Nr 16 z 19 kwietnia 2017

Tomasz Sakiewicz
Niecałe 12 lat temu (9.06.2005 r.) przejąłem kierowanie „Gazetą Polską”. Odbywało się to przy wściekłym ataku „Gazety Wyborczej”. Chociaż zapraszano mnie wtedy jeszcze do wielu mainstreamowych mediów, cała ta sytuacja uświadomiła mi, że trzeba podjąć walkę z przekazem, który zdominował III RP. Chodziło o to, co się do ludzi mówi i kto to mówi. Wtedy powstał felieton „Wróg ludu”. Potrzebna była każda szabla. Rzuciłem hasło reaktywowania istniejących w latach 90. klubów „Gazety Polskiej”. Zaczęliśmy zapraszać też publicystów, którzy byli wyklęci w innych mediach. Akurat w 2005 r. odbywały się wybory prezydenckie i parlamentarne. Wzorem redakcji amerykańskich napisałem, kogo zamierzam poprzeć w wyścigu o władzę. Chodziło o to, by przestać udawać, że dziennikarze nie mają poglądów. Ta...
Michał Rachoń
Trzy wybuchy sparaliżowały pół medialnego świata, spowodowały przełożenie meczu piłkarskiej Ligi Mistrzów i wysłały obrońcę jednej z najlepszych drużyn Niemiec do szpitala. „Kwalifikujemy to jako próbę zabójstwa, a nie zamach” – poinformowali niemieccy prokuratorzy kilka godzin po ataku. Jednocześnie niemieckie media informują o liście, który znaleziono na miejscu zdarzenia, rozpoczynającym się od słów: „W imię Allaha najjaśniejszego”. W jego treści znajdują się żądania wycofania niemieckich samolotów z operacji lotniczych skierowanych przeciwko Państwu Islamskiemu i likwidacji znajdującej się w Niemczech amerykańskiej bazy lotniczej Ramstein. Terroryzm, zgodnie z definicją, to: „użycie siły przeciwko ludziom, mające na celu zastraszenie i wymuszenie na danej grupie ludności lub...
Katarzyna Gójska-Hejke
Podkomisja powołana przez ministra Antoniego Macierewicza przedstawiła podsumowanie swoich kilkumiesięcznych badań. Opinia publiczna zobaczyła profesjonalne, klarowne, poparte wynikami eksperymentów opisanie lotu rządowego Tu-154 oraz tego, co działo się na smoleńskim lotnisku przed zbliżeniem się do niego polskiej maszyny i podczas ostatniej fazy lotu. Zespół ekspertów kierowany przez dr. Wacława Berczyńskiego wykonał tytaniczną pracę – by móc poprawnie odtwarzać wszystko, co działo się z polskim tupolewem, trzeba było przecież przebić się przez kaskadę fałszerstw, manipulacji, którym poddany był materiał dowodowy. Podkomisja skupiła się na dwóch elementach tragedii z 10.04.2010 r.: celowym błędnym naprowadzaniu (w tym na wątku dotyczącym tajemniczych przelotów iła) oraz na...
Tomasz Łysiak
Grunt to konsekwencja w doborze środków – twierdzą aktorzy, którzy muszą wcielić się w jakąś postać. Gdy, dajmy na to, aktor wymyśli sobie, że w danej roli będzie się jąkał w co trzecim słowie, to potem musi umieć utrzymać narzuconą samemu sobie formę przez cały spektakl. Podobnie powinno być z tymi wszystkimi aktorami politycznie poprawnej sceny kształtującej opinię publiczną, począwszy od redaktorów z Czerskiej, a skończywszy na politykach i działaczach szalejących na ulicznych wiecach i marszach „za Europą”. Gdy już przyjmą jakąś formę, na Boga, winni się jej trzymać. A tu niestety – nici. Co chwila pani Konsekwencja cierpi w związku z ich absurdalnymi woltami. Z jednej więc strony płaczą nad „wyrzynaniem drzew”, jakie ponoć miał rozpocząć minister Szyszko, z drugiej żądają...
Marcin Wolski
W wystąpieniach prominentów Platformy i jej akolitów pojawił się ostatnio nowy ton. A mianowicie – pogróżki. Nie mając szczególnych pomysłów na Polskę poza powrotem do tego, co było, i faktyczną likwidacją państwa (poprzez zniesienie urzędów wojewodów), zabrali się za straszenie. Dotąd straszyli głównie własny elektorat, przedstawiając w czarnych barwach „ten kraj” pod rządami Kaczora-dyktatora, obecnie wzięli się za działaczy i sympatyków PiS-u. Ta wizja totalnej czystki po zwycięskich wyborach, to obcinanie aż do kości, przypomina dawne buńczuczne zapowiedzi dorzynania watahy i, jak zwykle, jest tak głupie, że śmiech bierze. Po pierwsze, jak wiadomo, atak konsoliduje atakowanych. Po drugie, szermowanie hasłami o odpowiedzialności jest groteskowe w porównaniu z tym, co sami macie za...
Robert Tekieli
Największe wydarzenie roku liturgicznego za nami. Zmartwychwstanie Człowieka-Boga, który pozwolił swojemu stworzeniu skatować się i zabić, mimo iż przez całe życie nikogo nie skrzywdził i nie zaciągnął żadnej winy. Z-martwych-wstanie. Co to znaczy? „Było to doświadczenie fizyczne, jakby przeszyła mnie jakaś moc, ogień. Czułam się, jakby we mnie strzelił piorun, tylko że piorun był czymś ciepłym, był z Mocą. Pierwszy raz w życiu płakałam z radości”. Tak o swoim duchowym zmartwychwstaniu mówiła jedna z moich rozmówczyń jeszcze w Radiu Plus. Duchowe odrodzenie może mieć również inny wymiar: „Wtedy otrzymałem największy dar. Dar miłości Bożej w rodzinie, miłości do żony. Kiedyś nie potrafiłem sobie wyobrazić, jak można przeżyć tyle lat z jedną osobą i ją kochać. Na rekolekcjach zrozumiałem...
Tuż przed Wielkanocą byłem w Ziemi Świętej. Ponieważ tego się nie da opisać, to trzeba zobaczyć, nawet nie będę próbował wyjaśniać fenomenu mariażu trzech kultur, które w Izraelu współistnieją. Nie będę krytykował mnichów grecko-prawosławnych, którzy poganiają ludzi przed Grobem Pańskim. Nie będę pisał też o Arabach, którzy w miejscu Drogi Krzyżowej umieścili stragany i handlują dosłownie wszystkim, co mogłoby zainteresować turystów. Mówię nie tylko o srebrnych krzyżykach, różańcach z alabastru czy szopkach z drzewa oliwnego, ale także o bieliźnie, orientalnych przyprawach czy kosmetykach z minerałami z Morza Martwego. Ten społeczno-obyczajowy miszmasz przywodzi mi na myśl samochód, którym zdarzyło mi się podróżować po Izrealu i Autonomii Palestyńskiej. Mitsubishi Pajero, auto do...
Jan Przemyłski
100 mln złotych – tyle Narodowe Centrum Nauki i Rozwoju przeznaczy na drugą edycję projektu GameINN, w której o dofinansowanie mogą się ubiegać firmy z sektora gier wideo. W gry komputerowe grają miliony ludzi w Polsce i miliardy na świecie. W ciągu ostatnich 20 lat sektor gier wideo był jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi rynku nowych technologii. Co więcej, jest to jeden z największych potencjałów Polski. Wartość naszego rynku gier wideo była w 2015 r. szacowana na ponad 1,7 mld zł. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) dostrzegło umiejętności polskich programistów i postanowiło stworzyć specjalny konkurs o nazwie GameINN, którego zwycięzcy mogą liczyć na spore dofinansowanie swoich projektów. Rozstrzygnięcie pierwszej edycji programu odbyło się w grudniu ubiegłego roku...
Artur Szczepanik
Majowy weekend w Chrząstawie, następny w Genui, potem szybki wypad do Stolca i trzy szalone dni w Belgradzie. To nie jest sen pijanego podróżnika, tylko hipotetyczny rozkład wyjazdów groundhoppera. „Skakanie po boiskach” to sposób na życie coraz większej liczby kibiców. Prawdziwym celebrytą w tej zakręconej na punkcie piłki społeczności jest Radek Rzeźnikiewicz, bardziej znany jako Radek z Kartoflisk, który zgodził się wprowadzić czytelników „Gazety Polskiej” w dziwaczny świat groundhoppingu. Rocznie ogląda około 200 spotkań piłkarskich. Mecze widział już w 45 krajach. W czerwcu Kartofliska będą mieć swoje piwo. W marcu filmy wrzucane przez niego na portal YouTube miały ponad milion odsłon. Na Twitterze właśnie przekroczył 20 tys. followersów, a na Facebooku jego stronę polubiło już...
Bez wspomagania nie ma pompowania – mówią młodzi kulturyści, którzy marzą o muskułach zbudowanych w kilka miesięcy. W ruch oprócz sztang idą igły i tabletki. Za kilka lat po mięśniach nie ma śladu, a zostają problemy ze zdrowiem. Znana siłownia na warszawskiej Pradze. Zbyszek przychodzi tu regularnie od kilku dni. Miał dłuższą przerwę w „pakowaniu”. Urósł mu brzuch, spadła „łapa”. Choć siła pozostała, to daleko mu do dawnej formy. Zakłada się z kolegami, że w trzy miesiące nadrobi straty – wyciśnie na ławeczce 200 kg. Stawką jest karton whisky. Jednak niebawem się okaże, że prawdziwą stawką jest jego życie. Po dwóch miesiącach codziennych treningów Zbyszek nie pojawia się w siłowni. Jeden z jego kompanów przynosi wiadomość, że chłopak nie żyje. – Tak się kończy, jak ktoś zjada wiadro...
Jacek Liziniewicz
Liczy 1047 km długości i jest najdłuższą rzeką wpływającą wprost do Bałtyku. Przy okazji jedną z ostatnich wielkich rzek Europy nieuregulowanych i niezalanych betonem. Dawno, dawno temu południem dzisiejszej Polski rządził z Babiej Góry potężny król Beskid, syn Karpata. Wraz z żoną Boraną mieli trójkę dzieci: syna Lana oraz dwie córki Białkę i Czarnochę. Rodzina żyła szczęśliwie aż do dnia, w którym zmarł król Beskid. Wtedy to zgodnie z jego wolą podzielono władzę między dzieci. Synowi miało przypaść władanie ziemią, która miała zawsze być żyzna i służyć ludziom. Dwóm siostrom natomiast przyszło panować nad wodą i źródłami. Natychmiast po otrzymaniu władzy Białka i Czarnocha postanowiły opuścić góry i dwoma różnym drogami zaczęły iść na północ, a źródła wraz z nimi. Obie spotkały się w...
Rzodkiewka, kalarepa, szczypiorek, marchewka, warzywa kapustne, sałata oraz pomidory. To właśnie one najlepiej smakują po długiej zimie! Obecnie supermarkety oferują te warzywa przez cały rok. Jednak gdy w pierwszych promieniach wiosennego słońca nowalijki zaczną wygrzewać się na ulicznych straganach, kusząc intensywnym kolorem i zapachem, mało kto może się im oprzeć. Pamiętajmy jednak, że oprócz witamin i składników mineralnych nowalijki mogą też zawierać szkodliwe substancje. Okres wegetacji tych warzyw jest znacznie przyspieszany przez zastosowanie środków chemicznych. Jeśli chcemy, aby spożywanie ich było dla nas bezpieczne, należy przestrzegać kilku prostych zasad. Wybierajmy warzywa niezbyt duże, nie za kształtne i te w naturalnym kolorze. Młode jarzyny potrzebują więcej uwagi....
Stefan Czerniecki
Wieczorem robi się tu naprawdę zimno. I raczej nie powinno to dziwić. W końcu jesteśmy na wysokości prawie 4000 m n.p.m. Gdy przyzwyczajony do nizin Europejczyk ląduje na położonym 5 kilometrów od miasta lotnisku Capitán Nicolás Rojas, ma pełne prawo poczuć się dziwnie. Spacer szybkim krokiem wzdłuż pnącej się w górę w kierunku starówki uliczki Coloradasde Bolivia sprawi, że po kilku susach będzie musiał przystanąć, aby złapać haust powietrza. Tutaj naprawdę ciężko się oddycha. Potosi, południowa Boliwia. Najwyżej położone miasto świata, zamieszkane przez przeszło 130 tys. Indian, w większości potomków dzielnych górników. Tych samych, dzięki którym o boliwijskim miasteczku stało się głośno na całym kontynencie. To przecież stąd na przełomie XIX i XX w. startowały wyładowane po...
Wśród najwybitniejszych osobowości XIX wieku, które zaistniały na łamach „Gazety Polskiej”, znalazł się nasz geniusz młodopolski – Władysław Stanisław Reymont – autor „Chłopów” i „Ziemi obiecanej”, laureat literackiej Nagrody Nobla. W swej twórczości pragnął stać się wyrazicielem i wskrzesicielem duszy polskiej. Ten rewelator życia narodowego dał się poznać czytelnikom „Gazety Polskiej” jako autor przemawiających do wyobraźni reportaży z ziemi włoskiej oraz nowel z tomu „W jesienną noc” – zrodzonych z ducha ojczystej ziemi, dotykających głębi ludzkiego życia, wnikających w tajemnicę wszechogarniającej natury. Dodatek pod redakcją Agnieszki Kowalczyk 1. Marzyciel, buntownik, włóczęga Już od najmłodszych lat ostoją była dla niego literatura. W domu „panowała głęboka pobożność...
„Nie wolno milczeć…”, „Nie można mówić…”, „Nie należy przyjmować prezentów od tych, którzy kręcą, nie mają czystych intencji…”. Te trzy „nie wolno” były na różnych zakrętach historii Polski zawołaniem katolickiej powieściopisarki Zofii Kossak-Szczuckiej. W dniu jej pogrzebu w 1968 r. prymas Wyszyński zanotował w swoim dzienniku: „Odeszła wielka pisarka, jedna z największych po Henryku Sienkiewiczu”. Nie było w tym przesady. Nie tylko talent opowiadania dziejów, mistrzostwo kreślenia wizerunków bohaterów, lecz także swoboda, z jaką poruszała się po wielkich obszarach historii i wizja obecności w nich Boga upoważniały do tego porównania. A także jej ogromna popularność wśród czytelników wszystkich warstw społecznych, w Polsce i za granicą, przed wojną i po niej. W czasach PRL, dzięki...
Święty Wojciech, bardziej znany w Europie jako św. Adalbert, to z pewnością postać niezwykła. Ten pierwszy w panteonie polskich świętych żył w czasach, kiedy sacrum silnie łączyło się z polityką, a jego misja i śmierć wpisały się w rację stanu piastowskiego państwa. Nie była to jednak gra, w której był tylko pionkiem. Wiara naszych X-wiecznych antenatów była autentyczna i przepełniona typową dla neofitów pasją. Odnosi się to nie tylko do św. Wojciecha, ale również do Bolesława Chrobrego. Najpierw bowiem miała miejsce ryzykowna misja i męczeńska śmierć naszego misjonarza, a dopiero w jej następstwie wyrosła chwała i sława Bolesława. Nie zapominajmy, że ten niezwykły awans młodego piastowskiego państwa do grona głównych rozgrywających Europy, u boku charyzmatycznego Ottona III, był...
Gdy go brak, ze złości... nóż nam się w kieszeni otwiera! Kilka przysłów: chleb cudzym nożem krajany – niesmaczny; jeśli będzie nóż, znajdzie się i pochwa (jakuckie); gdy nie ma pałasza, dobry i kozik u pasa... Otóż to. Wraz z rozwojem przemysłu militarnego „pałasze” odeszły do lamusa, a nóż wrócił do pełnienia roli, do której został stworzony: narzędzia do cięcia. Towarzyszy nam od rana do wieczora. Kuchennymi nożami przygotowujemy posiłek, za pomocą noża stołowego ten posiłek spożywamy. Istnieją zawody, w których nóż jest narzędziem niezbędnym do pracy (kucharz, mechanik, rzeźnik, szewc, tapicer...), ale i w życiu starszego referenta zdarzają się sytuacje, w których nóż się przydaje. Ot, choćby zatemperowanie ołówka, otwarcie urzędowej koperty czy obranie mandarynki (w pokoju...
W tym tygodniu proponuję zatrzymać na dłużej odrobinę świątecznego nastroju i wybrać się z pociechami na film familijny „Zając Max ratuje Wielkanoc”. Jest to niemiecka animacja nawiązująca do popularnej książki dla dzieci z początków XX wieku Alberta Sixtusa „Zajęcza Szkoła”. Klasyczne rysunki w filmie celowo przypominają ilustracje z książki. Odniesienia widać też w treści – większa część akcji dzieje się w ukrytej w lesie legendarnej Zajęczej Szkole sprzed stu lat. Główny bohater, zając Max, jest dzieckiem ulicy, mieszka we współczesnym mieście, a jego jedyną aspiracją jest dostanie się do miejskiego gangu. Los jednak krzyżuje jego plany i zamiast do gangu, tuż przed świętami trafia do legendarnej Szkoły Zająców Wielkanocnych. Na dodatek aby się z niej wydostać, musi najpierw...
Polska nie ma szczęścia do pomników. Wystarczy wspomnieć realistyczne, w większości rażące brzydotą upamiętnienia Jana Pawła II, którymi nasz kraj jest usiany jak długi i szeroki. Jest tak, jakby rzeźbiarze, operujący dziś całkiem innymi środkami rzeźbiarskiego przekazu, nie potrafili już znaleźć metafory w przedstawieniu figuratywnym i oddali to pole współczesnym przekazom ze świata fotografii czy filmu. Zapanowała też mania dewastacji pomników. W Polsce od 10 kwietnia zrobiono wiele w sprawie pamięci o tych, którzy zginęli w Smoleńsku. Z tym że jedni utrwalali tę pamięć, budując im, w ślad za Horacym [exegi monumentum] „pomniki trwalsze od spiżu”. Inni zaś próbowali tę pamięć zagłuszyć, zniszczyć i zdewastować. Ta zaraza nadciągnęła ze Wschodu i zdaje się nasilać wraz ze stopniem...
