(Nie)pewny zysk. Straty inwestorów

Perspektywa łatwego zysku kusi wielu nieprofesjonalnych inwestorów. Raport NIK dotyczący rynku Forex wskazuje, że w ciągu 4,5 roku straty klientów krajowych firm inwestycyjnych wyniosły ponad 2,1 mld zł.

Forex, czyli światowy rynek walutowy, jest segmentem rynku finansowego, który wyróżnia się znaczną płynnością i dynamiką. W kwietniu 2016 r. obroty na tym rynku były szacowane na około 5,1 bln dol. dziennie. Od niedawna, za pośrednictwem podmiotów oferujących usługi maklerskie, możliwość udziału w rynku Forex mają także klienci indywidualni (nieprofesjonalni uczestnicy rynku). Jak podaje NIK, firmy oferują swoje usługi głównie w celach spekulacyjnych. Inwestorzy nie stają się posiadaczami aktywów, które wspierałyby przykładowo rozwój gospodarki, lecz „grają” na krótkoterminowe zmiany kursów walut lub instrumentów finansowych.
Zgodnie z raportem, w latach 2012–2015 około 80 proc. aktywnych klientów krajowych firm inwestycyjnych poniosło straty. Od początku 2012 do połowy 2016 r. łączne straty klientów wyniosły ponad 2,1 mld zł, a średnia strata jednego w 2015 r. to 19,5 tys. zł.

Łatwego zysku nie ma
Podmiotów oferujących szybki i łatwy zysk nieustannie przybywa. Jednak afery, np. Amber Gold, popularne wcześniej instrumenty pochodne czy ryzyka inwestycyjne nie odstraszają Polaków. – Platformy forexowe dają dostęp do lewarowanych instrumentów finansowanych, które są bardzo ryzykowne i można na nich stracić nawet więcej niż się zainwestowało – mówi Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl. Polski rynek forexowy szacuje się na kilkadziesiąt tysięcy inwestorów, czyli około połowę mniej niż w przypadku giełdy. – Większość inwestorów traci na Forexie, ale tak samo jest na giełdzie. Sprawdza się stara zasada parytetu 80/20, w myśl której część inwestorów, oczywiście mniejsza, zarabia. Ludzie są dorośli, są ostrzegani przed ryzykiem i wiedzą, w co się bawią – dodaje.

KNF na straży
Najwyższa Izba...
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: