Nr 21 z 24 maja 2017

Michał Rachoń
Po prawie 30 latach trwania postkomunistycznego państwa, po dwóch katastrofach lotniczych, w których spadały wyprodukowane w ZSRR statki powietrzne z polskim premierem oraz z polskimi prezydentami na pokładzie, Polska dokonała wreszcie zakupu, którego dokonać powinna pierwszego dnia po wyprowadzeniu sowieckich wojsk. – Platforma Obywatelska żąda unieważnienia kontraktu na zakup samolotów dla najważniejszych osób w państwie – stwierdzili podczas specjalnej konferencji prasowej w Sejmie byli szefowie MON Tomasz Siemoniak i Czesław Mroczek. Po prawie 30 latach trwania postkomunistycznego państwa, po dwóch katastrofach lotniczych, w których spadały wyprodukowane w ZSRR statki powietrzne z polskim premierem (4 grudnia 2003 r.) oraz z polskimi prezydentami (10 kwietnia 2010 r.) na pokładzie...
Katarzyna Gójska-Hejke
Jacek Sobala, prezes Polskiego Radia, wyciągnął konsekwencje służbowe wobec dziennikarzy odpowiedzialnych za zaproszenie na antenę publicznego medium Jana Hartmana. Jednego zdegradował, z drugim zakończył współpracę. Po tej decyzji na głowę nowego szefa PR posypały się gromy – o dziwo, nie tylko ze strony postkomunistycznych mediów, lecz także tych, które określają się mianem prawicowych. Dowiedzieliśmy się, że Sobala ogranicza debatę, krępuje wymianę opinii itd. Warto w tej sytuacji przypomnieć czerskolubnym konserwatywnym publicystom, dlaczego dawanie głosu w debacie publicznej indywiduum pokroju Hartmana to nic innego jak niszczenie i psucie tejże. Lansowanie kazirodztwa to nie opinia, lecz dewiacja. Kazirodztwo, tak jak pedofilia, zoofilia i inne wypaczenia, jest zakazane nie tylko...
Tomasz Łysiak
Taki Schetyna to jest biedny gość. Już się wydawało, że sprawa uchodźców przycichła i można zmącić ludziom w głowach, twierdząc, że PO nigdy nie była za ich przyjmowaniem, a tu buch, nagle znowu Unia zaczęła się srożyć, grożąc Polsce, Węgrom i Austrii. Trzeba więc było natychmiast po raz kolejny zmienić front – i na powrót stać się zwolennikiem imigracyjnej polityki Unii. Schetyna i reszta jego ekipy stanęli właśnie w rozkroku: z jednej strony mają przed oczami gigantyczny słupek badań opinii społecznej, mówiący o zgodnym i chóralnym sprzeciwie Polaków wobec otwierania granic naszego kraju dla imigrantów, z drugiej zaś swych europejskich przyjaciół i de facto pryncypałów, którzy wysuwają żądania. Stawanie imć Grzegorza w rozkroku przysparza frajdy obserwującym, bo Schetyna nie dość, że...
Marcin Wolski
Bardzo często, chcąc zdyskredytować interlokutora, używa się w stosunku do wysuwanych przez niego hipotez określenia „spiskowa teoria dziejów”. Niestety, tak się dziwnie składa, że bez odnalezienia ukrytych mechanizmów nie sposób jest wyjaśnić najpoważniejszych dramatów kryminalnych. Sprawy Jolanty Brzeskiej, Jarosława Ziętary, Krzysztofa Olewnika, Iwony Cygan czy ostatnio Magdaleny Żuk nie da się zamknąć jako pojedynczej zbrodni. Z każdą sprawą łączy się określony układ, w którym interesy grupy przestępczej w zadziwiający sposób splatają się z działaniami tych, którzy winni stać na straży prawa. Współczesne Archiwum X w naszej Policji zajmuje się ponownie sprawami z przeszłości. Udoskonalenie technik daje szanse, o jakich przed laty się nie śniło. Być może dlatego nie wszystkie dowody...
Robert Tekieli
Czy w debacie publicznej można wygłosić dowolny pogląd? Czy media głównego nurtu powinny dyskutować na temat legalizacji pedofilii, kazirodztwa czy organizacji nazistowskich? Gdzie jest ta granica, poza którą nie należy wychodzić w dyskusji? Czy w ogóle istnieje? Patrząc na praktykę współczesnych mediów, widać wyraźnie, że istnieje. Nikt nie da się w mediach głównego nurtu wypowiedzieć antysemicie. Zatem istnieje czarna lista. Istnieją zapisy na osoby. To fakt. Czy powinny istnieć? Oczywiście że tak. Ale to temat na inny tekst. Piotr Zaręba w emocjonalnym tekście na portalu wPolityce.pl odnosi się do wyrzucenia z pracy w Polskim Radiu 24 Filipa Memchesa. Związane to było z jego rozmową z Janem Hartmanem. Zaręba uważa tę decyzję za histeryczną i dziecinną. Dokładnie to samo myślę o...
Mam dużo młodzieńczych wspomnień związanych ze Skodą. Mój kolega z liceum miał model 105. Jeździliśmy nim na działki rodziców. Pamiętam, że w bagażniku, który był z przodu (bo silnik był z tyłu), woził worki z piaskiem dla obciążenia. Zapobiegało to podrywaniu kół do góry przy szybszej jeździe. Mój teść miał kiedyś Skodę 120L. Czasem pożyczał ją mojej żonie, która wtedy była jeszcze moją dziewczyną. Wielu moich znajomych postrzega Skodę przez pryzmat PRL-owskich wspomnień. A ja im tłumaczę, że dziś Skoda jest europejską, wkrótce zaś będzie światową marką, i robi zupełnie inne samochody. To udane stylistycznie auta. Na dodatek wykorzystujące niemiecką technikę. Dobrze zmontowane, solidne i… tylko ta nazwa! Jak wiele zależy od subiektywnego spojrzenia, prawda? Podobnie jest z elektroniką....
Jan Przemyłski
Wirus, który pochłonął miliony ludzkich istnień, wreszcie może zostać opanowany. Amerykańskim naukowcom udało się usunąć HIV z organizmu myszy za pomocą techniki edycji genów. HIV to wirus doszczętnie niszczący układ immunologiczny. Wyniszczony układ odpornościowy stwarza bardzo niebezpieczną sytuację. Nawet niegroźne bakterie mogą skutkować infekcjami, przed którymi organizm nie potrafi się bronić. Może to doprowadzić do zgonu. Szacuje się, że na świecie żyje ponad 40 mln nosicieli wirusa HIV, w Polsce natomiast może być ich ponad 35 tys. Co gorsza, prawie 50 proc. zainfekowanych nie ma świadomości, że są nosicielami. Zakażenie HIV może przez wiele lat przebiegać bezobjawowo, co bardzo utrudnia diagnozę. Nawet przez 10 lat wirus może nie dawać żadnych symptomów, ale w tym okresie cały...
Artur Szczepanik
W niedzielę 28 maja dojdzie w Warszawie do największej gali Mieszanych Sportów Walki MMA w Europie. Jednym z wydarzeń 39. gali Konfrontacji Sztuk Walki KSW będzie powrót do klatki po sześciu latach jednej z najbardziej kultowych postaci polskiego MMA – Łukasza „Jurasa” Jurkowskiego. Jego rywalem będzie Kameruńczyk Rameau Thierry Sokoudjou. Co Cię skłoniło, żeby wrócić? Brakowało mi adrenaliny związanej z rywalizacją. Zawsze byłem bardzo blisko tej dyscypliny i widziałem, jak ona pięknie się rozwija. Jako komentator i konferansjer żyłem tymi walkami tak, jakbym sam zaraz miał wejść do ringu. Od dwóch lat chodziła mi myśl w głowie, żeby wrócić. Perspektywa walki na Stadionie Narodowym okazała się takim magnesem i katalizatorem mojej decyzji. Poradziłem się znajomych, czy warto łamać...
Wojciech Kamiński
Bezpieczeństwo pacjentów jest zagrożone. W szpitalach dramatycznie brakuje pielęgniarek. Często jedna siostra ma pod opieką kilkudziesięciu pacjentów. A będzie jeszcze gorzej. – Nareszcie nie musiałam wysłuchiwać niegrzecznych uwag ze strony pielęgniarek. Tym razem były miłe, chętnie pomagały pacjentom. Uśmiechały się. Z daleka było widać, że miały za sobą długi weekend i odpoczęły – opowiada pacjentka renomowanego szpitala onkologicznego. – Zdarzało się, że kiedy chory poprosił o szklankę wody, usłyszał w odpowiedzi, aby sobie sam wziął, bo to szpital publiczny, a nie... Hilton – dodaje. Opisywany przypadek niestety nie jest wyjątkiem. I wcale nie chodzi o brak empatii ze strony personelu medycznego. – Pielęgniarki w moim szpitalu są często przemęczone. Widzę je na bardzo długich...
Charakterystyczne grube, czerwono-zielone łodygi i kwaskowaty smak, który kojarzy się z dzieciństwem. Kompot z rabarbaru, robiony przez nasze babcie, nieraz gasił pragnienie w upalny dzień... Rabarbar znaczy „obcy znad Wołgi”, gdyż jego transport z Chin do Europy odbywał się właśnie tą rzeką. Nazwę swą zawdzięcza jednak Grekom i słowu „rhabarbaros”. W Polsce znany jest jako rzewień. Na całym świecie ta bylina uważana jest za warzywo. Wyjątkiem są Stany Zjednoczone, gdzie w 1974 r. zaliczono rabarbar do owoców, gdyż uznano, że tak jak inne frukty wykorzystuje się go do produkcji konfitur. Rabarbar ceniony jest przede wszystkim za swój kwaskowaty i orzeźwiający smak. Rewelacyjnie sprawdza się w słodkich potrawach. Komponując deser z rabarbarem, dobrze jego cierpkość przełamać dużą...
Stefan Czerniecki
Kąty Rybackie. Nawet ładna nazwa. Taka zgrabna i o niezwykłej wymowie. W życiu bym się nie spodziewał, że może tak namacalnie oddawać rzeczywistość tej liczącej ledwie siedmiuset mieszkańców osady. Gdy spojrzymy na mapę w nieco mniejszej skali – takiej obejmującej cały Zalew Wiślany – szybko zrozumiemy, co miał na myśli nadający jej nazwę. I raczej nie był to angielski kupiec Wilhelm Ramsey: ten sam, który jeszcze w 1680 r. wbił palik pod pierwszy historyczny dworek tutejszej osady. Kąty Rybackie. Takiej nazwy Anglik by nie wymyślił. To musiał być ktoś „nasz”. W dodatku z wizją oraz z prawdziwym poczuciem humoru. Gdy wrócimy do mapy, zobaczymy wioskę wciśniętą w północno-zachodni narożnik wielkiego Zalewu Wiślanego. Leży w maleńkiej zatoczce, tworzącej jakby oddzielny, najbardziej...
Jacek Liziniewicz
Rok 2008 był przełomowy w historii ludzkości. To wtedy okazało się, że ponad połowa mieszkańców naszej planety zamieszkuje w miastach. Według ONZ trend ten będzie się utrzymywał do momentu, aż blisko 6 mld osób będzie zamieszkiwać coraz większe metropolie. To wielkie wyzwanie również dla środowiska. Artisanopolis to projekt, którego świat nie widział. To pływające miasto wygrało konkurs organizowany przez Seasteading Institute, który od 2008 r. pracuje nad koncepcją samowystarczalnej sztucznej wyspy zamieszkiwanej przez ludzi. Projekt wybrany w 2016 r. zakłada stworzenie wyspy z 11 platform, które w każdej chwili będzie można przesunąć w dowolne miejsce. 300 mieszkańców sztucznej wyspy na Pacyfiku ma być całkowicie samowystarczalnych. Pożywienia ma im dostarczać system szklarni...
Teksty Rafała Ziemkiewicza cenię i czytam z zainteresowaniem. Uważam go za świetnego analityka naszej sceny politycznej. Jednak kiedy zagłębia się w meandry historii, zmusza mnie do polemiki. Jako publicysta ma prawo do własnej interpretacji dziejów, ale przy nadinterpretacji muszę, jako historyk, zaprotestować. Zacznijmy od tego, że „Złowrogi cień Marszałka” to książka napisana z tezą. Z jednej strony mamy w niej więc szalonego, nieodpowiedzialnego Piłsudskiego i jeszcze gorzej ocenianych jego współpracowników, z drugiej zrównoważoną, mającą sprecyzowaną wizję Polski endecję i jej przywódcę, czyli Romana Dmowskiego. Wola walki Nie zamierzam negować roli tejże formacji w odzyskaniu niepodległości, ale potrzebna jest pewna równowaga. Nie ukrywam również, że credo polityczne endecji...
Zaspokajanie instynktów? Zabawy dużych chłopców? Popularność sportu strzeleckiego rośnie z roku na rok. – Wyobraź sobie taką sytuację: zbój z mordem w oczach i kindżałem w dłoni biegnie w twoim kierunku, a między wami leży sobie na chodniku pistolet. Na szczęście zbój plącze się w szarawarach, Ty jesteś bliżej, więc łapiesz tę broń i… Co zrobisz? – zapytał mnie kilkanaście miesięcy temu Tomek. – Podniosę i strzelę, oczywiście w powietrze – odpowiedziałem błyskotliwie. Tomek Kowalski, instruktor strzelecki, rozkłada na stoliku kilka sztuk broni. Po rutynowym przypomnieniu zasad bezpieczeństwa pokazuje różnice w budowie i zasadach działania najpopularniejszych modeli pistoletów. Dopiero po kilku treningach jestem w stanie przygotować dowolną broń do strzału w czasie krótszym niż 5...
Tomasz Łysiak
Sytuacja, w której my, Polacy, musimy walczyć z coraz częstszym określeniem „polskie obozy zagłady”, wydaje się z gruntu absurdalna, ale wymaga od nas nieustannego budowania w świadomości świata odpowiednio zdefiniowanych pojęć. Wyobraźnia masowa daje się, niestety, łatwo manipulować – a to przez kłamliwe czy powierzchowne edukowanie w szkole, a to przez propagandę w dziełach kultury, prasie, filmach czy książkach. Na szczęście na oszczerstwa i wykrzywianie rzeczywistości reagują obecnie nie tylko polski rząd, ale i rozmaite instytucje państwowe, jak IPN, czy społeczne, np. Reduta Dobrego Imienia, Fundacja Tradycji Miast i Wsi. Dochodzi też do tego działanie zwykłych ludzi, którzy zamiast przyglądać się wszystkiemu z boku i narzekać, po prostu zaczęli walkę. Do tej ostatniej grupy...
Jan Pospieszalski
Wybierając się na uroczystości 100-lecia objawień do Fatimy, kupiłem przewodnik po Portugalii z serii Bezdroża Classic. Okazało się jednak, że zamiast przewodnika trzymam w ręku komunistyczną broszurę propagandową. Cytat: „Powoli rodził się socjalizm (...), a 1 lutego 1908 r. w Lizbonie doszło do udanego zamachu na króla Karola i jego rodzinę”. Zamordowanie króla i jego syna przez członków loży masońskiej, które położyło kres 1000-letniej monarchii portugalskiej, to tylko udany akt w procesie kształtowania się republiki. Autorzy prześlizgują się po następnym 20-leciu, gdy w kraju zapanował chaos, a kolejne ekipy wolnomularzy i republikanów koncentrowały się bardziej na walce z Kościołem niż na gospodarce. Upadały rządy, szalała inflacja, dług kraju rósł w zawrotnym tempie, za to...
Tomasz Terlikowski
Wiele lat temu św. Jan Paweł II ostrzegał przed możliwym rozwojem anty-Kościoła, który w umysłach, sumieniach i sercach ludzi będzie chciał zastąpić Kościół Jezusa Chrystusa. Dziś, jak powiedział ks. Linus Clovis z Family Life International, to proroctwo się na naszych oczach realizuje. A wszystko za sprawą często wysoko postawionych hierarchów Kościoła katolickiego. Jak podkreślił duchowny, rozwój anty-Kościoła następował powoli, ale ostatnio widać go już doskonale. – W ciągu ostatniego pół wieku kryzys w Kościele narastał – powiedział i dodał, że obecnie przybrał on postać „odrzucenia paradygmatu myślenia naszego Pana: tak–tak, nie–nie” i zastąpienia doktryny duszpasterską praktyką. Najmocniejszy atak anty-Kościoła idzie jednak w kierunku małżeństwa i rodziny, które są fundamentem...
„Mali opowiadacze” Roberta Romanowicza to niewielkich rozmiarów książeczka z minimalną ilością słów. Mają one za zadanie jedynie wyzwolić wyobraźnię czytelników. Całość składa się z barwnych ilustracji przedstawiających baśniowe zwierzęta. Każda z nich opisana jest trzema niedokończonymi zdaniami. Czytelnik ma je dowolnie rozwinąć i poskładać. Może z tego stworzyć jedną opowieść lub kilka różnych zazębiających się historii, które codziennie mogą się zmieniać. Rysunki posiadają autorski styl, są utrzymane w nieco surrealistycznym klimacie, który intryguje i motywuje wyobraźnię dzieci, rozleniwioną popkulturową papką. Spodobają się one zarówno dzieciom, jak i dorosłym, którzy razem ze swoimi pociechami będą na ich podstawie snuli opowieści. Co najważniejsze – książeczka przez zabawę...
W 1991 r., kiedy „Gazeta Wyborcza” była w apogeum swojej świetności i każdy Polak zaczynał dzień od jej lektury, Irena Lasota pisze pierwszy artykuł poświęcony temu dziennikowi. Przez miesiąc codziennie go czyta i oblicza, ile razy pojawia na jego łamach nazwisko redaktora naczelnego. Z obliczeń wychodzi, że dziennie było to 4,7. Jej drugi artykuł o Michniku dotyczy jego wsparcia dla Jaruzelskiego. Cios Ireny Lasoty nie dość, że był pierwszy, to jeszcze całkowicie nieoczekiwany, bo wymierzony z samego serca, ze środka hermetycznej grupy nazywanej komandosami. Był Marzec ’68, słynny wiec na dziedzińcu UW. Lasota wchodzi na ławkę i odczytuje rezolucję m.in. przeciwko zdjęciu „Dziadów”. Rok później zostaje skazana na półtora roku więzienia za przynależność do nielegalnej organizacji. W...
Maciej Parowski
Malick praktycznie kręci wciąż ten sam film, byśmy intensywnie, bez mała fizycznie i kulturowo uczestniczyli w przejściach jego bohaterów. W „Drzewie życia” (2011 r.) zupak tresuje synów. Opowieść wciąga nas w krąg biblijnego i freudowskiego fatum, w tej wojnie nie ma zwycięzców. Młody ociera się o grzech kainowy i ojcobójstwo. Ojciec ponosi wychowawczą porażkę, a matka cierpi. W tle celebracja dzieła stworzenia i jego paradoksów, ewokowana z pomocą ujęć przyrodniczych i figury litościwego dinozaura. Towarzyszy temu źle widziany w kinie ekstatyczny komentarz z offu. W „Cienkiej czerwonej linii” doświadczamy absurdów i okropieństw wojny USA z Japonią. Swoim medium uczynił tam reżyser Caviezela, który potem u Gibsona zagrał Chrystusa, męczennika wzorcowego. I tu, jak w „Drzewie życia”,...
Marcin Wolski
Lekturą obowiązkową w czasach komuny był „Krótki kurs WKP(b)”. Mimo drętwego języka była to lektura pasjonująca. Każde wydanie różniło się od poprzedniego, niedawni bohaterowie okazywali się imperialistycznymi szpiegami, rozstrzelanymi w imię ludu, lub po prostu znikali. Jak było naprawdę, można się dowiedzieć z przystępnie napisanej pracy Jakuba Maciejewskiego „Ludzie mroku”. Autor opowiada historię ludzkiego szaleństwa od antycznych mrzonek, przez utopijne koncepcje, wreszcie po próbę urzeczywistnienia fanatycznej ideologii na skalę globalną. Z czego wziął się komunizm? Przed wszystkim z odrzucenia Boga i próby podporządkowania świata „ludzkiemu rozumowi”. Bardzo szybko okazało się, że do realizacji zamierzeń „dobrodzieje ludzkości” potrzebują terroru. I wkrótce terror i propaganda...
Budujemy nowy repertuar, chcemy dobrego teatru operowego spod znaku doskonałej opery – mówi szefowa Warszawskiej Opery Kameralnej Alicja Węgorzewska w rozmowie z muzykologiem Piotrem Iwickim. Zacznijmy od najważniejszego. Festiwal Mozartowski tuż-tuż… Tak, festiwal zaczynamy 12 czerwca i potrwa on do połowy lipca. Mimo wielu sceptycznych opinii i nieprawdziwych plotek, pan Artur Ruciński wystąpi na naszym festiwalu. I jest to dla nas zaszczyt, bowiem „Don Giovanni” z jego kreacją w roli tytułowej to bezspornie jedno z wydarzeń sezonu w całej sztuce operowej w Polsce roku 2017. Zapraszam więc do – i tu niespodzianka – Filharmonii Narodowej w Warszawie właśnie 12 czerwca. Dla melomanów muzyki koncertującej mam znakomitą wiadomość. 17 czerwca w Teatrze Królewskim w Łazienkach wraz z...
Grzegorz Broński
Angelika miała zaledwie 20 lat, gdy zaginęła. Niemal tyle samo czasu trzeba było czekać na wyjaśnienie tajemnicy jej zniknięcia. Niestety, zabrakło szczęśliwego finału. Oboje byli bardzo młodymi ludźmi. Angelika J. ledwo co przestała mieć naście lat, a Daniel, niewiele od niej starszy, był 23-letni mężczyzną. Między nimi zaiskrzyło, pojawiło się mocne uczucie, szybko więc wzięli ślub, a wkrótce zostali również rodzicami. Na świat przyszła ich córeczka Małgosia. Pozornie wyglądali na dobraną parę, a przynajmniej żaden z sąsiadów nie zauważył niczego niepokojącego. Tym łatwiej mężczyźnie było później ich zmanipulować. Zresztą nie tylko znajomych. Daniel z Angeliką zamieszkali w kamienicy w Debrznie koło Człuchowa (Pomorskie). Prowadzili spokojne, przeciętne życie. Nagle jednak ich...
Ryszard Kapuściński
W Narodowym Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown (USA) 27–29 maja odbędzie się IV Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” w USA i Kanadzie. W obu tych krajach bardzo aktywnie działa ponad 20 klubów „GP”. Po upływie czterech lat można powiedzieć, że cele, jakie przed sobą postawili uczestnicy I Zjazdu – „potrzeba integracji środowiska związanego z »Gazetą Polską«, poznania się, wymiany doświadczeń i pomysłów, ale przede wszystkim wspólnej rozmowy o Polsce, płynącej z troski i miłości do Ojczyzny” – są konsekwentnie realizowane i środowisko Polaków skupione wokół klubów „GP” jest coraz bardziej zintegrowane. Działalność klubów ma niezwykle pozytywny wpływ na Polonię w USA i Kanadzie. Program zjazdu przedstawia się niezwykle bogato. W trzydniowym zjeździe weźmie udział większość...
Wojciech Mucha
„I ruszała wiara w pole, od Chicago do Tobolska, żeby Polska, żeby...” – nuciłem sobie, przygotowując się do IV Zjazdu Klubów „GP” USA i Kanady. I w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać, gdzie właściwie jest ten cały Tobolsk? No bo gdzie jest Chicago, a tym bardziej Polska, to każdy wie. Więc sprawdziłem. Leży sobie hen, na Syberii, w obwodzie tiumeńskim i (jak donosi „Komsomolska Prawda”) szykuje się do obchodów 430-lecia założenia miasta. Tu przyszedł na świat Dmitrij Mendelejew, autor słynnej tablicy. Stąd też w ostatnią ziemską wędrówkę do jekaterynburskiej piwnicy, gdzie zamordowało go Czeka, wyruszył wraz z rodziną car Rosji Mikołaj II. Polacy trafiali tu głównie jako zesłańcy, z powodów politycznych lub ze względu na wiarę. Pierwsze informacje o sybirskich katorżnikach znad...
Magdalena Złotnicka
Podczas protestu w Sejmie myślała o tym, żeby skoczyć „zrobić sobie paznokcie”. Jako rzecznik Nowoczesnej dała się przyłapać na kłamstwie. Ale wiele wskazuje, że to właśnie ona zastąpi Ryszarda Petru na stanowisku szefa partii. Katarzyna Lubnauer z domu Libudzisz po raz pierwszy została posłem w 2015 r. Jej matka to z wykształcenia mikrobiolog, ojciec zaś – inżynier chemik. Co ciekawe, tenże ojciec, Jerzy Libudzisz, to długoletni członek PZPR. Portal niezalezna.pl, opierając się na dokumentach IPN informował, że Libudzisz pracował w zakładach „Polonit”, gdzie zajmował stanowiska kierownicze. W połowie lat 70. był przewodniczącym komisji w Komitecie Zakładowym PZPR. Do PZPR należała także matka posłanki, Zdzisława, pracownik naukowy Politechniki Łódzkiej. Katarzyna Lubnauer w 1993 r....
Jan Przemyłski
Podczas protestu w Sejmie myślała o tym, żeby skoczyć „zrobić sobie paznokcie”. Jako rzecznik Nowoczesnej dała się przyłapać na kłamstwie. Ale wiele wskazuje, że to właśnie ona zastąpi Ryszarda Petru na stanowisku szefa partii. Katarzyna Lubnauer z domu Libudzisz po raz pierwszy została posłem w 2015 r. Jej matka to z wykształcenia mikrobiolog, ojciec zaś – inżynier chemik. Co ciekawe, tenże ojciec, Jerzy Libudzisz, to długoletni członek PZPR. Portal niezalezna.pl, opierając się na dokumentach IPN informował, że Libudzisz pracował w zakładach „Polonit”, gdzie zajmował stanowiska kierownicze. W połowie lat 70. był przewodniczącym komisji w Komitecie Zakładowym PZPR. Do PZPR należała także matka posłanki, Zdzisława, pracownik naukowy Politechniki Łódzkiej. Katarzyna Lubnauer w 1993 r....
Ministerstwo Rozwoju zamieściło na swoich stronach internetowych prezentację pokazującą projekt zmniejszenia składek na ubezpieczenie społeczne dla mikroprzedsiębiorstw. Mimo iż minął miesiąc, nie doczekaliśmy się jeszcze konkretów w formie ustawy. Spróbuję opisać to, co jest dostępne oraz co z tego wynika. Ministerstwo potwierdziło fakt, iż jesteśmy jedynym krajem europejskim OECD ze stałą kwotą obowiązkowych składek ubezpieczeniowych dla drobnych przedsiębiorców. Propozycja zmiany sposobu ich naliczania jest skierowana do mikroprzedsiębiorstw z branży usługowej, których przychody nie przekraczają 60 tys. zł rocznie. W miejsce stałych kwot na ZUS proponuje się wprowadzenie niemal liniowej opłaty liczonej od przychodu. Przedsiębiorcy mający przychody mniejsze niż 2,5-krotność...
Po czym poznać dobrego gospodarza? Już starożytni twierdzili, że powinien sprawnie zarządzać domem, zarabiać na utrzymanie i szanować pieniądz. Tu upatrywałbym źródeł sukcesu Mateusza Morawieckiego. Wzrost PKB w pierwszym kwartale tego roku wyniósł aż 4 proc. Ta wiadomość zelektryzowała debatę ekonomiczną w Polsce. Na dodatek wskaźniki koniunktury powracają do poziomów sprzed dziewięciu lat, stopa bezrobocia jest tak niska, jak na początku transformacji, a optymizm konsumentów bije historyczne rekordy. Co się wydarzyło, że plan Morawieckiego zadziałał? Bo że tak się stało, to widać. A przecież nie miał szans! Andrzej Rzońca, namaszczony przez opozycję na dyżurnego adwersarza premiera Morawieckiego, pod koniec ub. roku wieszczył zbliżający się kryzys i nadchodzącą recesję...
Udział strategicznych podmiotów infrastruktury państwa w informatyzacji kraju był tematem debaty przeprowadzonej pod patronatem „Gazety Polskiej” 10 maja w Domu Dziennikarza w Warszawie. W prowadzonej przez Aleksandrę Świkszcz i Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”, debacie brali udział Kazimierz Smoliński, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa, poseł Bogdan Rzońca, przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury, Przemysław Sypniewski, prezes zarządu Poczty Polskiej, i Marek Cywiński, prezes Kapsch Telematic Services. Otwierając spotkanie, redaktor Tomasz Sakiewicz zwrócił uwagę, że coraz istotniejszą rolę w naszym życiu odgrywają informacje przekazywane w formie elektronicznej. Wraz z szybkością przekazu takich danych rośnie jednak...
Polska znajdzie się w gronie globalnych graczy gospodarczych. Dzięki obecności w chińskim projekcie Nowego Jedwabnego Szlaku nasz kraj może stać się centrum komunikacyjnym w handlu między Państwem Środka a Europą Początek dało Forum „Pas i Szlak”, które odbyło się w połowie maja w Pekinie z udziałem 29 szefów państw, w tym premier Beaty Szydło. Zapadły tam ustalenia, które mogą zmienić światowy handel. Inicjator spotkania – przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping zadeklarował sumę 100 mld dol. na rozruszanie nowej inicjatywy. Przedsięwzięcie „Pas i Szlak” odnosi się do Pasa Gospodarczego wzdłuż Jedwabnego Szlaku oraz do Morskiego Jedwabnego Szlaku XXI w. Inicjatywa na celu promocję współpracy gospodarczej wśród krajów położonych wzdłuż szlaku, jak też oddalonych od...
Elektrownia jądrowa na Białorusi to instrument nacisku Kremla na kraje regionu. – Budowana w Ostrowcu na Białorusi elektrownia jądrowa będzie wykorzystywana przez Rosję jako środek nacisku na kraje regionu – powiedział dr Adam Lelonek, prezes Centrum Analiz Propagandy i Dezinformacji w rozmowie z portalem charter97.org. Budowa elektrowni atomowej w białoruskim Ostrowcu postrzegana jest na Litwie jako jeden z elementów wojny informacyjnej, którą w swoich interesach wykorzystuje Kreml. Tymczasem polskie media tematowi nie poświęcają zbytniej uwagi. Dlaczego? – W tej chwili to pytanie nie jest istotne dla mediów w Polsce i bardzo wątpię, że prasa się nim zainteresuje.  Niestety, jednym z głównych powodów, dla którego sytuacja wygląda tak, a nie...
Wojciech Mucha
Dziś w rubryce obalamy pięć największych rosyjskich mitów o NATO. Mit 1: NATO przygotowuje atak na Rosję. NATO jest sojuszem obronnym, którego ćwiczenia i rozmieszczenie wojskowe nie są skierowane przeciwko Rosji lub innemu krajowi. W bezpośredniej reakcji na rosyjskie wykorzystanie sił zbrojnych wobec swoich sąsiadów, NATO wysłało międzynarodowe grupy bojowe do państw bałtyckich i Polski. Nie można ich porównać do trzech dywizji, które Rosja utworzyła w Zachodnim i Południowym Rejonie Wojskowym. Mit 2: rozszerzenie NATO zagraża Rosji. Każdy kraj, który przystąpi do NATO, podpisuje zobowiązanie, że „Sojusz nie dąży do konfrontacji i nie stwarza zagrożenia dla Rosji”. Każdy suwerenny naród ma prawo wybrać własne zabezpieczenia. Jest to podstawowa zasada bezpieczeństwa europejskiego...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej. Parlament UE za ukaraniem Węgier 17 maja Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą UE do ukarania władz Węgier za rzekome „naruszanie rządów prawa” i „łamanie zasad demokracji”. Projekt rezolucji został przedłożony przez frakcje socjalistów, Zielonych, liberałów i skrajnej lewicy (GUE). Parlament UE uznał również, że Komisja Europejska powinna prowadzić „ścisły monitoring” wykorzystania przez Węgry unijnych funduszy. Za rezolucją głosowało 393 posłów, 221 było przeciw, a 64 wstrzymało się od głosu. Większość posłów z Polski głosowała za rezolucją. Pomoc UE dla państw Pacyfiku Władze Unii Europejskiej zapowiedziały, że do 2020 r. przeznaczą 800 mln euro dla kilkunastu państw regionu Pacyfiku. Połowa tych środków ma być...
Olga Alehno
Porzuceni na niebezpiecznej Białorusi Patrząc przez okno pociągu na dworcu kolejowym w Terespolu na granicy Polski z Białorusią, zauważam znajomy widok. Około 60 osób ubiegających się o azyl czeka na odesłanie z powrotem do Brestu na Białorusi, 20 minut stąd. Większość to rodziny, wiele jest z małymi dziećmi, i jak później się dowiedziałam, pochodzą z Czeczenii i Tadżykistanu. Polski celnik przed chwilą zabronił im prawa do azylu w Polsce. (…) Białoruś nie jest bezpieczna dla osób ubiegających się o azyl. Jej system azylowy nie działa. Zarówno Czeczeni, jak i Tadżykowie są narażeni na prześladowanie ze strony sił specjalnych Czeczenii i Tadżykistanu. Czeczeńskie władze brutalnie traktują swoich krytyków i ich rodziny, nawet za granicą. W Tadżykistanie setki zwolenników obecnie...
„B” jak Bułgar W odpowiedzi na niewpuszczenie na Eurowizję przedstawicielki Rosji (za występ na anektowanym Krymie) Moskwa odpaliła tajną broń. Był nią posiadający rosyjski paszport Krystian Kostow z Bułgarii. W swej krótkiej karierze też zdążył wystąpić na Krymie, ale Ukraińcy uznali, że jako młody i głupi nie wiedział, co czyni, więc pozwolili mu zaśpiewać w Kijowie. Szkolony w Moskwie na gwiazdę pop nastolatek z Bułgarii „odwdzięczył się” zapowiedzią, że gdy zdobędzie Kryształowy Mikrofon, to po powrocie do Rosji publicznie go rozbije. Plan „B” się nie powiódł, ale było blisko. Bułgar zajął 2. miejsce. Reinkarnacja czy ekshumacja? Grupa motoryzacyjna GAZ planuje wznowić produkcję samochodów Wołga, której zaprzestano w 2008 r. I nie chodzi o serię dla kolekcjonerów. W kompanii...
Ryszard Czarnecki
Jakże to interesujące, żeby nie powiedzieć – charakterystyczne, że UE zgłasza pretensje do swoich trzech członków: Polski, Węgier i Rumunii, którzy – cóż za przypadek! ‒ znajdują się w najściślejszej unijnej czołówce, gdy chodzi o rozwój gospodarczy. Ba, znowu przypadek, co za koincydencja! ‒ wszystkie te trzy państwa są z tzw. nowej Unii, na którą to nową Unię dawna Piętnastka, czyli stara Unia, patrzy tradycyjnie, tak jak patrzy się na mróweczki z 10 piętra. Bruksela uważa, że trzeba przylać kijem, żeby była dyscyplina i każdy znał swoje miejsce w szeregu. Bo przecież dla wielu bogatych krajów, które dziś wcielają się wobec Polski w rolę prokuratorów, z namaszczeniem ubierają togi sędziów i myślą, że są nauczycielami wobec krnąbrnych polskich uczniów, to obciach, że średnia wzrostu...
Zwolniony przez Donalda Trumpa dyrektor FBI James Comey prowadził śledztwa zarówno w sprawie maili Clinton, jak i rosyjskiej ingerencji w wybory. Żadne z nich nie przyniosło imponujących rezultatów, a Comey pozostawał w centrum amerykańskiej polityki. Niewiele jest w świecie polityki takich postaci jak James Comey. Zwolniony dyrektor FBI może bowiem powiedzieć, że w bardzo krótkim czasie wszyscy go kochali i wszyscy go nienawidzili, z tym zastrzeżeniem, że robili to na zmianę. Gdy zamknął śledztwo dotyczące maili Clinton, pokochali go Demokraci, a politycznym aparatczykiem nazwali Republikanie. Gdy otworzył je na nowo, nastąpiła zamiana ról, zwolennicy Clinton wypomnieli mu republikańską przeszłość i oskarżyli o chęć zniszczenia kandydatki Demokratów w przededniu wyborów. Ale niechęć...
Antoni Rybczyński
Moskwa chwali się „strefami deeskalacji”, Waszyngton odlicza dni do zdobycia Rakki, Ankara zaś próbuje zneutralizować Kurdów. W najbliższych tygodniach najważniejsze sprawy w Syrii rozstrzygną się między Rosją, Turcją i Stanami Zjednoczonymi.   Wygląda na to, że Kreml postanowił dogadać się jakoś z Białym Domem w sprawie nieformalnego podziału stref wpływu w Syrii i zamrożenia konfliktu. Problem w tym, że Amerykanom nie spieszy się do „dealu” na warunkach proponowanych przez Rosjan, a poza tym pozostają jeszcze Teheran i Damaszek – chcące prowadzić wojnę do końca. Zresztą i Irańczycy, i Asad obawiają się, że Kreml zechce ich przehandlować w zamian za bazy w Syrii i korzyści w innych regionach świata. Sytuacja jest w każdym razie niejasna i dająca szerokie pole do interpretacji....