Maciej Parowski
Znawcy kina SF mogą jednak uznać aktorski remake japońskiej animacji „Duch w pancerzu” (1995 r.) za cofnięcie. Film Mamoru Oshi urzekał cyberprzestrzenią ciekawszą od tej, jaką dawał wówczas „System”, „Hakerzy” czy „Johnny Mnemonic”. Estetycznie i filozoficznie wizja Oshi natchnęła braci Wachowskich do głośnego „Matrixa” (1999 r.). Tu i tam pojawiają się cyfrowe istoty, świat wirtualny równie realny jak materialny. W sieci toczą się gry biznesowe, wojskowe i zmagają giganci o prawie religijnym wymiarze. W „Duchu…” chodzi o Major, policjantkę-cyborga sekcji 9, i jej kobiecego ducha zaklętego w ponętnej maszynie. Nie ogranicza jej przestrzeń i czas, pokona każdego wroga i udaremni każdą intrygę. Ale ma ontologiczne kłopoty z tożsamością – swoją i otoczenia. Atutem obu „Duchów…” jest...
Marcin Wolski
Od dłuższego czasu oczekiwałem na finał Trylogii Rzymskiej Roberta Harrisa. Tom zatytułowany „Dyktator”, w którym dopełnia się los Marka Tuliusza Cycerona, mówi o dramatycznym finale rzymskiej republiki. Narrator Tiron, niewolnik, a następnie wyzwoleniec Cycerona, intelektualista i wynalazca stenografii, przytacza treść przepowiedni o tym, jak Rzymem będzie rządziło najpierw trzech przywódców, potem dwóch, następnie jeden, wreszcie nikt. Sprawdza się to co do joty. Śmierć jednego z trzech triumwirów, Krassusa, skazuje dwóch pozostałych – Pompejusza i Cezara – na morderczy konflikt, zakończony upadkiem tego pierwszego. Cezar, który pozostaje na placu boju, zdobędzie wprawdzie władzę absolutną. ale zginie od ciosów spiskowców. Krasomówca Cicero, którego wpływ na Rzym w okresie spisku...
Magdalena Piejko
Zbigniew Herbert to dla mnie intelektualny tytan. W jego twórczości jest wszystko, co nam bliskie – tradycja, Kresy, umiłowanie piękna. Stąd taki patron naszego lokalu w Rzeszowie – mówi Dawid Hallmann, organizator pierwszej w Polsce „herberciarni”, jeden z inicjatorów akcji „German Death Camps”, muzyk. Jesteś związany z Fundacją Miast i Wsi, o której zrobiło się głośno dzięki akcji „German Death Camps”. Baner wrócił już do Polski czy planujecie jakieś dalsze działania w tej sprawie? Szczerze zaskoczyło mnie bardzo duże zainteresowanie mediów akcją „German Death Camps”, ponieważ trwa ona od 2015 roku. Teraz informacja o niej obiegła wszystkie środki przekazu. Zaskakująca była również reakcja Polaków za granicą. Paweł Soja, który był w Londynie, Cambridge, Peterborough, Birmingham...
Magdalena Piejko
11 kwietnia na warszawskich Powązkach spoczęła Olga Johann, psycholog, społecznik, wychowawca młodzieży. Prezydent Andrzej Duda odznaczył ją pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. – Przyszło mi dzisiaj pożegnać osobę niezwykłą, bardzo ważną dla naszego środowiska, szerzej dla wszystkich, którzy chcieli w Polsce, w Warszawie, zabiegać o inną, lepszą niż ta dzisiejsza, Rzeczpospolitą. Przede wszystkim myślała o tym, co wspólne, co dotyczy stolicy państwa, a przez tę stolicę – całego naszego narodu – podkreślał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. W uroczystości pogrzebowej uczestniczyli także prezydent Andrzej Duda, wicepremier, minister kultury Piotr Gliński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, szef MSWiA Mariusz Błaszczak, koordynator służb...
Magdalena Złotnicka
Jest wieczór, gdzieś na warszawskiej Ochocie trwa spotkanie. Posłowie PO Andrzej Halicki i Marcin Kierwiński oraz ochocki radny PO Lech Barycki zastanawiają się, w jaki sposób pozbawić wpływów w stołecznej PO stronników Donalda Tuska. Takich spotkań przez lata było naprawdę wiele. O Baryckim, zwanym w środowisku stolicy „Gaciowym” (bo w dawnych czasach prowadził pralnię, która czyściła garnitury wszystkim partyjnym bonzom), jeden z warszawskich polityków mówi, że to taki „marszałek polny” Marcina Kierwińskiego. Ten poseł PO, niegdyś znany głównie z tego, że był prawą ręką Halickiego, teraz zaczyna wyrastać na jedną z czołowych twarzy Platformy. Kierwiński urodził się w 1976 roku, od Halickiego jest więc młodszy o 15 lat. Jego ojciec, Andrzej Kierwiński, pułkownik Ludowego Wojska...
Grzegorz Broński
Od śmierci Ewy Tylman minęło niemal półtora roku, a większość pytań dotyczących tragedii nadal pozostaje bez odpowiedzi. Za to pojawiają się nowe. Po zaginięciu Ewy Tylman losem młodej kobiety interesował się chyba każdy. Podczas śledztwa zaangażowano gigantyczne środki, wykorzystano wszystkie dostępne techniki kryminalistyczne (z Niemiec ściągnięto nawet specjalnie szkolone psy), przesłuchano setki osób. Jednak z każdym miesiącem przybywało wątpliwości. Tymczasem rośnie liczba śledztw związanych z tą sprawą, a dotyczą one ewentualnych nadużyć lub matactw. Co wiadomo na pewno? Pochodząca z Konina, ale mieszkająca w Poznaniu, 26-letnia Ewa Tylman pracowała w popularnej sieci drogerii. Wieczorem 22 listopada 2015 r. miała zaplanowaną firmową imprezę. Tuż przed wyjściem z domu wrzuciła...
