Nr 9 z 1 marca 2017

Tomasz Łysiak
Fenomen Żołnierzy Wyklętych stał się czymś więcej niż tylko zjawiskiem dotyczącym historii samej w sobie. Niezłomni wydobyci z mroku, zapomnienia i trwającego dekady „wyklęcia” stali się symbolem nowej wizji Polski – stojącej na fundamencie dawnych wartości. Co ważniejsze – w dzisiejszych czasach są nam bardzo potrzebni, przypominając o tym, że warto trwać przy Prawdzie za wszelką cenę. Bo dookoła jest ciągle wiele podłości i zła. W niniejszym dodatku „Gazeta Polska Historia” składamy hołd czynowi Żołnierzy Wyklętych, radując się, że wreszcie żyjemy w państwie, w którym otwiera się droga do przywracania naszym bohaterom należnego im miejsca i pamięci. Nasz tygodnik objął patronatem Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. W cotygodniowej stałej rubryce będziemy...
Michał Rachoń
Preparowanie kłamstw i ubieranie ich w szaty informacji jest jedną z najczęściej stosowanych przez Rosję i jej agenturę form ataku na wojskowe procesy decyzyjne w państwach NATO. „Rosyjska 13-latka zgwałcona przez imigrantów w Niemczech!” – podaje internetowa witryna Międzynarodowego Komitetu Rosyjskich Niemców. W ślad za nią słowa cytują rosyjskie media, na które powołuje się Siergiej Ławrow, ostro rugając niemiecki rząd. Pod siedzibą Angeli Merkel zbiera się wściekła demonstracja. Wiadomość idzie w świat, choć jest wyssanym z palca kłamstwem.   „Stacjonujący na Litwie niemieccy żołnierze zgwałcili dziecko!”. W lutym 2017 r. na adresy mailowe litewskich parlamentarzystów i mediów trafia szczegółowy opis rzekomego zbiorowego gwałtu na 5-letniej wychowance domu dziecka, jakiego...
Katarzyna Gójska-Hejke
W artykule opublikowanym w tym numerze „GP” Dorota Kania ujawnia okoliczności wydarzeń poprzedzających dramat 10.04.2010 r. Po tej publikacji trudno nie zadać pytań: czy podróż do Wilna tuż przed uroczystościami katyńskimi była niezbędna dla przeprowadzenia operacji „Smoleńsk”? Wyjazd śp. Lecha Kaczyńskiego 8 kwietnia nie miał uzasadnienia dyplomatycznego. Kto dostarczył prezydentowi informacje, że jest inaczej? Co robiły w tej sprawie MSZ i ambasada RP w Wilnie, od 2005 r. kierowana przez osobę mocno związaną z Moskwą, wojskową bezpieką i WSI? Na te pytania odpowiedzi powinny szukać prokuratura i polskie służby specjalne. Jednak na fakty upublicznione przez Dorotę Kanię należy spojrzeć także z perspektywy relacji polsko-litewskich, jakże istotnych w świetle agresywnej polityki Kremla...
Robert Tekieli
Media społecznościowe rozgrzane są dziś do czerwoności. Trwają setki, tysiące pojedynków w obronie „Klątwy” czy prawa Kuby Wątłego do nurzania przeciwników w gnoju. W powietrzu fruwają faktury, Misiewicze, faszyzmy. Gorące i brudne słowa. Polemiki w sieci przekraczają wszelkie granice. To pułapka. Wejście w to szambo przez prawą stronę Internetu jest absurdem. Jednym z elementów przetestowanej w 2007 r. taktyki walki Mordoru z PiS jest wprowadzenie nastroju publicznej histerii i utrzymywanie go ponad wytrzymałość społeczeństwa. Głównym zasobem totalnej opozycji są media. Ataki nie ustaną. Po pani premier mającej czelność wracać na weekend z Warszawy do domu, by staranować niewinnego młodego kierowcę, mamy ministra obrony na pasach. Po powieszeniu figury świętego na sznurze w przestrzeń...
Współczesne samochody są jak pizza. Nazywają się inaczej: capriciosa, neapolitana czy funghi, ale główne składniki są te same. Identyczne ciasto, ten sam sos i ser. Różnice są drobne. Na jednej więcej szynki, na innej nie ma grzybów albo są dodatkowe kapary. Podobnie jest z samochodami. Te najistotniejsze elementy w ramach jednego koncernu są takie same. Płyta podłogowa, silniki, zawieszenie są wspólne dla wielu modeli. To producenci decydują, który będzie odrobinę większy lub będzie mógł się pochwalić szlachetniejszym wnętrzem. Do niektórych można zamówić także dodatkowe cztery sery. Wtedy nazywa się quattro stagioni, przepraszam, oczywiście quattro lub 4motion. Wybierając pizzę, kierujemy się smakiem. Podobnie jest z samochodami. Volskwagen Tiguan, Skoda Kodiaq, Seat Ateca, a nawet...
Jan Przemyłski
Paczki o wadze do kilku kilogramów będą dostarczane pod nasz dom przez drony. Ma to znacznie skrócić czas oczekiwania klienta na zakupiony towar, a także zminimalizować koszty przesyłki. Drony już od kilku lat podbijają serca gadżeciarzy. Małe, lekkie maszyny latające robiły do tej pory furorę głównie jako urządzenia do robienia zdjęć lub nagrywania filmów z lotu ptaka. Jednak mają one dużo większy potencjał, z którego póki co korzystają np. armie, transportując za ich pomocą materiały wybuchowe lub żywność. Wystarczy jednak chwilę się zastanowić, by wyobrazić sobie, jak użyteczne mogłyby być te maszyny w handlu i transporcie. Coraz więcej ludzi robi zakupy w Internecie. Meble, odzież, artykuły spożywcze –  e-sklepy oferują dosłownie wszystko, często za bardzo konkurencyjne ceny....
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Tanio, zdrowo i smacznie? 66 proc. żywności z rosyjskich sklepów może być szkodliwe dla zdrowia – informuje agencja Rospotriebnadzor. To m.in. towary wyprodukowane przez... nieistniejące firmy, czyli nie wiadomo przez kogo, gdzie i kiedy. Pocieszeniem może być fakt, że w 2016 r. aktywność konsumencka Rosjan zmniejszyła się o 5 proc., a ze wszystkich artykułów spożywczych zwiększyło się spożycie tylko najtańszych – ziemniaków, kapusty, cebuli i marchwi. Eksportowy gigant Aż 30 proc. rosyjskiego eksportu piwa i mięsa przypada na rynki... tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych. To ile tego w ogóle...
Jan Pospieszalski
Gdy w niemieckich miastach rodzice protestowali przeciw paradzie gejów i lesbijek, uczestnicy parady wykrzykiwali w ich stronę: wasze dzieci będą takie jak my! Dziś, gdy za sprawą bluźnierczej operacji udającej spektakl w Teatrze Powszechnym dyskusję sprowadza się do problemu wolności wypowiedzi artystycznej oraz granic sztuki i prowokacji jako prawomocnego środka wyrazu, dołączam do tych, którzy mówią o światopoglądowej wojnie prowadzonej w obszarze kultury. Wojny, którą wiele lat temu lewicowa międzynarodówka wypowiedziała cywilizacji chrześcijańskiej, a celem agresji są wartości, na których opiera się nasza wspólnota. Ich kłopot, że polskie społeczeństwo w swojej masie raczej jest konserwatywne, dlatego neobolszewicy, licząc na długofalowe efekty, sięgają po najmłodszych. W maju...
Marcin Wolski
W najszacowniejszej i najstarszej działającej na świecie instytucji, jaką jest kuria rzymska, kiedy dochodzi do kolejnego procesu beatyfikacyjnego czy kanonizacyjnego, niezwłocznie powołany zostaje fachowiec, tzw. adwokat diabła. I nie chodzi wcale o to, aby z góry podważać zasługi potencjalnego świętego, ale by zabezpieczyć się przed możliwością błędu, uprzedzić ewentualne krytyki. Parokrotnie zwracałem się z propozycją do rozmaitych wpływowych osób, aby skorzystać z doświadczeń Watykanu i powołać kogoś takiego u nas. Eksperta, lub nawet zespół, który badałby bezlitośnie każdą propozycję rządu, grupy posłów czy liderów rządzącej partii pod kątem ewentualnych błędów i strat wizerunkowych. W ciągu ostatniego roku parokrotnie dzięki czujności i zimnej krwi naczelnika państwa uniknięto...
W październiku ubiegłego roku grupa artystów zebrała się pod Pałacem Kultury, ściślej – na schodach Teatru Dramatycznego mieszczącego się w tymże pałacu, pod hasłem „NIE ODDAMY WAM KULTURY!”. W zawołaniu tym jako podmiot ukryty występuje jakieś tajemnicze „my”. I ono właśnie postanowiło nie oddać kultury równie enigmatycznej grupie, określonej zaimkiem „wam”. Klasyczny podział społeczeństwa polskiego na „my” i „oni” jest  uświęcony tradycją jak sam Pałac i można powiedzieć, że rozpoczął się wraz z pierwszym wbiciem łopaty w grunt pod jego budowę. Wpatrując się ze zdumieniem w butną deklarację wypisaną na transparencie, próbujemy rozszyfrować jej sens. O co może chodzić tym aktorom, bo to oni właśnie stanowili większość manifestujących. Co mają na myśli? Przecież wysunęli się tu...
Czy wiecie Państwo, że popularny „Super farmer” to tak naprawdę kontynuacja przedwojennej polskiej gry dla dzieci „Hodowla zwierzątek”? Jedna z najstarszych tzw. planszówek stworzonych w Polsce cieszy się popularnością wśród dzieci na całym świecie. Jej twórcą jest wybitny matematyk, przedstawiciel warszawskiej szkoły matematycznej, profesor Karol Borsuk, a powstała w 1943 r. podczas okupacji Warszawy. Planszę, kostki i pozostałe elementy gry ręcznie wykonywała z tektury żona matematyka Zofia Borsuk, a pomagała jej przyjaciółka rodziny Janina Śliwicka, która tworzyła ilustracje zwierzątek. Niestety podczas powstania warszawskiego spłonęły niemal wszystkie egzemplarze. Szczęśliwie po latach odnaleziono gdzieś poza Warszawą jeden egzemplarz gry, na podstawie którego ją odtworzono i po...
Maciej Parowski
„Pokot” oraz powieść, na której go oparto („Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk), zachęcają do mordu. „Sądziła, że jako kobiecie jej wolno, bo cóż jej kto zrobi” – mawiał Gombrowicz. Tu są dwie autorki, które wzbudzają w sobie tzw. słuszny gniew, by moralnie mieć z górki. Na ekranie myśliwi i kłusownicy. Oto komendant policji pod butem właściciela lisiej fermy, lubieżny prezes, ksiądz, któremu Hubertus pomylił się z Jezusem. Władczy i okrutni wobec saren, cudzych psów i bezbronnych kobiet, nie darują też słabszym chłopom. Narratorem i demiurgiem jest tu emerytowana inżynier, nauczycielka Duszejko. Jej oczami oglądamy pagórki pod śniegiem i czerwone jesienią. Z nią patrzymy na dziwny odwet – po pokocie zwierząt przychodzi kryska na ich zabójców. Walą się na śnieg, w...
Marcin Wolski
Czy ktoś ma władzę większą niż on? George Soros – najniebezpieczniejszy człowiek świata – jak nazywa go jego biograf Andreas von Retyi, działa za własne pieniądze, które zdobył dzięki gigantycznym spekulacjom, i realizuje własne interesy. Urodzony w 1930 r. na Węgrzech, początkowo nazywał się Georgy Schwartz, ale podczas okupacji zmienił nazwisko i ukrył swoje żydowskie pochodzenie. Czy wtedy również pozbył się empatii? Jako 14-latek pracował bowiem przy konfiskacie żydowskiego mienia. Z nastaniem komunizmu prysnął na Zachód. Studiując ekonomię, zarabiał jako malarz i tragarz. Wtedy też zetknął się z ideą „społeczeństwa otwartego” i zaakceptował tezę Karla Poppera, że nie ma co szukać prawdy absolutnej, tylko pokojowo współpracować. Po latach zaczął robić karierę w funduszach...
Magdalena Piejko
Od wielu lat brakowało mi w polskiej muzyce kogoś, z kim mógłbym się utożsamiać, utworów, z którymi mogłeś iść przez życie… – z Witkiem Mikołajczukiem, znanym jako „Witek z ulicy”, rozmawia Magdalena Piejko Legenda miejska mówi, że zanim trafiłeś ze swoimi piosenkami na ulicę, pracowałeś w korporacji. Jak to wyglądało naprawdę? Ludzie to trochę upraszczają, bo to fajnie brzmi, rzeczywistość wygląda nieco inaczej. To nie jest tak, że pracowałem np. w „Mordorze” na ulicy Domaniewskiej, zamknięty jak typowy „korpo- szczur”, który ma kartę i musi ją codziennie o 8 rano odbijać. Byłem dość wolnym przedsiębiorcą. Robiłem jednak coś, czego nie lubiłem – pracowałem w handlu. Na początku więc, kiedy już wylądowałem na ulicy z akordeonem, to nie śpiewałem piosenek. Byłem zmęczony mową, miałem...
Magdalena Piejko
W czerwcu zeszłego roku  kuratorzy „50 Bienalle” wycięli z programu międzynarodowy przegląd plakatu, teraz dyrekcja warszawskiego Salonu Plakatu postanowiła zrezygnować z 17 edycji salonu ze względu na „pilną potrzebą rewizji dotychczasowej formuły”. Wybitnych plakacistów w Polsce nie brakuje. Dlaczego więc nie ma miejsca, w którym mogliby wystawiać swoje prace? Sprzeciw środowiska artystycznego przeciwko organizatorom zeszłorocznego Biennale Plakatu w Warszawie nie przyniósł rezultatu.  Kilkudziesięciu artystów, kuratorów i wykładowców Akademii Sztuk Pięknych protestowało wtedy przeciwko dewastacji jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich imprez kulturalnych. Z jubileuszowej 50. edycji festiwalu usunięto jego najważniejszą część – międzynarodowy konkurs plakatów. Sprawa...
Wojciech Kamiński
Hormonalne leki antykoncepcyjne będą dostępne tylko na receptę, w tym tabletki ellaOne, które w tej chwili mogą kupić nawet piętnastolatki. Dzieci już nie dostaną w aptece środków wczesnoporonnych, a środowiska proaborcyjne oskarżają rząd o ograniczanie „antykoncepcji awaryjnej”. „Dałaś się ponieść fantazji? Odbyłaś stosunek seksualny bez zabezpieczenia? Nie martw się. Nie grozi ci ciąża. Wystarczy, że połkniesz tabletkę. Nie musisz iść do lekarza, ellaOne jest bez recepty. Kupisz ją w aptece. Wystarczy, że masz ukończone 15 lat! – Internet jest pełen podobnie brzmiących haseł, zachęcających do stosowania tzw. antykoncepcji awaryjnej. Tabletkę ellaOne „podarował” dzieciom minister zdrowia w rządzie PO–PSL Bartosz Arłukowicz. W wyniku jego decyzji z kwietnia 2015 r. ten hormonalny...
Już Ewa dała się nim skusić w biblijnym raju. Dziś jabłka to najczęściej uprawiane i najchętniej jadane owoce na świecie. Ojczyzną jabłoni są Chiny. Stamtąd rozprzestrzeniły się po całej Azji i dotarły do Europy. O powszechnym uprawianiu jabłoni w Polsce pisał Mikołaj Rej z Nagłowic. Dziś dominują u nas odmiany „importowane”. Mało kto pamięta smak popularnych niegdyś koszteli, koksów, malinówek, kronselek czy landsberskich. Jabłka dojrzewają od wczesnego lata do późnej jesieni – kolejno odmiany letnie, jesienne i zimowe. Odpowiednio przechowywane, zachowują walory smakowe i odżywcze nawet przez dziesięć miesięcy. Znanych jest ponad 10 tysięcy odmian jabłek. Twarde, słodkie i soczyste, nazywane deserowymi, jada się na surowo. Rozgotowują się wolno, więc można je dodać do potrawy, w...
Jacek Liziniewicz
Lasy Państwowe wraz z Ministerstwem Środowiska przedstawiły pierwsze wyniki największej w historii Puszczy Białowieskiej inwentaryzacji przyrodniczej. Już dzisiaj wiadomo, że zrewidować będzie trzeba część dogmatów, które głoszono przez ostatnie lata. Od lat wśród naukowców trwa spór o to, jak należy chronić Puszczę Białowieską. Po jednej stronie barykady są zwolennicy pielęgnacji lasów i dbania o stan przyrody przez człowieka, z drugiej zaś aktywiści ekologiczni i naukowcy, którzy nie zgadzają się na ingerencję ludzi w ekosystem. Mimo że spór ten trwa już od ponad 20 lat, to jednak nasilił się w 2012 r., kiedy w Puszczy pojawiła się największa w historii plaga kornika drukarza. Dla zwolenników aktywnej ochrony był to koronny dowód na to, że eksperyment ekologów się nie powiódł, co...
Stefan Czerniecki
Młoda rodzina. I tajemnicza niewielka tykwa. Z umocowaną w niej metalową rurką. Wpierw siorbnął on, potem ona, w końcu... – Chcesz? – wypalił wprost do mnie, gapiącego się na nich od kilku minut gringo. – Pewnie. Nigdy wcześniej nie próbowałem. Było to dawno, dawno temu. Sytuację pamiętam jednak, jakby działa się wczoraj. Ze wszystkimi  szczegółami. Z długą, nieskomplikowaną niepotrzebnymi zakrętami drogą, poprowadzoną po bezkresnej argentyńskiej pampie. Z półgodzinnym przystankiem podczas dwudobowej trasy na kraniec świata. Z przerwą na bezludnej, położonej pośrodku niczego stacji benzynowej, na której prócz głaskania przeraźliwie wychudzonych i prawdopodobnie zapchlonych kundli nie było zupełnie nic do roboty. Siedziałem bezczynnie na drewnianej dykcie, czekając, aż kierowca...
Tomasz Terlikowski
Jeszcze niedawno słuchanie Tok FM podnosiło mi ciśnienie. Zamiast porannej kawki wystarczył szczególnie piątkowy poranek z Tomaszem Lisem, Wiesławem Władyką, Tomaszem Wołkiem i Jackiem Żakowskim. Efekt był gwarantowany. Z żalem jednak muszę powiedzieć, że to powoli się zmienia. Od jakiegoś czasu słuchanie owych rozmów jedynie mnie rozśmiesza. Tak było i ostatnio, gdy panowie (sami), o których stosunku do kobiet krążą legendy (niespecjalnie dla nich pozytywne), debatowali o tym, jak to panie powinny zrobić rewolucję wymierzoną, rzecz jasna, przeciw facetom. „Potrzebny jest szerszy protest kobiet przeciwko światu mężczyzn. Potrzebny jest kulturowy, godnościowy protest” – oznajmił Wiesław Władyka. I właśnie ten fragmencik rozśmieszył mnie „na maksa”, a po chwili zasmucił. Tak się bowiem...
Joanna Lichocka
– Stanowczo protestujemy przeciwko wykorzystywaniu spektaklu „Klątwa” w rozgrywkach politycznych. (…) Docenić należy, że władze Warszawy nie zamierzają cenzurować wypowiedzi artystycznych – ośmieliło się oświadczyć kierownictwo Teatru Powszechnego. – Nie dość głośno mówimy, że nie chcemy krzyża w sali sejmowej, w szkolnej klasie, że nie chcemy, by narodowość była najważniejszym fundamentem dla budowania społecznej tożsamości – dodała w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” współautorka spektaklu Agnieszka Jakimiak. Stało się to zaraz po tym, jak władze Warszawy zagwarantowały dyrekcji Teatru Powszechnego bezkarność i ochronę: „Instytucje kultury mają zagwarantowaną autonomię”. Z tą autonomią to oczywista nieprawda. Nic, co dzieje się w instytucjach miasta, nie odbywa się bez nadzoru PO....
Magdalena Złotnicka
Wody jeziora Wielka Łąka skute lodem i oprószone śniegiem. Otaczają je lasy. – Zosiu, to w tych lasach dobrzy Polacy bronili Polski przed złymi komunistami – mówi siedmioletniej córeczce Stanisław Pięta. Na co dzień poseł Prawa i Sprawiedliwości, dziś – ojciec na spacerze. Ale Zosia nie słucha. Domaga się zjazdu na sankach. Na takie opowieści ma jeszcze czas. Do Stanisława Pięty rodzina i przyjaciele zwracają się per „Staszku”. Urodził się w Bielsku-Białej i tu mieszka od urodzenia, od 45 lat. Przytulny dom dzieli z żoną Beatą i córką Zosią. Gdy przyjeżdżamy, pani Beaty akurat nie ma. Idziemy przywitać się z Zosią. Dziewczynka wychyla się z pokoju, prezentując dres w czarne koty i koński ogon. – Przyjdę do was, jak skończę oglądać bajkę – mówi pewnym tonem, zupełnie niestropiona tym,...
Grzegorz Broński
Tego nikt się nie spodziewał w Szczucinie. Licealistka w bestialski sposób zamordowana. Jeden z mieszkańców miasteczka chwalił się, że wie, kto mógł zabić dziewczynę. Zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Miała zaledwie 17 lat – Iwona Cygan była jeszcze uczennicą liceum, a w nowym roku szkolnym powinna rozpocząć naukę w trzeciej klasie. Nie zaczęła... Dwa tygodnie wcześniej została w bestialski sposób zamordowana. Jej bliscy musieli bardzo długo czekać na odkrycie, kto skrzywdził dziewczynę. Szczucin to niewielkie miasteczko na skraju województwa małopolskiego. Przed laty działał tam „Zajazd Leśny”. Był popularny wśród młodzieży – zwłaszcza podczas wakacji, gdy można było posiedzieć w klubie dłużej. Wieczorem 13 sierpnia 1998 r. do Iwony zadzwoniła koleżanka, która miała ochotę...
Jeszcze do niedawna były w każdym kącie pokoju mojego syna, pod łóżkiem, w listach do świętego Mikołaja, nawet w zeszytach. Drewniane, plastikowe, tandetne i wysmakowane, luźne interpretacje tematu i repliki konkretnych typów. I nawet jeden żelazny. Miecze. Dziś ich miejsce zajęły modele broni palnej. Mam nadzieję, że wraz z wakacjami i tradycyjnymi planami spędzenia ich części w Centrum Słowian i Wikingów na Wolinie miecze powrócą na należne im miejsce w systemie wartości mojego Marcela. Co takiego jest w tym dość prostym w budowie przedmiocie, że towarzyszy nam od stuleci, mimo że przestał być używany do tego, do czego został stworzony? – Miecz to broń będąca naturalnym przedłużeniem ręki. Podobnie jak topór – powiecie... Zgoda, z tą jednak różnicą, że topór może być cywilnym...
Jacek Liziniewicz
Teoria chaosu mówi, że coś tak małego jak trzepotanie skrzydeł motyla może spowodować tajfun na drugiej półkuli ziemi. Nie wiem, czy tak jest na pewno, ale zawsze gdy rozmawiam z którymś z aktywistów ekologicznych, to zastanawiam się, czy jego słowa i wizja nie doprowadzą do odmiennych skutków. Przykładów na to jest cała masa. Ot choćby biopaliwa, które miały zmniejszyć emisję CO2 do atmosfery, a tak naprawdę nie dość że nie zrealizowały celu, to jeszcze walnie przyczyniły się do wytrzebienia orangutanów w Indonezji. Wszystko dlatego, że ich tereny zniszczono, by założyć na nich plantacje palm oleistych. Obszary te wręcz wydzierano przyrodzie, np. podpalając torfowiska, które płonąc, emitowały ogromne ilości dwutlenku węgla do atmosfery. Ekolodzy sami rozpropagowali ideę biopaliw, a...
Wojciech Mucha
O wielu kwestiach, które od lat są zmorą Polaków, robi się głośno dopiero wówczas, gdy przytrafiają się także mieszkańcom Warszawy. Tak jest choćby w kwestii smogu. Choć jest on zmorą wielu miast Małopolski i Śląska, politycy zaczęli o nim prawić dopiero, gdy maseczki przeciwpyłowe stały się hitem na stołecznych bulwarach. Wtedy to także „wiodące stacje” postanowiły dołączyć wieści dotyczące stanu powietrza do swoich pasków informacyjnych. „Warszawocentryzm” widoczny jest także najmocniej przy okazji afery reprywatyzacyjnej. Dyskusja sprowadza się tylko do stolicy. Ale to ma szansę się zmienić. W Krakowie wokół średniowiecznych kamienic i sposobu ich przejmowania przez rzekomych właścicieli i ich spadkobierców oraz pełnomocników od lat panuje zmowa milczenia. Krążą, co prawda, mityczne...
Ryszard Kapuściński
Już po raz piąty Kluby „GP” organizują Wielki Wyjazd na Węgry. W Budapeszcie razem z braćmi Węgrami będziemy uczestniczyć w organizowanych przez nich uroczystościach święta narodowego. Liczymy na to, że tak jak w ubiegłych latach, tysiące Polaków pojadą z nami, zwłaszcza że program pobytu w Budapeszcie przedstawia się naprawdę atrakcyjnie. Poniżej szczegóły.   14 marca Wyjazd z Warszawy o godz. 18 z parkingu przed Pałacem Kultury i Nauki, naprzeciwko Kinoteki. Jedziemy przez  Kielce;  postój  w Krakowie, skąd wyjazd o godz. 23. Dom Turysty (Hotel PTTK „Wyspiański”), ul. Westerplatte 15/16. Do hoteli w Budapeszcie przyjedziemy około godz. 7; po krótkim odpoczynku o godz. 9 zostaniemy przewiezieni na uroczystości państwowe. 15 marca Oficjalne uroczystości...
Komitet Ekonomiczny rządu poparł przekazanie w 75 proc. środków OFE na indywidualne konta emerytalne zarządzane przez fundusze inwestycyjne. Pozostałe 25 proc. ma trafić do Funduszu Rezerwy Demograficznej. Przebudowa modelu emerytalnego ma poprawić dynamikę wzrostu PKB i zwiększyć o 16,5 mln liczbę oszczędzających w III filarze. Zaś ich wartość zostanie zewidencjonowana na subkontach prowadzonych przez ZUS. Koncepcja przebudowy obecnego modelu została rozwinięta w rządowym Programie Budowy Kapitału. Jest to poważny krok w kierunku pierwszej reformy systemu emerytalnego od 1999 r. - Nasza propozycja zmierza do tego, aby większość środków zgromadzonych w OFE (otwartych funduszy emerytalnych - z dotychczasowego tzw. II filaru systemu emerytalnego) znalazło się na indywidualnych...
Pod koniec grudnia włoski rząd zdecydował, by przeznaczyć 20 mld euro na ratowanie przed upadkiem ośmiu banków. Pomoc ta obciąży tegoroczny budżet Italii, której dług publiczny sięga prawie 2,2 bln euro. Rynki finansowe w Europie i Polsce decyzję Rzymu przyjęły spokojnie. Olbrzymia pomoc państwa trafi przede wszystkim do ośmiu najbardziej zagrożonych bankructwem banków. Najwięcej – 5 mld euro – otrzyma trzeci największy bank Włoch, Monte dei Paschi di Siena (MPS), założony w 1472 r. Poza tym, z publicznych pieniędzy skorzystają również ogólnokrajowe banki: Popolare Vicenza, Veneto Banca i Banca Carige oraz trzy niewielkie instytucje regionalne. Najbardziej spektakularnie wygląda wsparcie dla MPS, który już pięć lat temu otrzymał 4 mld euro pomocy. Jednak mimo spekulacji włoski rząd ani...
Andżelika Borys ze Związku Polaków na Białorusi wzięła udział w posiedzeniu sejmowej Komisji Łączności z Polakami Za Granicą, które odbyło się 24 lutego. Podkreśliła, że rozłam w związku, a w konsekwencji powołanie Wspólnoty Polaków na Białorusi, szkodzi działalności Polaków w tym kraju. – Tak się stało, że były prezes Mieczysław Jaśkiewicz nie rozliczył się z zarządem i nie przedstawił dokumentów komisji kontrolno-rewizyjnej Związku. Zawłaszczył przy tym mienie ZPB i na jego podstawie utworzył nową strukturę – powiedziała Andżelika Borys. – Jesteśmy wdzięczni rządowi polskiemu, bo przez te 12 lat cały czas wspierał ZPB i jedność ruchu polskiego. W takich krajach jak Białoruś to niezwykle istotne. My działamy w warunkach, gdzie uznawani nie jesteśmy. Natomiast każda informacja o...
Magdalena Piejko
Niektórzy pomału pakują walizki, inni starają się dostosować do nowych przepisów. Mimo że formalnie Brexit nastąpi w 2019 r., Polacy mieszkający na Wyspach już zaczęli odczuwać jego skutki. Po zeszłorocznym referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej politycy i komentatorzy w UK i Polsce uspokajali naszych rodaków mieszkających na Wyspach, że nie odczują żadnych negatywnych skutków Brexitu. Rzeczywistość zaskoczyła jednak nawet tych, którzy zdążyli się tam zadomowić. – U nas wygląda to tak, że połowa Polaków już się spakowała, a druga część czeka na to, co się jeszcze wydarzy – mówi „Gazecie Polskiej” polska emigrantka Małgorzata Wójcik. – Pracodawcy dosłownie następnego dnia po referendum dali nam odczuć, że nie jesteśmy tu mile widziani – podkreśla....
Olga Alehno
"Patrząc na rosnące napięcie między Zachodem a Wschodem, z zadowoleniem przyjąłbym pomysł Europy jako nuklearnego supermocarstwa. Pod względem nuklearnym powinniśmy być w stanie konkurować z Rosją". Jarosław Kaczyński dla niemieckiego „FAZ” NATO nie chce europejskiej tarczy NATO nie zgadza się z pomysłem [Warszawy], aby Europa stała się nuklearnym supermocarstwem. – Na całym świecie przywódcy muszą myśleć o tym, co najbardziej służy ich stabilności, bezpieczeństwu i obronie. Rozwój nowej broni nuklearnej nie sprzyja wymienionym wyżej celom – powiedziała zastępca sekretarza generalnego NATO Rose Gottemoeller w rozmowie z „FAZ”. (...) W ten sposób Gottemoeller odpowiedziała na propozycję szefa polskiej partii rządzącej PiS Jarosława Kaczyńskiego. Wcześniej polski polityk powiedział „...
Ryszard Czarnecki
Między końcem listopada 2013 a drugą połową lutego 2014 r. byłem na Majdanie sześciokrotnie. Przemawiałem do tłumów, przedstawiany jako „polski deputat jewroparlamenta”. W te bardzo zimne dni niezwykle ciepło przyjmowano wyrazy tej polskiej solidarności z ukraińską wolnością i ukraińskim odrzucaniem rosyjskiego jarzma. Teraz byłem na Majdanie ponownie, akurat w trzecią rocznicę zwycięstwa „pomarańczowej rewolucji 2.0”. Kilka dni przed moim przyjazdem odbyły się demonstracje, które przerodziły się w zamieszki. Protestowali nacjonaliści, kilku policjantów zostało rannych. Gdy idę ulicami, które pamiętam z walk w lutym AD 2014, jest ciemno, cicho i smutno. 36 miesięcy temu byłem na tej ulicy, przy której znajduje się stadion Dynama Kijów – i wyglądała zupełnie inaczej. Ulica ta, spadająca...
Iwo Bender
Stronniczość mediów to w USA nic nowego. Różnica polega dziś na tym, że prawo do tworzenia przekazu przysługuje nie tylko jednej stronie. 16 lutego Donald Trump po raz pierwszy spotkał się z dziennikarzami na oficjalnej konferencji prasowej. Nowy prezydent z uśmiechem na twarzy przedstawiał osiągnięcia pierwszego miesiąca swojej administracji i jednocześnie drwił z CNN, BBC i „New York Times’a”, wytykając im propagowanie fałszywych wiadomości. 77 minut docinków i pojedynków słownych wzbudziło oburzenie głównych mediów i radość wyborców Trumpa. Sondaże są podzielone – jedne twierdzą, że Amerykanie ufają Trumpowi bardziej niż mediom – inne, że jest odwrotnie. Jednak jasno wynika z nich, że dwukrotnie więcej niezależnych wyborców bardziej ufa prezydentowi niż mediom. Spadek publicznego...
Antoni Rybczyński
Po sukcesie w Syrii Władimir Putin chce uderzyć w Stany Zjednoczone na kolejnym froncie. Rosja prowadzi w Afganistanie podwójną grę. Pozoruje rozmowy pokojowe, jednocześnie pomagając talibom. Piętnaście lat po inwazji antyterrorystycznej koalicji i obaleniu rządów talibów Afganistan znów pogrąża się w wojnie domowej. Legalny rząd w Kabulu kontroluje jedynie 60 proc. terytorium kraju. Przez rok znów wzrósł obszar opanowany przez rebeliantów, głównie talibów – pod ich rządami żyje 2,5 mln ludzi. Aż jedna trzecia Afgańczyków mieszka w okręgach, o które toczą się walki. Ubiegły rok był też rekordowy pod względem liczby cywilów zabitych i rannych w walkach (11 417 osób). Blisko 640 tys. musiało uciekać z domu. Skurczenie się o 15 proc. obszaru pod panowaniem rządu tłumaczy się zmianą...
Polska Grupa Zbrojeniowa buduje partnerstwa strategiczne z podmiotami zagranicznymi wokół najważniejszych programów modernizacyjnych. Dzięki transferowi innowacyjnych technologii PGZ dokona skoku cywilizacyjnego w zbrojeniówce. Plany resortu obrony zakładają, że krajowy przemysł obronny skonsolidowany w PGZ będzie miał kluczowy udział w realizacji najważniejszych programów operacyjnych ujętych w Planie Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP. Dotyczy to m.in. programów morskich „Miecznik”, „Czapla” oraz „Orka”, a także pozyskania nowoczesnych zestawów rakietowych „Narew” i „Wisła”. To tylko kilka przykładów, ale Grupa PGZ będzie uczestniczyć we wszystkich programach modernizacyjnych. Polska Grupa Zbrojeniowa będzie uczestniczyć nawet w tych programach, do których realizacji w...
Ponad 4,5 tys. żołnierzy z siedmiu państw NATO wzięło udział w strategicznych ćwiczeniach Bison-17, które w styczniu i w lutym br. odbyły się na poligonach w Drawsku Pomorskim. Ćwiczenia na poligonach Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Drawsku zorganizowało dowództwo wojsk lądowych Holandii. Z tego też powodu głównymi uczestnikami manewrów Bison-17, zorganizowanych w dniach 23.01–24.02 br. były pododdziały holenderskiej 43. Brygady Zmechanizowanej, którą reprezentowało 3 tys. żołnierzy. Oprócz wojskowych z Królestwa Niderlandów na północ Polski przybyli także żołnierze z USA, Kanady, Estonii, Belgii i Niemiec. Nie zabrakło również kilkuset przedstawicieli Sił Zbrojnych RP, reprezentujących m.in. 12. Brygadę Zmechanizowaną ze Szczecina, 9. Brygadę Kawalerii Pancernej z Braniewa oraz 1....
Maluczkim zakłada się kneble, gdy szydzą wybrani. Jest tego asortymentu pod dostatkiem i na każdą okazję. Z całą pewnością usłyszelibyśmy od zacnych postaci warszawskiej socjety, że nie wolno się wypowiadać o Radiu Maryja, jeśli się tej stacji nie słucha. Bez wątpienia mielibyśmy lawinę protestów po wypowiedzi Krystyny Jandy, potępiającej spalenie kukły Żyda, wszak wybitna aktorka nie poznała szerszego kontekstu i nie była obecna na happeningu narodowców. Jak amen w pacierzu spadłaby lawina krytyki na Magdalenę Środę, o ile ta legendarna intelektualistka odważyłaby się potępić „najgorszy sort”, nie widząc całego wywiadu Jarosława Kaczyńskiego w TV Republika. Powszechnie wiadomo, że Dominika Wielowieyska przeczytała 700 stron pracy magisterskiej Zyzaka i dopiero potem dostrzegła „rażące...
Tomasz Łysiak
Za nami rocznica bitwy pod Olszynką Grochowską. Podczas zaborów w nabożeństwach, procesjach i manifestacjach ją upamiętniających uczestniczyły tłumy Polaków. Rosjanie rozpędzali je bez litości. Tak jak rozbijali inne demonstracje przypominające o polskiej wielkości. Niezwykłą siłę patriotyczną miały też sprzeciwy i modły, choć nie były tak spektakularne. Pod figurą Matki Bożej Pasawskiej stojącej w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu modlono się zawsze w rocznicę wiktorii wiedeńskiej. A gdy ktoś zapalił świeczkę, szedł dalej i koło budki strażniczej, przed którą stał rosyjski żandarm, wyżej podnosił głowę. Był dumny. Pamięć polskiej wielkości i znaczenia Rzeczypospolitej dla Europy pozwalała nosić głowę wysoko, nawet w czasach, gdy próbowano nam polskość wydrzeć i doprowadzić do jej...
Dawid Wildstein
Gdy miałem 10 lat, razem z kolegami paliłem pierwsze papierosy za szkołą, przy śmietniku. Ale byliśmy dorośli! Przeklinaliśmy, ile wlezie, i pluliśmy w śmieci, tacy byliśmy twardzi. Wspominam te czasy z uczuciem politowania wobec samego siebie, ale po tym, co się ostatnio wyrabia w Polsce, wiem, że jak na III RP i tak byliśmy niebywale dojrzali. Próbowałem swoich oponentów traktować poważnie. Serio. Jak przeciwników, których zdanie może nie tyle szanuję, ile traktuję jako punkt odniesienia w debacie. Sytuacja w związku ze spektaklem „Klątwa” wyprowadziła mnie z błędu… Podcieranie się, niszczenie krzyża, uprawianie seksu oralnego ze statuą Jana Pawła II, wrzaski, bluzgi itd. Ot, głębia ich propozycji. Poza wszystkim – jest to potwornie nudne. I przestarzałe. Kto bawi się jeszcze w tak...
Jerzy Targalski
Z całej Polski słyszę jednorodny przekaz: wszędzie awansują ludzie starego układu. Najbardziej poszukiwani są zasłużeni w epoce miłości w wyrzucaniu ludzi nieprawomyślnych, posłuszni, nijacy lub z powiązaniami z notablami starych elit władzy jawnej i ukrytej. Wymiana, jeśli ma miejsce, dotyczy tylko kierownictwa i nie może dotknąć nikogo poza nim. Starzy będą pracować dla Polski pod nowym światłym przywództwem. Oficjalną przyczyną jest rzekomy brak kadr w notesie baronów, zaś naukowe wyjaśnienie mówi, iż stare elity są tak silne, że wbrew nim nic nie da się zrobić. Trzeba więc je pozyskać, czyli zasymilować. Ludzie, którzy przetrzymali okres represji PO z podniesioną głową, są niepotrzebni, ponieważ są zahartowani w walce, samodzielni, mają własne zdanie, więc nie będą służyć baronom,...
Magdalena Złotnicka
Zakład Karny Gdańsk Przeróbka to kompleks budynków otoczony siatką. Nad nią biegną druty kolczaste. Wchodzimy do przedsionka. Za chwilę w malutkim okienku pokazuje się twarz strażnika. Prosi nas o dowody osobiste. Bierze oba i okienko zamyka się na dobre dziesięć minut. Przeróbka jest więzieniem o złagodzonym rygorze. Oprowadza nas po nim porucznik Agnieszka Szultka, rzecznik prasowy jednostki i zarazem psycholog więzienny. Pokazuje nam pięć oddziałów typu półotwartego, a ponadto dwa oddziały tak zwane otwarte. Karę odbywają tu młodociani (między 18. a 21. rokiem życia) i dorośli mężczyźni, którzy za kratki trafili po raz pierwszy. Niektórzy więźniowie, poza standardową „odsiadką”, odbywają tu także terapię alkoholową, która ma im pomóc w powrocie do normalnego życia. Duża część...
Wojciech Mucha
Kluby  „GP” to fenomen i dowód na to, że społeczeństwo obywatelskie może mieć się znakomicie, jeśli tylko spaja je idea. Jako dziennikarz i publicysta „Strefy Wolnego Słowa” odwiedziłem bez mała kilkadziesiąt klubów „GP”. Jeździłem przy okazji promocji książki, ale i na „zwykłe” spotkania. Cudzysłów jest tu nieprzypadkowy, bo każde z tych spotkań było niezwykłe. I nieważne, czy tematem była „sytuacja bieżąca”, interwencja, czy uroczystość, którą właśnie ten czy ów klub organizował. Kluby są fenomenem. Wyrosły na trudnym gruncie, bo III RP nie sprzyjała takim inicjatywom. Ludzie wyszli jej naprzeciw, wiedząc, że muszą wziąć sprawy w swoje ręce. Klubowicze od zawsze domagali się jawności i sprawiedliwości w życiu publicznym. To oni w trudnym okresie po katastrofie smoleńskiej...
Jakub Augustyn Maciejewski
My urodzeni w latach 80. chcieliśmy korzystać z zachodniego stylu życia – prawdziwej czekolady, walkmana i komiksów z superbohaterami. Tego szału kolorowych telewizorów, plakatów z piłkarzami i marzeń o karierze sportowca miał nam nie przerywać koszmar o politycznych knowaniach za naszymi plecami. A jednak coś było nie tak. Trochę było głupio słuchać tych drwin z własnego kraju, że średniowieczny, kościółkowy, śmieszno-bohaterski. Przecież dziadkowie opowiadali o heroizmie AK, religijności na wsi, wtedy to nie brzmiało śmiesznie, nasz narodowy upór fascynował. Dziadek opowiadał, że byliśmy bardzo dzielni w czasie II wojny światowej, tymczasem stary redaktor długowiecznego tygodnika przekonywał, że on w czasie kampanii wrześniowej nie oddał ani jednego strzału – kto miał rację? W...
Andrzej Zybertowicz
Wygląda na to, że znaleźliśmy się – niemal wszyscy, ale o tym później – w położeniu żaby z anegdoty. Ponoć nie sposób jej ugotować, wrzucając do wrzącej wody – natychmiast wyskoczy. Nie zareaguje jednak, gdy wodę w garnku będziemy powoli podgrzewać. Czujność żaby przez stopniowo pojawiające się miłe ciepełko zostanie skutecznie wyłączona i nawet nie zorientuje się ona, gdy zostanie kompletnie u-g-o-t-o-w-a-n-a. Kim są wszyscy? Pod pewnymi względami cała ludzkość, ale bardziej interesuje mnie obóz reform w Polsce – rządzący naszym państwem, a także szeroko rozumiane środowisko, które kierunek zmian rozpoczętych w 2015 r. popiera, czyli pewnie większość czytelników „Gazety Polskiej”. Niewidoczna łagodność Anegdota ta powinna uczulić nas na pewien mechanizm o znaczeniu podstawowym,...

Pages