Współczesny komandos to nie uzbrojony po zęby Rambo, lecz wyszkolony i wyedukowany specjalista, obsługujący zaawansowany technologicznie sprzęt, warty miliony złotych – z st. chor. Adamem Kraszewskim z Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu rozmawia Konrad Wysocki. Jak w skrócie można scharakteryzować misję Jednostki Wojskowej Komandosów? JWK w Lublińcu, podobnie jak wszystkie jednostki Wojska Polskiego, ma przede wszystkim bronić niepodległości naszego kraju. Następnym zadaniem jest wywiązywanie się ze zobowiązań sojuszniczych, wynikających m.in. z członkostwa RP w NATO i Unii Europejskiej.  JWK nie ogranicza się do jakiegoś szczególnego zadania, więc w praktyce możemy wykonywać większość operacji specjalnych. W każdych warunkach klimatycznych: na lądzie i na wodach...
Dawid Wildstein
Zwycięstwo Macrona dało eurokratom wiatr w żagle. I, jak niestety mogliśmy się domyślić, ten wzrost energii nie został ukierunkowany na naprawę słabnącej Unii, ale na pogłębienie jej dotychczasowych patologii. Nie miejsce tu na pisanie o ostentacyjnych kłamstwach opozycji w kwestii jej stosunku do uchodźców czy o nagłych woltach Schetyny, tutaj sprawa jest oczywista dla każdego – zrobią wszystko to, co nakażą im ośrodki decyzyjne w Unii. Nawet jeśli skończy się to przymusową relokacją uchodźców w Polsce, w strzeżonych, otoczonych drutem kolczastym obozach (spełni się w ten sposób w końcu marzenie wielu o naprawdę „polskich obozach”). Ale opozycja jest taka, jak każdy widzi – na ulicy się nie udało, zostaje wierność Brukseli. Smutniejsze jest to, co wyprawia establishment unijny. Żadne...
Jerzy Targalski
Stale słyszymy o decyzjach sądów o zwolnieniu złodziei, by mogli odpowiadać z wolnej stopy, i skazywaniu za wystąpienia przeciw tradycji komunistycznej. Nie jest to ani przypadek, ani wynik tchórzostwa sędziów, lecz konsekwentna akcja pokazywania bezsilności władzy. Właśnie usłyszeliśmy, że prace nad rządowym projektem reformy sądownictwa w sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka zostały przerwane. Opozycja zarzucała mu przecież łamanie trójpodziału władzy. Słyszeliśmy nieustannie, że sędziowie żadnego złodzieja nie skażą i dlatego nie ma sensu teraz wytaczać procesów. Argument tłumaczący bierność pozornie wydawał się słuszny. Pozornie, gdyż zakładał, że wszyscy sędziowie są sabotażystami, a nacisk opinii publicznej się nie liczy. Teraz wybrano jednak wszczynanie procesów...
Magdalena Złotnicka
Jedziemy samochodem. Kamil zadaje mi zagadki, w których trzeba obliczyć prędkość mijających się pociągów czy jadącego motoru. Czuję się jak na znienawidzonej w czasach licealnych fizyce: nie znam odpowiedzi na żadne pytanie. A fakt, że Kamil ma 9 lat, wcale nie poprawia mi samopoczucia. Lublin. Czekamy na Patryka Wrońskiego, ojca 9-letniego Kamila. Przez przejście dla pieszych szerokim krokiem zbliża się młody mężczyzna, na ręku niesie małego chłopczyka. Drugi, starszy, idzie obok. Gdyby nie to, że mężczyzna macha w naszą stronę, pewnie byśmy go nie zauważyli. Takich ojców z dziećmi codziennie na ulicy mija się setki. Wroński podchodzi, wita się. Przedstawia się też starszy chłopczyk. To właśnie Kamil. Młodszego Antosia bardziej od nas interesuje budynek dworca – tata obiecał, że...
Jakub Augustyn Maciejewski
Marksiści są orędownikami totalitarnego ustroju, a mimo zakazu zapisanego w Konstytucji znów odświeżają tezy proroka komunizmu. Młode pokolenie Polaków coraz mocniej odcina się od dziedzictwa PRL. Łzy nad „znieważaniem” totalitarnego filozofa wylały się przy okazji kampanii jednej z firm promującej antykomunistyczne symbole – producent odzieży opublikował zdjęcia, na których młodzi ludzie przepuszczają dzieła Marksa przez maszynkę do mięsa. Lewica oburzyła się. Igor Rakowski-Kłos z „Gazety Wyborczej” zapewnia, że Marks był zafascynowany Polską i patrioci nie powinni się z niego śmiać. Redaktor przypomina, że komunistyczny ideolog popierał powstanie styczniowe z 1863 r. Czyżby? Przede wszystkim teoretyk „ustroju bez własności prywatnej” nigdy nie był za czymkolwiek – był tylko i...
Joanna Lichocka
Będą kolejne decyzje rządu w sprawie polepszenia sytuacji materialnej Polaków. Znów wzrośnie płaca minimalna i stawka godzinowa. Dobra zmiana jest bowiem dla ludzi – nie dla postkomunistycznych elit. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska skierowała do Komitetu Stałego Rady Ministrów propozycję podniesienia minimalnego wynagrodzenia do 2100 zł. Byłoby to 47,27 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Wzrost płacy minimalnej ma obowiązywać od 1 stycznia. Wiąże się to także z podniesieniem minimalnej stawki godzinowej. Od przyszłego roku pracodawcy nie będą mogli płacić mniej niż 13 zł i 70 gr. Oznacza to, że najniższe wynagrodzenie wzrośnie o około 5 proc. Propozycję minister Rafalskiej musi zaakceptować rząd i… może te kwoty jeszcze nieco podnieść. Tak było w ubiegłym...

Pages