Ryszard Kapuściński
Kluby „GP” i całe środowisko Strefy Wolnego Słowa od pierwszych dni po katastrofie domagały się o niej prawdy. Minęła 7. rocznica największej tragedii, jakiej doświadczyli Polacy po II wojnie światowej. Od siedmiu lat w setkach miast w Polsce i na świecie, wszędzie tam, gdzie działają kluby „GP”, odbywają się uroczystości upamiętniające ofiary tej tragedii. Kluby „GP” i całe środowisko Strefy Wolnego Słowa od pierwszych dni domagały się prawdy. Powoli dołączały do nas inne organizacje patriotyczne i partie polityczne. Po raz pierwszy pojawiła się szansa na wyjaśnienie tragedii smoleńskiej. Powołana przez min. Antoniego Macierewicza podkomisja ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej przedstawiła pierwsze, wstrząsające wyniki śledztwa, które dają nadzieję na ukaranie winnych. W...
Jako Rada Gospodarcza Strefy Wolnego Słowa stawiamy na patriotyzm gospodarczy. Nie chcemy, aby był tylko sloganem. Poprzez współpracę m.in. z MEN pragniemy, aby stał się stałym elementem edukacji ekonomicznej i zaistniał w programach szkolnych jako podstawowy element świadomości młodego pokolenia. Odpowiedzią Polski na dzisiejsze oblicze UE jest nowoczesny patriotyzm gospodarczy, rozumiany nie jako zamykanie się na współpracę i partnerstwo gospodarcze, tylko jako uczciwe i świadome promowanie własnej gospodarki i firm. RGSWS jako platforma komunikacji ma wzmocnić świadomość siły i wartości krajowych przedsiębiorców. Przedsiębiorczość to ostoja i fundament polskiej, nowoczesnej państwowości. To właśnie dzięki naszym wspaniałym przedsiębiorcom z przełomu XIX i XX wieku zaczął powstawać...
Maciej Pawlak
Moja „sympatia polityczna” to Państwowe Ratownictwo Medyczne, któremu poświęciłem całe życie zawodowe – z prof. Robertem Gałązkowskim, dyrektorem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, rozmawia Maciej Pawlak. Jak zmieni się rola Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w nowelizowanej ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym? W odniesieniu do działania operacyjnego właściwie nie zmieni się nic. Tym niemniej ustawa daje nowe zadania LPR związane z funkcjonowaniem w naszej strukturze Krajowego Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego. Ma ono przygotowywać i doskonalić kadrę dyspozytorów medycznych oraz wojewódzkich koordynatorów ratownictwa medycznego poprzez ustawiczne szkolenia. KCMRM dodatkowo będzie monitorować zdarzenia i jakość świadczeń udzielanych przez dyspozytorów medycznych. A...
Powstanie kanał łączący Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Polskie statki będą mogły wpływać bezpośrednio z Bałtyku do portu w Elblągu. Teraz żegluga zależy od Rosjan władających jedynym szlakiem przez Cieśninę Pilawską. Przekop Mierzei Wiślanej i powstanie w Elblągu portu morskiego z prawdziwego zdarzenia będzie możliwe dzięki specustawie, którą na początku kwietnia podpisał prezydent Andrzej Duda. Nowy kanał żeglugowy połączy Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Rząd uznał, że warto ponieść taki wydatek, żeby uniezależnić się od Rosjan. Projekt ten był forsowany od lat. Jednak poprzednia ekipa rządząca nie kwapiła się do jego realizacji. Według Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej budowa kanału umożliwi całoroczną żeglugę po Zalewie Wiślanym. W tej chwili to od Rosjan...
Wojciech Mucha
– Co za dzicz… – powiedział do mnie Samuel Pereira, po tym gdy wyplątywaliśmy się ze zgromadzenia „Obywateli RP”, w które niefortunnie wdepnęliśmy podczas obchodów 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Oddzieleni od Krakowskiego Przedmieścia barierkami i kordonem policji robili wszystko, aby przeszkadzać modlącym się i słuchającym przemówień. ‒ Co pan powiedział?! Pan powiedział „dzicz”! O kim pan powiedział? – rzucił się na mojego towarzysza jegomość w średnim wieku, który najwyraźniej podsłuchał komentarz Samuela. Brak naszej reakcji pobudził go mocniej i wymachiwał rękoma jeszcze dłuższą chwilę po naszym odejściu. Wieczorem poznaliśmy go z imienia i nazwiska, gdy w jednym z serwisów społecznościowych obsobaczył Pereirę za jego (nader łagodny) komentarz. Chyba niesłusznie się oburzył....
Tomasz Mysłek
Najwyższe podatki Z nowego raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że najwyższe podatki w krajach UE płacą obywatele Francji. Statystyczna czteroosobowa rodzina, w której pracuje tylko jedno z rodziców, zarabiając średnią krajową, musi oddać państwu 40 proc. swego dochodu brutto (wliczono w to także podatki, jakie musi uiścić pracodawca za zatrudnioną osobę). Rodziny włoskie płacą o niecałe 2 proc. mniej, niemieckie o 6 proc. mniej, a duńskie o 14 proc. mniej. Bułgaria skazana za brudne powietrze Trybunał Sprawiedliwości UE ogłosił wyrok w sprawie naruszenia przepisów unijnej dyrektywy dotyczącej czystego powietrza. Trybunał stwierdził winę Republiki Bułgarii (pozwanej 14 września 2015 r. przez Komisję Europejską), która nie wypełniała postanowień...
Mija 7. rocznica tragicznej śmierci Lecha Kaczyńskiego. W czasie jego prezydentury Polska, nie rezygnując ze swoich partykularnych interesów, wypracowała najlepsze w najnowszej historii stosunki z Litwą i Ukrainą. Miarą wagi, jaką Lech Kaczyński odegrał w życiu Kresów – czy szerzej biorąc: całej przestrzeni kulturowo-politycznej, w której widział on pole dla realizacji programu prometejskiego – niech będzie fakt, iż niewymuszone upamiętnienia polskiego prezydenta znajdziemy zarówno w Tbilisi, Żytomierzu, jak i Kiszyniowie. Kwintesencję programu wschodniego Lecha Kaczyńskiego można najłatwiej odnaleźć w jego słynnym wystąpieniu z 12 sierpnia 2008 r. w stolicy Gruzji: „Po raz pierwszy od dłuższego czasu nasi sąsiedzi […] pokazali twarz, którą znamy od setek lat. Ci sąsiedzi uważają, że...
Magdalena Piejko
Działania dyplomatów i deklaracje polityków nie wpłynęły znacząco na nastroje Brytyjczyków. Antypolskie napady na emigrantów wpisały się na stałe w codzienność Polonii w UK. W tygodniu poprzedzającym głosowanie w sprawie Brexitu oraz tuż po referendum brytyjska policja przyjęła rekordową liczbę zgłoszeń ataków na Polaków na tle rasistowskim. Było to około 42 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Oficjalnie liczba zgłoszonych ataków zmalała, ale Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii wciąż skarżą się na wrogość ze strony rdzennych, najczęściej młodych Brytyjczyków. „Go home u skanky worst sounding language ”( wracajcie do domu zdziry, posługujące się najgorzej brzmiącym językiem), „fucking eastern european, cunts go home” (pie…ni wschodni Europejczycy, wracajcie do...
Zemścił się na islamistach Prawie całą wieś Łopiec w obwodzie leningradzkim spalił po pijanemu 55-letni mieszkaniec Petersburga. Z 11 domów ocalały dwa. Mężczyzna oblewał budynki mieszanką benzyny i oleju silnikowego, a pod tymi, które stały na podporach, rozpalał ogniska. Interweniujących strażaków staranował swoją wołgą i zaatakował gazem. Kiedy uciekli, ściął piłą spalinową świerk, którym zatarasował drogę do wsi, a sam zbiegł do lasu. Potem jednak zgłosił się na policję. Zeznał, że tak zestresował się atakiem bombowym w Petersburgu, że postanowił zemścić się na mudżahedinach, ukrywających się ponoć we wsi. Mali spadkobiercy wielkich tradycji Ponad 70 lat po zakończeniu wojny faszyści nie mogą zaznać spokoju na rosyjskiej ziemi. A dokładniej – w ziemi. Kośćmi niemieckich żołnierzy...
Ryszard Czarnecki
W ostatnich latach zawsze przy okazji „Smoleńska 10.04.10” czytam o przemyśle pogardy. Olbrzymia większość autorów twierdzi, że zaczął się on właśnie wtedy. To nieprawda. On się wtedy tylko zwielokrotnił, zintensyfikował, zmultiplikował. Istniał wcześniej. Moja subiektywna ocena: rozpoczął się wywiadem Donalda Tuska po przegranych przez niego wyborach prezydenckich w 2005 r., gdy ówczesny lider PO powiedział o Lechu i Jarosławie Kaczyńskich, iż są „schizofrenikami”. Wykładnia była prosta: myślą inaczej niż ja, my – to znaczy, że mają schizę, nie są normalni... A potem już poszło. Czytam czasem, i to u naszych autorów, że Tusk po Smoleńsku zniknął, zapadł się, nie chciał być z tym kojarzony, bał się podejmowania decyzji. To prawda, ale też i kłamstwo w kontekście przemysłu pogardy. To...
Jacek Liziniewicz
Prawo i Sprawiedliwość wciąż nie rozpoczęło przygotowań do wyborów samorządowych. Nie znamy kandydatów na stanowiska prezydentów miast i co za tym idzie ‒ ich programów oraz pomysłów. Nie przygotowano dalszych zmian w kodeksie wyborczym. Ponoć idea dwukadencyjności została zamrożona, bo buntowały się partyjne doły. Decyzja w tej sprawie ma zapaść do końca maja. Tymczasem każda chwila zwłoki będzie drogo kosztowała, a w sumie zmarnowaliśmy już 18 miesięcy. Pomysł dwukadencyjności to tylko jedna ze zmian, które ułatwiłyby walkę z patologią w samorządach. Po pierwsze, korzystne byłoby odłączenie wyborów do sejmików wojewódzkich od wyborów samorządowych i połączenie ich z wyborami do parlamentu. Przecież pod wieloma względami wybory te są bardziej polityczne i dotyczą ogólnopolskiej...
Olga Alehno
Polska wojna na słowa Podczas gdy partia przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska zyskuje w Polsce w sondażach, Jarosław Kaczyński wraz z jego teorią spiskową pracuje nad jej skompromitowaniem. (...) Obecnie w Polsce mają miejsca dwa równoległe zjawiska: Po pierwsze, rządząca narodowo-konserwatywna partia pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego po raz pierwszy od momentu dojścia do władzy pod koniec 2015 r. odnotowała spadek poparcia w sondażach. Po drugie, pod koniec marca oni [PiS] ponownie wytoczyli najcięższe działa w polskiej wojnie domowej na słowa: opowieść o zamordowaniu niezłomnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego (brata bliźniaka ich obecnego prezesa) w katastrofie lotniczej pod rosyjskim miastem Smoleńsk w 2010 r., do której przyczyniła się Moskwa. Jeżeli wierzyć...
Myślę, że relacje pomiędzy Polską a USA staną się jeszcze lepsze, gdyż cele obu rządów są bliższe realiom świata, w którym żyjemy – z Randym Mottem, przewodniczącym organizacji Republicans in Poland, rozmawia Tomasz Winiarski. Po Brexicie polski konserwatywny rząd wydaje się być największym sojusznikiem Donalda Trumpa spośród wszystkich rządów krajów Unii Europejskiej. Czy dostrzega Pan możliwość wykorzystania tego faktu do zacieśnienia politycznego i militarnego sojuszu pomiędzy Warszawą a Waszyngtonem? Tak, Polska może zostać najbliższym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w całej Unii Europejskiej. Myślę, że relacje pomiędzy naszymi krajami staną się jeszcze lepsze, gdyż cele obu rządów bardziej odpowiadają realiom świata, w którym żyjemy, w przeciwieństwie do naiwnego obrazu...
Antoni Rybczyński
Użycie broni chemicznej przez reżim i odwetowa akcja USA zmieniają sytuację w Syrii. Kończy się okres dominacji rosyjskiej, do gry wracają Amerykanie. Osłabia to Asada, wzmacnia rebeliantów i rozluźnia współpracę Turcji z Rosją. Su-22 pojawił się nad Chan Szajchun o świcie. Maszyna leciała bardzo nisko. Bojówki Tahrir al-Sham, islamistycznej brygady kontrolującej miasteczko, ledwo zdążyły ogłosić alarm, gdy od skrzydeł samolotu oderwały się cztery małe punkciki. Cztery bomby. Trzy eksplodowały z wielkim hukiem, pojawiły się słupy ciemnego dymu. Czwarty wybuch był prawie niesłyszalny na otaczających miasto wzgórzach. Nisko nad ziemią pojawiła się dziwna chmura. – Dym był biały i gęsty. Zaczął się rozszerzać, aż jego warstwa pokryła miasto – opowiadał Reutersowi świadek ataku. Mieszkańcy...
Jan Pospieszalski
W wywiadzie na jednym z portali użyłem wobec agresywnych grup zakłócających obchody rocznicy smoleńskiej określenia „bydło”. Ich zachowanie porównałem do sierpniowej demonstracji Dominika Tarasa z 2010 r. Do szyderstwa z Drogi Krzyżowej, układania krzyża z puszek po piwie Lech. To jest to samo środowisko, te same antywartości, które dziś widzimy na czarnych protestach, na demonstracjach w obronie ubeckich emerytur. Sojusz starej i nowej komuny. Tak jak wtedy – ta sama agresja wobec krzyża, bluźnierstwa, profanacja. Podobne wrzaski, wyzwiska, ta sama nienawiść. Wtedy w nocy, gdy stałem z kamerą w tłumie, sam zostałem zaatakowany, skopany, opluty. Po publikacji mojego wywiadu pojawiły się głosy oburzenia: że jako chrześcijanin nie powinienem używać takiego języka. W ten sposób wchodzę...
Tomasz Terlikowski
Jeśli ktoś szuka dowodów na to, że Europa dokonuje samozaorania, oddania bez walki całych państw i narodów we władanie muzułmanów – to informacje amerykańskiego Gatestone Institute są tego doskonałym dowodem. Co z nich wynika? Odpowiedź jest prosta: otóż wynika z nich, ni mniej ni więcej, że Londyn staje się w tempie błyskawicznym miastem islamskim. I to nie pierwszym lepszym miastem islamskim, ale największą muzułmańską metropolią na świecie. Powód jest zaś niezmiernie prosty. Od roku 2011 w Londynie zamknięto 500 kościołów, a że natura nie znosi próżni, to w tym samym czasie otwarto 423 meczety. – Londonistan z jego 423 nowymi meczetami budowany jest na gruzach angielskiego chrześcijaństwa. Wielka Brytania staje się coraz bardziej islamska – podkreślają amerykańscy badacze. Poza...
Dawid Wildstein
Takie wspomnienie. Tuż po tragedii 10 kwietnia 2010 r. Najpierw władza nie pozwala składać kwiatów i zniczy. Mijają kolejne miesiące. Grupa zdeterminowanych ludzi wciąż zbiera się pod Krzyżem Pamięci na Krakowskim Przedmieściu. Modlą się. Napięcie rośnie. Dochodzi do aktów agresji – najpierw słownej, potem także fizycznej. Policja nie reaguje w żaden sposób na coraz bardziej obsceniczne i niebezpieczne sytuacje. Pojawiają się zwyczajni przestępcy atakujący zgromadzonych. Z czasem dowiadujemy się, że służby specjalne ówczesnej władzy umieszczały na miejscu swoich agentów. Najważniejsi politycy partii rządzących nazywają tę eskalację brutalności „europejskością” bądź „wesołym happeningiem”. Teraz skonfrontujmy to z ostatnią rocznicą smoleńską. Grupka agresywnych, wulgarnych osób usiłuje...
Jerzy Targalski
Na przełomie września i października ub. roku, w ogródku kawiarni w Żywcu wysoki weteran MSW zapewniał niższego rangą przedstawiciela resortowej rodziny: „Za rok to już się skończy”. Można z tego wnioskować, iż próba ostatecznego obalenia rządu nastąpi po Świętach. Wstępem była decyzja bezpieki o likwidacji Nowoczesnej i koncentracji wszystkich sił w PO oraz psychologiczne uderzenie sondażami. Jednocześnie Ubekistan, znając tchórzostwo i kunktatorstwo większości pisowskich nominatów, pogroził ustami profesora Śpiewaka: „To będzie krwawa vendetta, w której ludzie PiS-u zostaną wycięci do samej kości”. Normalna reakcja na takie dictum powinna polegać na wzmożeniu wysiłków w celu przyspieszenia zmiany systemu, by przeciwnik stracił bazę, by powstały nowe grupy społeczne o interesach...
Perypetie rzecznika KRS nazwałbym kwintesencją patologii w wymiarze sprawiedliwości, ale nie nazwę. Po pierwsze, Waldemar Żurek grożący pozwami własnej córce, aby odzyskać marne 20 000 zł, na tle swoich kolegów i koleżanek i tak wypada nieźle. Po drugie, kwintesencji patologii w sądownictwie jest wiele i wynika to wprost z obszarów działalności sędziów, dalekich od przestrzegania prawa. W końcu po trzecie, każdego dnia granice bezkarności są przesuwane i nie warto się z tą rozwojową degrengoladą ścigać. Trzeba natomiast cały czas przypominać, że tacy ludzie jak Waldemar Żurek z przytupem wylecieliby z harcerstwa czy bractwa kurkowego, ale trwają na stanowiskach sędziowskich i – o zgrozo – uchodzą za autorytety. W prawie pojęcie nieskazitelnego charakteru nie jest luźną dywagacją, ale „...
Angela Merkel obiecuje, szef niemieckiej dyplomacji Sigmar Gabriel dementuje – tak w skrócie wygląda debata niemieckich władz nad zwiększeniem wydatków na obronność do 2 proc. PKB. W kwestii polityki bezpieczeństwa i obronności Sigmar Gabriel pokazał w ostatnich tygodniach dwie twarze. Najpierw w lutowym wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” przyznał, że „niezwykle budujący” jest dla niego fakt, iż Polska i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej dążą do sukcesywnego wzmacniania zdolności obronnych tego regionu. Ponadto polityk zadeklarował się jako wielki orędownik powołania tzw. armii europejskiej, złożonej z żołnierzy państw UE. Równocześnie były przewodniczący niemieckich Socjaldemokratów (SPD), który w styczniu br. przejął stanowisko szefa niemieckiej...
Magdalena Złotnicka
Przedwojenna porcelana, kiecka wieczorowa z Ameryki, gorące, parujące pyzy, złote pierścionki z radziecką próbą, ucieczki przed tajniakami sprawdzającymi, czy ktoś nie handluje walutą – tak w czasach PRL-u wyglądało życie warszawskich bazarów. A dziś? – Dookoła „markiety”, ludzie raczej tam kupują – mówi mi jeden z handlarzy. Miałam cztery lata i skakałam z radości za każdym razem, kiedy babcia mówiła, że „dziadek pojechał na Szembek”. Wracał, dopadałam go jeszcze w drzwiach. Z kieszeni dziadkowego płaszcza wyciągałam nieprawdopodobne ilości sugusów, czyli owocowych, ciągnących się cukierków w kolorowych papierkach. Przynosił też lalki, misie, które w sklepach kosztowały tyle, że rodziców nie byłoby na nie stać. „Szembek” i „Różyc” jawiły mi się więc jako tajemnicze, odległe krainy...
Wojciech Mucha
Europosłowie chcą walczyć z „fake news”, proponują usuwanie nieprawdziwych wiadomości z sieci i nakładanie kar finansowych na platformy publikujące takie treści. Na tym może się jednak nie skończyć, bo oprócz nieprawdziwych informacji na celowniku znalazł się także szeroki wachlarz treści, które Bruksela uzna za szkodliwe. Zdaniem deputowanych „sześciu na dziesięciu internautów publikuje wiadomości lub przesyła je dalej bez uprzedniego przeczytania, a większość ludzi nie rozpoznaje, czy trafiające do nich informacje są prawdziwe czy fałszywe”. – Powinniśmy przyjąć rozwiązania, które pozwolą ograniczyć rozprzestrzenianie niesprawdzonych informacji. A także edukować obywateli, przede wszystkim dzieci i młodzież, jak rozpoznawać „fake news” – mówiła podczas sesji plenarnej PE w...
Joanna Lichocka
Czy się to komuś podoba, czy nie, trzeba powiedzieć sobie jasno: ciężar odbudowania polskiej wspólnoty spoczywa na Prawie i Sprawiedliwości. Ktoś się może na to zżymać: dlaczego to PiS ma sklejać naród? Dlaczego ma poszukiwać sposobów zasypania przepaści, której nie stworzył? Odpowiedź jest banalna – bo nikt inny tego nie zrobi. Nie jest zainteresowany. Od lat dzielenie wspólnoty, skłócanie Polaków było jednym z narzędzi (niekiedy kluczowym) sprawowania władzy przez partie III RP. Postkomunistyczny system, zanim PiS doszedł do samodzielnych rządów, zadrżał w posadach tylko raz. Wtedy, gdy po śmierci Papieża Jana Pawła II zjednoczony naród wysnuł wnioski z dotychczasowego stanu klasy politycznej. I w pół roku po odejściu Ojca Świętego postawił na sanację państwa, głosując w większości...
Jakub Augustyn Maciejewski
Na bezkresnych ziemiach rosyjskich co jakiś czas rodzi się nowa choroba fanatycznej mocarstwowości. Niczym w delirium towarzyszą jej konkretne objawy: gorączka sekciarskiej religijności, sny o nadludzkim przywódcy, aktywność tajnej policji. Dziś także obserwujemy dziwne znaki na niebie i ziemi – wysyp sekt zaniepokoił już nawet rosyjski rząd. Między kryzysami w Rosji a zmartwychwstaniem imperium zawsze uaktywniały się parapogańskie wierzenia, skłaniając do myślenia, czy aby ten kraj na pewno jest schrystianizowany. Co kilkadziesiąt lat obserwatorzy odnotowują wzmożoną aktywność sekt religijnych, dziwnych grup fanatyków zdolnych do samobójstw, samookaleczania, gwałtów i wyznawania przedchrześcijańskich wartości. Stanowią one swoisty okres przejściowy, pomost prowadzący od słabości do...
Andrzej Waśko
Najbardziej udane ustawy nie zawsze zmieniają rzeczywistość na lepszą i nie gwarantują wzrostu poparcia społecznego, jeśli bieżącej polityce nie towarzyszy intensywna i strategicznie przemyślana praca instytucjonalna. Zmiana polityczna, która zaszła w 2015 r., nigdy by nie nastąpiła, gdyby nie przygotowały jej instytucjonalne działania społeczne kręgów patriotycznych w różnych środowiskach i miejscach Polski: samoorganizacja ludzi wspierających w wyborach struktury PiS, w codziennej pracy społecznej podtrzymujących marzenie o Polsce sprawiedliwej, silnej i wiernej narodowym tradycjom. Sukces polityczny prawicy nie byłby też możliwy, gdyby nie nowoczesne media konserwatywne, które bujnie się rozwinęły po 2010 r.; gdyby nie działanie ruchów katolickich, różnych środowisk formacyjnych,...

Pages