merkel

Podatek Tobina, nazywany tak od nazwiska Jamesa Tobina, amerykańskiego ekonomisty i laureata nagrody ekonomicznej im. Alfreda Nobla z 1981 r., to podatek od transakcji finansowych. Francja postuluje wprowadzenie go w całej strefie euro i na tym najbardziej zależało Sarkozy’emu. Angela Merkel z kolei pragnie, by wszystkie państwa euro zobowiązały się do utrzymania deficytu budżetowego w określonych granicach. Zobowiązanie to, na wzór Niemiec, powinny wprowadzić do konstytucji, i to jak najszybciej, do lata 2012 r. – co komentatorzy i politycy zgodnie uznali za mało realne. W myśl konstytucji Niemiec deficyt, poczynając od 2016 r., nie może przekroczyć 0,35 proc. PKB. Tak czy inaczej, szczyt spełnił zadanie, które paryski dziennik „Le Figaro” podsumował krótko: „Chciano pokazać, że podczas letniej burzy ster strefy euro trzyma kapitan – a nawet dwóch kapitanów!”.Pod wodzą Niemiec? Zwyczajny kompromis – to brzmi o wiele skromniej niż sensacyjne komentarze, w myśl których
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze