Nr 11 z 15 marca 2017

Michał Rachoń
Zgodnie z niemiecką logiką takie państwo jak Polska powinno być podporządkowane Berlinowi, a nie budować konkurencyjne koncepcje kształtu Europy, jak stara się to robić obecna ekipa rządząca. Latem zeszłego roku do stolic państw Unii Europejskiej ówcześni ministrowie spraw zagranicznych Francji i Niemiec przesłali memorandum opisujące kształt przyszłej, zreformowanej Unii Europejskiej. Ponadnarodowe #superpaństwo, z własną armią (w tym flotą), służbami specjalnymi, organami ścigania i jednolitym systemem podatkowym zostało opisane, a prezentacja przekazana mniejszym państwom formalnie jako punkty do dyskusji, a de facto jako opis docelowego kształtu UE, do którego dążą dominujące w niej państwa. Pozostali mają się dopasować lub zostaną wypchnięci poza nawias. Kolejne deklaracje...
Katarzyna Gójska-Hejke
Warto czytać wypowiedzi byłych ambasadorów, którzy dziś występują w roli recenzentów polityki zagranicznej rządu PiS. Na tym polu szczególnie aktywny jest ostatnio Ryszard Schnepf. Od kilku miesięcy były reprezentant Rzeczypospolitej w Waszyngtonie, wcześniej wiceszef dyplomacji, biadoli nad dramatyczną pozycją Polski na arenie międzynarodowej. Szlocha, że byliśmy prymusem, a teraz nie jesteśmy nawet na pozycji średniego ucznia. Uzewnętrznienia Schnepfa wyglądają na autentyczne, bo przecież on i jemu podobni tak wyobrażają sobie aktywność naszego kraju: my się staramy i ktoś nam wystawia oceny. Zabiegamy, rzecz jasna, o jak najlepsze, staramy się, ile sił. A „wielki nauczyciel” obserwuje nasze wysiłki, chwali postępy, gani niesubordynację, wyznacza zadania. Dramatem polskiej polityki...
Robert Tekieli
Tak o Marion Maréchal-Le Pen napisał jeden z polskich dzienników. Czy reprezentantka trzeciego pokolenia rodziny kandydatki do francuskiej prezydentury jest nadzieją chrześcijańskiej Europy? Na pewno nie. Jednak sojusz unijnej nomenklatury z europejską lewicą, który zaowocował przegraną polskiego rządu, czyli ponownym wyborem Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europy, powinien niepokoić. PiS nie ma nic wspólnego z partią Le Penów i nie może dać zepchnąć się do rogu europejskiej sceny politycznej. Trzeba zrobić wszystko, by polskiego rządu nie dotknęło porozumienie liderów UE z socjalistami w sprawie „otoczenia i odizolowania obozu populistycznego”. Jest to konieczne tym bardziej, że ten mega plan współgra z planami przegranych z polskiej sceny politycznej. Gra na marginalizację...
Czym się różni mężczyzna od kobiety? Mężczyzna analizuje. Bierze pod uwagę wszystkie dane, sprawdza i porównuje. Doskonale wie, że BMW 430i przyśpiesza w 5,9 sekund do setki. Ale gdyby dołożyć ośmiobiegową skrzynię automatyczną, urwalibyśmy jeszcze jedną dziesiątą sekundy. Audi A5 2.0 TFSI ma dokładnie tyle samo koni mechanicznych, czyli 252. Osiągi podobne. Tak samo jak wymiary. Co prawda rozstaw osi w Audi jest nieco mniejszy – 2764 mm, w BMW serii 4 to 2812 mm. Ale ogólnie Audi jest o 2 mm dłuższe. Z drugiej strony jednak BMW jest trochę szersze. Jeśli chodzi o cenę, też ten sam pułap. Wysoki. Jeszcze nie najwyższy, ale taki, żeby móc pokazać się w towarzystwie z miną wyrażającą satysfakcję pomieszaną z nonszalancją i lekkim lekceważeniem w stosunku do kolegów mających ledwie Ople...
Wiosna zaprasza na łono natury. Na spacer, na odpoczynek, na... obiad. Cieplej, nareszcie cieplej. Słońce wygania nas w teren. Spacery będą dłuższe, wówczas trzeba będzie zregenerować siły. Grill? Ognisko? Choć palenie ognisk w lesie jest zakazane, w pobliżu nietrudno znaleźć wyznaczone miejsca biwakowe. Również w miejskich parkach czy na osiedlowych placach zabaw coraz częściej pojawiają się grillowiska z rusztami. Czy jednak musi na nich królować banalna kiełbasa? Jeszcze ujdzie, gdy jest równomiernie przyrumieniona, chrupiąca i soczysta. Gorzej, gdy to jedynie chłodny wewnątrz, a z zewnątrz przypalony lub (o zgrozo!) odymiony kawałek wędliny. Co gorsza, nie zawsze zwracamy uwagę na drewno, a jeśli podwawelską traktujemy sosnową, żywiczną gałęzią, nie dziwmy się, że nasze kubki...
Artur Szczepanik
Dowcip, szczerość do bólu i wielki talent. A przy tym zero pychy i gwiazdorzenia. Cała Polska go pokochała. Niezależnie od tego, czy Kamil Stoch w przyszłym tygodniu sięgnie po Puchar Świata, Polska i tak ma już jednego wielkiego wygranego tego sezonu. Jest nim Piotr Żyła. Drugie miejsce w Turnieju Czterech Skoczni, złoty medal drużynowy i brązowy indywidualny na mistrzostwach świata w Lahti dają mu miejsce w historii polskich skoków tuż za Stochem, Wojciechem Fortuną i Adamem Małyszem. Żyła – jedyny sportowiec na świecie, który w każdą swoją telewizyjną wypowiedź wplata charakterystyczne „he, he he” – postrzegany jest jako największy równiacha z naszej mistrzowskiej ekipy. W Internecie filmiki z wypowiedziami Żyły biją rekordy popularności. Ponad 2 mln osób widziało, jak ze łzami...
Jan Przemyłski
Inteligentny telefon to za mało? Okazuje się, że tak. Dziś rynek podbija nowy gadżet – miks komórki i zegarka! Czas, kiedy telefony komórkowe służyły tylko do dzwonienia, dawno minął. Dziś już chyba niewielu z nas wyobraża sobie to urządzenie bez wbudowanego aparatu fotograficznego czy dostępu do internetu. Za sprawą technologicznej ewolucji nasza dawna „cegła z anteną” zmieniła się w delikatnego smartfona. Jednak okazuje się, że sam inteligentny telefon przestaje nam wystarczać i co chwila na rynku technologicznym pojawiają się gadżety, które możemy połączyć z naszym kieszonkowym centrum dowodzenia. Tego typu urządzeniem jest – zyskujący coraz większą popularność – smartwatch, czyli połączenie zegarka z telefonem. Chociaż łatwo jest wątpić w użyteczność tego typu urządzeń, tak jak to...
Wojciech Kamiński
Ranny policjant czeka w kolejce na zabieg w szpitalu dłużej niż więzień, który na stołówce połknął widelec. A przecież funkcjonariusze poszkodowani na służbie powinni mieć właściwą opiekę medyczną. Poznań. Policjant goni mężczyznę, który znęcał się nad kobietą. Jest ślisko. Przewraca się tak niefortunnie, że dochodzi do skomplikowanego, wielokrotnego złamania ręki. Trafia do szpitala. Lekarz decyduje, że konieczna jest operacja. Trzeba założyć tytanową płytkę. Funkcjonariusz czeka na zabieg... dwa tygodnie. Warszawa. Policjant kierujący ruchem zostaje potrącony przez motorower. Doznaje poważnego, otwartego złamania. Podobnie jak jego kolega z Poznania trafia do kolejki. Zanim zajmą się nim lekarze specjaliści, mija wiele czasu. Policjanci specjalnie się nie skarżyli przełożonym....
Kiedyś była rośliną ozdobną, a nawet uznawano ją za truciznę. Ale węgierska inwencja kulinarna zrobiła z papryki podstawę kuchni. Papryka trafiła do Europy w XV wieku, gdy Kolumb wróciwszy ze swojej wyprawy do Ameryki Południowej, przywiózł „pieprz”, który był ostrzejszy od tak wówczas cennego pieprzu kaukaskiego. Jednak na naszych stołach zagościła dużo później. Przez długi czas była uprawiana na półwyspie Iberyjskim jako roślina ozdobna, nawet twierdzono, że jest trująca. Pierwsi odważni okazali się Węgrzy, którzy odkryli jej ogromne walory smakowe. Na Węgry papryka najprawdopodobniej dotarła z Indii za pośrednictwem Turków, ponieważ pierwotna węgierska nazwa papryki to török bors („turecki pieprz”). Dziś nazywana „czerwonym złotem” charakteryzuje kuchnię węgierską. Bez aromatu...
Jacek Liziniewicz
Mimo że XX wiek zdecydowanie należał do cementu i stali, teraz drzewa staną się naszym surowcem strategicznym. Wyspa Wielkanocna to jedno z najbardziej tajemniczych miejsc na świecie. Dla Europejczyków została odkryta w 1722 r. przez Holendrów, którzy jako pierwsi poznali smutną historię Rapa Nui, ludu, który sam zgotował sobie zagładę. Jak stwierdzili naukowcy, człowiek trafił na wyspę bardzo późno, przypływając z Polinezji. Według różnych hipotez stało się to w okresie, kiedy na naszym kontynencie trwało średniowiecze, gdzieś między VIII a XII w. Na początku społeczność się rozwijała. W pewnym okresie liczebność jednak nagle spadła z około 15 tys. do jedynie 2–3 tys. Co się stało? Na ten temat jest mnóstwo hipotez. Jedna z nich mówi o katastrofie ekologicznej, do której przyczyniła...
Stefan Czerniecki
Chłopak w przeciwsłonecznych okularach podchodzi do potężnych, drewnianych bram śluzy. Na wiadukcie przystaje kilku gapiów. Ale on nie myśli o gwiazdorzeniu. Jest robota do zrobienia. Z bezpiecznej perspektywy leśnego duktu wszystko wygląda zupełnie normalnie. Ot, zwykła śluza. Wystarczy jednak podejść nieco bliżej barierki, aby przekonać się, że nie do końca jest tu tak „normalnie. To nie jest zwykła śluza. Mam pewne opory, aby wychylić się zza barierek. Widok pode mną robi wrażenie. Oberwanie betonowej ściany, pionowo w dół, głęboko na siedem metrów. To połowa wysokości niemałego bloku mieszkalnego. Na dole huk wody pieniącej się u stóp śluzowych bram. I maleńkie kajaki, z tej odległości przypominające spuszczone na wodę kolorowe wykałaczki. Jesteśmy nad śluzą Paniewo. Najgłębszą...
Wraz z Henrykiem Sienkiewiczem i Bolesławem Prusem tworzyła wielką trójcę pisarzy pozytywistycznych. Była kobietą na miarę swej epoki, wybitną powieściopisarką i publicystką, prawdziwą instytucją życia narodowego, kandydatką do Nagrody Nobla, gorącą patriotką, wreszcie obrończynią praw kobiet. Była też współpracownikiem „Gazety Polskiej”, a czytelnicy przez lata obserwowali jej wewnętrzną ewolucję, której ukoronowaniem w sferze literackiej stała się powieść „Cham”. I Od „samej próżności” do pozytywistycznego myślenia W panteonie twórców literatury pozostanie niekwestionowaną wielkością, „być może najwybitniejszą pisarką europejską urodzoną w wieku XIX, głębszą niż George Sand, wszechstronniejszą niż George Eliot (Mary Ann Evans)” – napisała o niej Grażyna Borkowska....
W 1956 r. Polska przypominała beczkę prochu w ognisku: po czerwcowym powstaniu w Poznaniu przyszedł zryw październikowy. Potem był listopadowy atak na zagłuszarkę w Bydgoszczy i grudniowe zamieszki w Szczecinie. Przywódcy PRL-u zdecydowali, aby zgodnie z rosyjską tradycją sprawowania rządów, zrzucić z sań władzy paru już zbędnych towarzyszy. Bezpieka to najbardziej znienawidzona przez Polaków instytucja komunistycznej Polski. Jej funkcjonariusze mordowali, torturowali, śledzili, sporządzali akty oskarżenia, a następnie kierowali procesami tak, by wyroki były jak najsurowsze. W latach 1948–1953 to bezpieka kontrolowała partię komunistyczną, a w konsekwencji całe państwo. Jej wszechwładza załamała się w grudniu 1953 r., gdy pułkownik MBP Józef Światło uciekł na Zachód i na falach „Wolnej...
„Dziwna to rzecz i niepojęta, że Chróściechowski przez surową i baczną policję moskiewską nie był schwytany”. L. Stempowski, „O panu Chróściechowskim, dyplomatycznym agencie na Podolu, Wołyniu i Ukrainie” Początek maja 1831 r. Powstanie w Królestwie powoli się wykrwawia. Fiasko wspaniale zaczętej ofensywy wiosennej wlało zwątpienie w żołnierskie serca. Podole szykujące się do powstania czekało na pomoc gen. Dwernickiego, która miała nigdy nie nadejść. Za splotem dziwnych przypadków demobilizujących ruch powstańczy na Rusi stoi zagadkowa postać mjr. Bazylego Chróściechowskiego, mieniącego się agentem powstańczego Rządu Narodowego. Lecz kim był naprawdę? Wiele wskazuje na to, że to tajny współpracownik Rosji, agent genialnie umieszczony przy najwyższych cywilno-wojskowych...
Gromkimi brawami podziękowało artystom audytorium koncertu „Wilczy ślad”, który odbył się w niedzielę w kościele św. Franciszka na warszawskim Nowym Mieście. Autorskie aranżacje piosenek poświęconych Żołnierzom Niezłomnym zaprezentowali Band Czapo Ba oraz Teatr Muzyczny Od Czapy. Wydarzenie zorganizowała Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A. Prezes PWPW. S.A. Piotr Woyciechowski przypomniał zebranym o roli Reduty PWPW podczas Po- wstania Warszawskiego w sierpniu 1944 r i zapewnił, że spółka zawsze będzie pamiętać o Żołnierzach Wyklętych: – Żołnierze antykomunistycznego powstania do dzisiaj przypominają nam, że Polska miała dwóch okupantów – Trzecią Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich – i powinni być wciąż dla wielu żyjących oprawców wyrzutem sumienia, że...
W tym tygodniu polecam Państwu film animowany autorstwa szwajcarskiego rysownika Teda Siegera o uroczej i rezolutnej małej potworzycy Molly, którą czeka ogromna zmiana w życiu: lada dzień jej rodzina powiększy się o braciszka lub siostrzyczkę. Ta klasyczna animacja może pomóc maluchom znajdującym się w podobnej sytuacji, czyli oswoić się z nadchodzącymi zmianami w rodzinie. Jak wiemy, pojawienie się rodzeństwa oznacza niemałe wyzwanie emocjonalne dla naszych pociech. Zazdrość o rodziców czy niechęć do nowego członka rodziny to tylko niektóre z negatywnych emocji, z którymi muszą sobie one nagle poradzić. W filmie podczas podróży pełnej przygód Molly oraz jej najlepszy przyjaciel – nakręcana zabawka, Edison zmierzą się właśnie z takimi emocjami. A spotkani po drodze nieznajomi pomogą...
W przemówieniu po odebraniu nagrody „Człowiek Wolności” tygodnika „wSieci” Jarosław Kaczyński powiedział, że Polacy są szczególnie predestynowani, żeby w swoim państwie „doprowadzić do wielkiego wybuchu wolności w sferze kultury, ekonomii, we wszystkich ważnych sferach społecznych”. To znamienna kolejność. Postawienie kultury na pierwszym miejscu jest zaskakujące, nowe i budzące nadzieję. To jak znane amerykańskie hasło it’s the economy, stupid – tyle że w odmianie: kultura, głupcze. Jak miałby wyglądać taki wybuch w sferze kultury? Kiedyś w Polsce zdarzyło się coś podobnego i miało miejsce w latach 20. ubiegłego wieku. Na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu w 1925 r. Polacy otrzymali 35 nagród Grand Prix, 70 złotych medali, 56 medali srebrnych i innych wyróżnień. W...
Maciej Parowski
Od Nobla do Nobla Śliczny Paryż, wieża Eiffla, powozy, krynoliny. Trwa belle epoque, świat zmienia skórę, kończy się pewność w matematyce, atomową strukturę materii odkrywa fizyka. W szopie z cieknącym dachem Maria Skłodowska, matematyk i fizyk po Sorbonie, z kolegą profesorem Piotrem Curie żmudnie analizują naturę promieniotwórczości. Pokochają się, pobiorą, będą mieć dzieci, dostaną Nobla. Piotr zginie w wypadku. Maria nie ustaje w badaniach, wda się w romans z żonatym fizykiem. Jako bohaterka skandalu weźmie drugiego Nobla, a córka pójdzie w jej ślady. Film Noelle skupia się na tym okresie. Na ekranie Maria – żona, naukowiec, matka, kochanka, społecznik. Nadęci mężczyźni nie chcą uznać geniuszu kobiety. Figury z przemysłu wykonują rytualne gesty patriarchalnej epoki, ale...
Marcin Wolski
Worek Judaszów Coraz lepiej poznajemy historię niedawnej przeszłości. Z mgły celowego zapomnienia wychodzą postacie polskich bohaterów, ujawnione też zostają twarze ich oprawców. Książka Szymona Nowaka uzupełnia ten obraz o jeszcze jedną istotną dla dramatu kategorię – zdrajców. Sześć sylwetek zaprezentowanych w pracy to „Anglik”, „Wichura”, „Lawina”, „Wulkan”, „Regina”, „Moskit” – ludzie w większości przewerbowani, złamani i wykorzystani, niektórzy życiowo przegrani. „Anglik”, czyli Zygmunt Lercel, były żołnierz sił polskich na Zachodzie, który związał się ze służbami komunistycznymi jeszcze we Włoszech, wrócił do kraju, gdzie aktywnie wchodził w struktury podziemia, rozbijając je skutecznie. Kiedy przestał być potrzebny, został skazany za kolaborację z Niemcami i stracony. Jeszcze...
Krzysztof, Piotr i Wojciech Cugowscy wyruszają w trasę promującą ich pierwszą wspólną płytę pt. „Zaklęty krąg”. O tym międzypokoleniowym projekcie oraz o sytuacji w Polsce rozmawia z artystami Magdalena Jakoniuk. W waszym przypadku powiedzenie „wszystko zostaje w rodzinie” nabiera szczególnego znaczenia. Były dwie niezależne grupy – Budka Suflera i Bracia – teraz zdecydowaliście się połączyć siły. Dlaczego? Krzysztof Cugowski: Od kilku lat słyszeliśmy pytania dziennikarzy i znajomych, kiedy nagramy wspólną płytę. To prędzej czy później musiało nastąpić. Wspólnie z Wojciechem tworzycie trio. Kto w nim rządzi? Obowiązuje zasada starszeństwa czy większości? Piotr Cugowski: W zespole stoimy na froncie wszyscy trzej: na koncerty przychodzą zarówno fani taty, jak i nasi sympatycy. Na...
Zbyszko z Bogdańca w dresach i z kijem bejsbolowym. W tle zdewastowane blokowiska. Oto współczesna i bardzo modna wizja kultowej powieści Sienkiewicza? W ostatnią niedzielę lutego wybrałam się do toruńskiego Teatru im. Wilama Horzycy na „Krzyżaków” w reżyserii Michała Kotańskiego. Nie łudziłam się, że w spektaklu nie będzie modnych eksperymentów. Ale silniejsza była ciekawość, co na scenie zostanie z Henryka Sienkiewicza, z powieści, która kiedyś krzepiła serca Polaków. Kiedyś? Sami twórcy na stronie Teatru piszą, że chcieli zmierzyć się z kwestią: „Co znaczy Sienkiewicz dziś, równo 100 lat po śmierci, w XXI wieku, w epoce globalizacji i otwartych granic?”. Jak im to wyszło? „Krzyżacy” u Horzycy Moje pierwsze wrażenia były mieszane. Rozczarowała siermiężna scenografia. W samym...
Magdalena Złotnicka
W klasie maturalnej minister Elżbieta Rafalska założyła się z koleżanką, że w trakcie jednego okienka lekcyjnego pojadą autostopem do oddalonego o 18 km Leszna i wrócą. Kiedy łapały samochód w drodze powrotnej, zatrzymał się dyrektor liceum. Wybuchła afera. Na szczęście nie obniżono im ocen z zachowania. Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, urodziła się we Wschowie. Jak sama przyznaje, to właśnie ten początkowy okres życia – w rodzinnym mieście mieszkała do ukończenia szkoły średniej – miał decydujący wpływ na jej życie. – Na tle szarej rzeczywistości Polski Ludowej Wschowa wyróżniała się zabytkową architekturą i połaciami zieleni. To otoczenie zaszczepiło we mnie wrażliwość na piękno – mówi. W czasach podstawówki jej ulubionym przedmiotem był język polski...
Grzegorz Broński
To przerażająca zbrodnia. Trzech zwyrodnialców w bestialski sposób skatowało chorego człowieka umierającego na raka. Niewiele brakowało, aby mordercy pozostali bezkarni. – Już krótko po zabójstwie wiedzieliśmy, kto jest sprawcą, znaliśmy ich nazwiska i miejsce pobytu. W każdej chwili mogliśmy wysłać ich za kratki, ale brakowało procesowych dowodów, że dokonali zbrodni. Miesiącami sprawa tkwiła w martwym punkcie i naprawdę realna była groźba, że zabójcy wywiną się od kary – wspomina osoba znająca kulisy śledztwa. – Nie mogliśmy im jednak odpuścić. To wyjątkowo niebezpieczni ludzie. Do tragedii doszło pod koniec 2015 r. W czwartek, 3 grudnia, w mieszkaniu przy ul. Sienkiewicza w Nowym Dworze Mazowieckim, znaleziono zwłoki 40-letniego Janusza (imię zmienione). Na ciele mężczyzny oprócz...
Ryszard Kapuściński
Paweł Piekarczyk od wielu lat dba o pamięć historyczną i bywa częstym gościem na spotkaniach klubów „Gazety Polskiej”. 1 marca z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych Prezydent Andrzej Duda odznaczył Pawła Piekarczyka i Leszka Czajkowskiego Orderem Odrodzenia Polski Polonia Restituta. Odznaczenie zostało ustanowione przez Sejm Rzeczypospolitej w 1921 r. jako najwyższe odznaczenie państwowe po Orderze Orła Białego. Paweł Piekarczyk na pytanie, czy spodziewał się takiego zaszczytu, skromnie odpowiedział: „Nie miałem pojęcia, że je otrzymam. Razem z Leszkiem Czajkowskim byliśmy całkowicie zaskoczeni, bo nie spodziewaliśmy się, że jesteśmy zaproszeni na uroczystość, podczas której zostaniemy odznaczeni. To była niesamowita chwila. Obok Prezydenta Andrzeja Dudy stała Zofia...
Dzięki wspólnej inicjatywie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Polskiego Koncernu Naftowego ORLEN do zbiorów stołecznego Muzeum Fryderyka Chopina trafił rzadki autograf fragmentu Ballady g-moll op. 23 polskiego kompozytora. Rękopis można podziwiać w siedzibie muzeum do 20 marca. Cenny autograf zawierający fragment Ballady g-moll op. 23 Fryderyka Chopina przez wiele lat znajdował się w prywatnych zbiorach. W listopadzie 2016 r. w Londynie został wspólnie zakupiony przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Polski Koncern Naftowy ORLEN. Manuskrypt przekazano Narodowemu Instytutowi Fryderyka Chopina 1 marca 2017, czyli w 207. rocznicę urodzin kompozytora. To pierwszy znajdujący się na terenie Polski rękopis z zapisem ballady, która była jednym z...
Jacek Liziniewicz
Jest taka scena w filmie „C.K. Dezerterzy”, gdy Oberleutnant Franz von Nogay jest poddawany badaniu psychiatrycznemu. Dzielni lekarze próbują zdiagnozować obowiązkowego oficera. W tym celu przynoszą rysunek przedstawiający kurę. – Co to jest? – pyta psychiatra. – Kura – odpowiada von Nogay. – Na pewno kura? A może się pan myli? Może to nie jest kura, ale dajmy na to pies? – dopytuje lekarz. Po kilku takich pytaniach nerwowy von Nogay nazywa kurę osłem, co dowodzi, że jest wariatem. Ta scena z filmu przyszła mi na myśl, gdy przeczytałem o kuriozalnym wyroku sądu w Pruszkowie. Otóż w gminie Nadarzyn, aspirującej do miana stolicy polskiego absurdu w 2015 r., zorganizowano przyjęcie z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Impreza odbyła się na terenie szkoły podstawowej w Ruścu. Nie byłoby w tym...
O co chodzi babom feministkom? Jeszcze miesiąc temu nie potrafiłbym odpowiedzieć na to pytanie, ale dziś mogę udzielić precyzyjnej informacji, bo niestety obejrzałem spot bab z Poznania, pod tytułem „Dość kompromisów”. Babom feministkom chodzi o to, żeby być bardziej chamskimi od chłopów. Zwykle odradzam konsumpcję tandety, jednak tym razem zachęcam do obejrzenia, spot jest dostępny w Internecie i naocznie można się przekonać, o jaki poziom chamstwa chodzi. Złamię jeszcze jedną zasadę i opowiem, jak się ten filmik kończy. Z basenu wychodzi baba z plamą na mało atrakcyjnym tyłku. Jestem daltonistą i jak się Państwo domyślają, miałem poważne problemy z ustaleniem koloru i tym samym źródła pochodzenia kleksa. Ostatecznie odgadłem, że chodzi o czerwień. Wniosek z tego taki, że dopóki baba...
Trzech na czterech Polaków studiujących w Wielkiej Brytanii planuje po skończeniu nauki wrócić do Polski. Powodem jest nie tylko tęsknota. Absolwenci najbardziej prestiżowych uczelni w Europie chcą wracać ze względu na wysoką jakość życia w Polsce. Jest też kolejny powód, który szczególnie mnie cieszy: po skończeniu studiów planują założyć w ojczyźnie własną firmę. To wyniki badania, przeprowadzonego przy okazji Polskiego Forum Gospodarczego, które już po raz szósty odbyło się na London School of Economics and Political Science (LSE), jednej z najbardziej prestiżowych uczelni ekonomicznych świata. Studenci, przedstawiciele polityki i biznesu dyskutowali o tym, jak wykorzystać potencjał gospodarczy Polski w czasach gwałtownych zmian gospodarczych i politycznych. Kluczowym filarem...
Wojciech Mucha
„Wy macie zasady, my mamy fundusze unijne”. Ta do bólu szczera wypowiedź prezydenta Francji François Hollande’a była reakcją na słowa polskiej premier o tym, że rząd w Warszawie nie mógł poprzeć Donalda Tuska jako kandydata na przewodniczącego Rady Europejskiej. Nie mógł, gdyż sam Tusk wielokrotnie działał wbrew Polsce. Słowa francuskiego prezydenta skomentował Witold Waszczykowski: – To niesłuszna wypowiedź, pokazująca, że fundusze strukturalne są traktowane jak jakaś jałmużna – powiedział szef polskiego MSZ. Słowa Hollande’a to także kolejny dowód na to, że „stara unia” traktuje kraje naszej części Europy jako wasali, mających „nie tracić okazji do siedzenia cicho”. Hollande wprost zapowiedział, że „oni” nasze zasady mają za nic, mogą zrobić z „nami”, co chcą, gdy nie działamy pod...
Po siedmiu latach rządów Viktor Orbán wyciągnął Węgry z zapaści gospodarczej. Przyzwoity wzrost gospodarczy, niskie bezrobocie i dług publiczny – to największe sukcesy Budapesztu. Kiedy w 2010 r., po ośmiu latach w opozycji, FIDESZ Victora Orbána przejmował władzę, Węgry nie radziły sobie ze światowym kryzysem, brakowało pomysłu na ożywienie gospodarki, a wysokie, ponad 10-proc. bezrobocie i 17-proc. spadek produkcji przypominały koszmarne początki transformacji z lat 90. Ubiegły rok, jak podał wstępnie węgierski urząd statystyczny(KSH), Węgrzy zakończyli wzrostem swojego PKB o 1,8 proc. To jeden z lepszych wyników w Unii Europejskiej. Całkiem nieźle wyglądają też inne wskaźniki makroekonomiczne, świadczące o dobrej kondycji Węgier. Co najbardziej cieszy nad Dunajem, to dalszy spadek...
Maciej Pawlak
Chcemy zwiększyć obsadę podstawowych zespołów ratownictwa medycznego do trzech osób.  Teraz przeważają, z przyczyn ekonomicznych, zespoły dwuosobowe – mówi wiceminister Marek Tombarkiewicz. Co nowego wprowadza nowelizacja ustawy o państwowym ratownictwie medycznym? W stosunku do obecnego stanu przewidujemy sporo modyfikacji. Zmienia się bowiem w Polsce sytuacja demograficzna, a ponadto zasoby personelu medycznego. Braki, głównie lekarzy, skłoniły nas do tego, by całkowicie zlikwidować specjalistyczne zespoły ratownictwa medycznego, te z lekarzami. Nie stanowiłoby to zresztą jakiegoś wielkiego wyłomu w kanonach medycyny ratunkowej. Zespoły oparte wyłącznie na ratownikach medycznych istnieją w wielu krajach zachodnich: w Wielkiej Brytanii, we Francji czy w USA. Nikt tam nie mówi...
Inicjatorzy obchodów 100. rocznicy urodzin Zuzanny Ginczanki, która w dzieciństwie mieszkała w Równem, przypomnieli postać tej wyjątkowej poetki. Polska społeczność w Równem, naukowcy i krajoznawcy zjednoczyli wysiłki w celu uczczenia 100. rocznicy urodzin Sary Gincburg, bardziej znanej pod pseudonimem Zuzanna Ginczanka. Zebrali również informacje o jej życiu i twórczości, które zaprezentowali 7 marca w trakcie konferencji prasowej. Jarosław Kowalczuk, prezes Centrum Kulturalno-Edukacyjnego im. Tomasza Oskara Sosnowskiego, krótko przedstawił życie i twórczość poetki. Podkreślił, że w wierszach Ginczanki można odnaleźć motywy opisujące Równe. Starszy pracownik naukowy Rówieńskiego Muzeum Krajoznawczego Walentyna Daniliczewa opowiedziała o rówieńskim okresie życia Zuzanny Ginczanki...
Tegoroczne obchody Narodowego Dnia Pamięci Narodowej w amerykańskiej Częstochowie miały po raz pierwszy charakter oficjalny. Pojawili się na nich przedstawiciele polskiego rządu i dyplomaci. Uroczystości, które odbyły się 5 marca, otworzył przewodniczący Komitetu Tadeusz Antoniak Apelem Pamięci, odmówionym przy pomniku Żołnierzy Niezłomnych na cmentarzu sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown. Pomnik ten, przygotowany przez naszych klubowiczów, został uroczyście i osobiście odsłonięty we wrześniu ubiegłego roku przez prezydenta Andrzeja Dudę. Po apelu przemawiał m.in. wiceminister MON Bartłomiej Grabski, który oddał hołd żołnierzom i w imieniu ministra Antoniego Macierewicza podziękował organizatorom oraz Polonii za zaangażowanie w pielęgnowanie pamięci o polskich...
Olga Alehno
Tusk winny braku prawdy o katastrofie Jako były premier Donald Tusk (PO) jest oskarżany o tuszowanie odpowiedzialności Rosji za katastrofę w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. (...) Od tamtego czasu żadna niezależna międzynarodowa komisja śledcza nie sprawdziła ponownie wyników rosyjsko-polskiego śledztwa w sprawie tej katastrofy. Wewnętrzny podział w Polsce był widoczny jeszcze przed katastrofą, kiedy polski premier Tusk pojechał do Rosji, aby uczestniczyć 7 kwietnia 2010 r. w obchodach upamiętniających ofiary zbrodni katyńskiej. Trzy dni później prezydent Lech Kaczyński (PiS) udał się na jeszcze jedną uroczystość do tegoż miejsca. Bardzo trudno znaleźć równie tragiczne wydarzenie w jakimkolwiek państwie świata, które można byłoby porównać do tego, czego doświadczyli Polacy w 2010 r. Taka...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Islam i jego drużyna Na ulicach Moskwy pojawił się islamski patrol, na którego czele stoi pochodzący z Czeczenii niejaki Islam Ismaiłow. Zapewnia, że jedynie grzecznie prosi swoich współwyznawców, którzy łamią nakazy Koranu, o niewyrzucanie papierosa lub niepicie alkoholu na ulicy. Poprzedzonej uprzejmym „Salam alejkum” prośbie dwumetrowego brodacza, któremu zawsze towarzyszy paru wysportowanych młodzieńców, naprawdę trudno odmówić... Co pociekło z oblicza Iljicza? Wieść o cudzie niosła się z obwodu leningradzkiego. Na placu Czerwonym w Wyborgu zapłakał pomnik Lenina! Jednak przedstawiciele Cerkwi odnoszą się do tych rewelacji z...
Ryszard Czarnecki
Niemiec, były dwukrotny komisarz w Brukseli, dawny wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, a w Polsce znany z tego, że był „Mister Europe” i odpowiadał za rozszerzenie Unii Europejskiej ‒ Guenter Verheugen jest autorem słynnej maksymy, iż gorszym nieszczęściem od niemieckich socjalistów są tylko... francuscy socjaliści. Warto podkreślić, że Verheugen to też socjalista właśnie, towarzysz Guenter po prostu. Pewnie wie, co mówi. Ale ostatnio pomyślałem sobie, że jest jeszcze jedna rzecz porównywalna z francuską czy niemiecką lewicą: Labour Party w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. To właśnie europosłanka z Partii Pracy, pani Claire Moody, podniosła rękę na nasz kraj w raporcie przyjętym najpierw przez komisję do spraw kobiet w PE, a potem już na forum PE....
Wielu zarzucało Trumpowi, że właściwie nie jest kandydatem prawicy, a jego poglądy są niejednoznaczne. Wygląda jednak na to, że to prawica dostosuje się do „trumpizmu”, a nie odwrotnie. Choć jeszcze pół roku temu mogło się to wydawać jedną z najmniej prawdopodobnych opcji, dziś z pewnością można powiedzieć: nie ma Partii Republikańskiej bez Donalda Trumpa, a nawet więcej, nie ma ruchu konserwatywnego w USA bez Donalda Trumpa, przecież poparli go także ludzie, którym z GOP było mocno nie po drodze. Nic więc dziwnego, że zapowiadając wizytę Trumpa na dorocznej konwencji konserwatywnych aktywistów CPAC (Conservative Political Action Conference), była szefowa jego kampanii Kellane Conway powiedziała: „Jutro, to będzie TPAC”. Rzeczywiście, prezydent wśród prawicowych aktywistów czuł się...
Antoni Rybczyński
Blokada handlu z okupowaną częścią Donbasu to nie tylko poważne konsekwencje ekonomiczne. To także polityczna intryga w Kijowie i wreszcie głębsze zamrożenie konfliktu na południowym wschodzie Ukrainy. Pod koniec stycznia zdemobilizowani żołnierze i weterani ochotniczych batalionów zablokowali kilka tras kolejowych wiodących do okupowanej części Donbasu. Tak zaczęła się blokada handlu Ukrainy z „republikami ludowymi”. Weterani domagają się jego formalnego zaprzestania i mówią, że walczą z przemytem, który płynie do prorosyjskich rebeliantów. Przypominają, że podczas gdy ukraińscy żołnierze giną na wojnie, a połowa ludności kraju żyje w biedzie, oligarchowie powiększają majątki dzięki „krwawemu handlowi” i finansują de facto rebelię. Tylko w ubiegłym roku SBU wydała blisko 100 tys....
Tomasz Łysiak
15 marca roku 1000 zakończył się Zjazd Gnieźnieński. Spotkanie Ottona III i Bolesława Chrobrego odbyło się podczas pielgrzymki młodziutkiego cesarza do grobu św. Wojciecha. Miało niezwykły wizjonerski wymiar i znaczenie. Otton III niejako „koronował” polskiego księcia, nakładając mu na głowę cesarski diadem i wręczając włócznię św. Maurycego. Najważniejsze jednak było zaproszenie Polaka i jego państwa do współtworzenia nowego porządku europejskiego, udziału w Europie czterech dziedzictw i ojczyzn kulturowych – Germanii, Italii, Galii i Sclavinii (Słowiańszczyzny). Wizja zachodniego świata skupionego wokół cesarskiej władzy była nowoczesna – nie czyniła z zapraszanego Bolesława biernego podmiotu, obiektu podboju, lecz pełnoprawnego partnera. Otto umarł młodo i wraz z nim do grobu...
Marcin Wolski
Ktoś, kto wymyślił termin „mowa nienawiści”, był nieprawdopodobnym cwaniakiem. Stworzył bowiem zupełnie nowy rodzaj cenzury, niezwykle użyteczny w rozwoju światowego soft-totalitaryzmu. Teoretycznie miało służyć to ochronie słabszych i uniemożliwiać terror większości nad mniejszością, z czasem stało się odwrotnie. W wielu krajach za szerzenie tzw. mowy nienawiści można trafić za karty. We Francji werbalne zwalczanie aborcji jest karalne, w Szwecji można oberwać wyrok, jeśli krytykuje się politykę imigracyjną rządu. W dodatku „mowa nienawiści” jest pojęciem niezwykle pojemnym, rozciągliwym i subiektywnym. W Polsce nasza strona wyraża się wprawdzie ostro, ale z dbałością o konkrety (nie mówię tu o wariatach dzwoniących do mediów i natychmiast uciszanych czy o kilku marginalnych...
Dawid Wildstein
Jakie będą konsekwencje ostatniej batalii w Unii Europejskiej? Ciężko teraz ocenić. Oczywiście stanowisko Tuska nie jest aż tak istotne, by rwać szaty i ronić łzy. Można też pisać, że cała ta rozgrywka nastawiona była na użytek wewnętrzny, jednoznaczne wskazanie, że Donald Tusk istnieje w polityce dzięki sile interesów niemieckich, ergo – jest też ich reprezentantem. Parafrazując stary już dowcip: co wyszło Donaldowi Tuskowi? Wielka Brytania z Unii i uwalenie polskiego kandydata na stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej. Z drugiej strony nie powinniśmy bagatelizować konkretnych strat, jakie poniósł obecnie rządzący obóz. Po pierwsze, mimo iż dość jasne było, że przy sprzeciwie Merkel, Saryusz-Wolski nie ma szans, to jednak dla przeciętnego wyborcy, niezależnie od narracji,...
Jerzy Targalski
Wszyscy pamiętamy, jak w „Alternatywach 4” Anioł tłumaczył, na czym polega zasada podczepienia. Także dziś jest to powszechnie obowiązująca reguła. I nie ma żadnej siły politycznej czy grupy społecznej, która nie działałaby zgodnie z nią. Jest tak źle, że kto chce działać w myśl innych zasad, nie może niczego zrobić. Musi się dostosować i jeśli nie wykorzysta znajomości i personalnych powiązań, drogą instytucjonalną nic nie załatwi, niczego nie osiągnie. Oznacza to, że tak naprawdę współczesne państwo nie istnieje. Zastępują je sieci klientelistyczne. Nie pracujemy w instytucji „X”, tylko u jej szefa. Jeśli on zmienia miejsce pracy, zabiera „swoich ludzi”, a nowe naczalstwo przyprowadza „swoich” z poprzedniej firmy. Awans, nie mówiąc już o rekrutacji, zależny jest wyłącznie od...
Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. zacieśnia współpracę z włoskim koncernem Leonardo. 2 marca w Rzymie firmy podpisały umowę o współpracy w ramach programów śmigłowcowych. Potencjalne współdziałanie ma dotyczyć produkcji, serwisowania i obsługi śmigłowców dla Sił Zbrojnych RP. Umowa zakłada intensyfikowanie współpracy pomiędzy PGZ S.A. i Leonardo w zakresie ewentualnych dostaw śmigłowców, które włoski koncern oferuje polskiemu Ministerstwu Obrony Narodowej, czyli maszyn AW 149, AW 101 oraz W-3PL „Głuszec”. Dokument przewiduje, że jeśli Inspektorat Uzbrojenia MON w bieżącym postępowaniu wybierze ofertę Leonardo, wówczas spółki wchodzące w skład PGZ S.A. będą miały udział w serwisowaniu i produkcji śmigłowców. – Podpisana właśnie umowa oznacza przybliżenie polsko-włoskich...
Tomasz Terlikowski
Wiele wskazuje na to, że jesteśmy na progu powolnej i częściowej zmiany dyscypliny Kościoła. Celibat może zostać zniesiony – nie od razu i nie wszędzie, ale jednak. I nie chodzi o dyspensy dla byłych pastorów, którzy przechodzą na katolicyzm (te już bowiem funkcjonują), ale o dopuszczenie do kapłaństwa mężczyzn żonatych, zwanych w slangu kościelnym „viri probati”. Kiedy to się może stać? Dobrym momentem zdaje się, z punktu widzenia reformatorów, Synod, który wprawdzie poświęcony ma być młodzieży, ale w jego trakcie omawiany będzie także problem powołań. I właśnie w tej drugiej dyskusji można przemycić zniesienie celibatu, tak jak dopuszczenie rozwodników do Komunii przemycono w debacie o małżeństwie i rodzinie. Zanim się to jednak stanie, odegrany zostanie standardowy scenariusz...
Jan Pospieszalski
Czarne stroje, upiorne makijaże, wrzask, kocia muzyka z użyciem pokrywek i hasła, z których niewiele nadaje się do cytowania. Żądania nieograniczonego dostępu do aborcji, atak na rząd, wulgaryzmy, hejt pod adresem Kościoła i transparenty pełne obrzydliwych rysunków, niektóre z użyciem symboli religijnych. Manifa 8 marca zaplanowana była jako powtórzenie wielotysięcznego, czarnego protestu z października. Wtedy KOD i jego organ, „Gazeta Wyborcza”, odtrąbili wielki sukces. Rządzący (co widać po decyzjach) też uznali, że protestu nie da się zlekceważyć. Teraz to, co miało być pokazem siły, zamieniło się w groteskę. Mimo dęcia we wszystkie możliwe tuby, mimo wielkiej sceny i nagłośnienia – frekwencja słabiutka, a w tym liczna reprezentacja emerytek, pewnie tych, co walczyły o resortowe...
Od lat Rosja prowadzi w sieci nieformalną wojnę z NATO, wykorzystując brak współpracy krajów członkowskich w kwestii odparcia i ewentualnej odpowiedzi na ataki hakerów pracujących dla Kremla. Każdego tygodnia NATO narażone jest na kilkadziesiąt ataków w przestrzeni cybernetycznej. Hakerzy ingerują we wszystkie sfery, które mogą zaburzyć, a w skrajnych przypadkach nawet uniemożliwić prawidłowe działanie elementów tzw. infrastruktury krytycznej, czyli środków wykorzystywanych przez armię, służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo czy też administrację państwową. Cyberprzestępcy doskonale wiedzą, że w dobie zaawansowanych rozwiązań XXI wieku nie trzeba podkładać bomb pod budynki, gdzie znajdują się strategiczne serwery komputerowe, aby zatrzymać ich pracę. Wystarczy „wpuszczenie” w system...
Wojciech Mucha
Tytuł: „PILNE. Szef opozycji z zarzutami. Ucieka z kraju” może nas podekscytować, ale i zmylić. Dlatego koniecznie czytajmy dalszą część tekstu. Nie tylko tytuł może nas zmylić. Dlatego weryfikujmy informacje. Oto kilka zasad. Sprawdzaj źródło – wyspecjalizowane ośrodki, takie jak rosyjska agencja Sputnik czy tamtejsza Russia Today, to okręty flagowe dezinformacji. W sieci mnóstwo jest także stron udających serwisy informacyjne czy telewizje. Dodajmy do tego niezliczone blogi, kanały i portaliki produkujące newsy non stop. To z nich płynie kłamstwo, które zaczyna żyć swoim życiem w portalach społecznościowych, skąd często trafia do poważnych mediów. Sprawdzaj datę publikacji – jeśli widzisz na Twitterze czy Facebooku komentarz np. prezydenta Andrzeja Dudy krytykującego rząd lub...
Magdalena Złotnicka
Długa, prosta ława. Siedzę między kilkunastoma mężczyznami. Gęstą, sycącą zupę warzywną zagryzamy pieczywem. Czuję bliskość, jakiej rzadko się doświadcza. I naprawdę nie ma znaczenia, że moi towarzysze to bezdomni, a zupę jemy z plastikowych miseczek. „Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść (…), byłem nagi, a przyodzialiście Mnie” – mówi Pan Jezus w Ewangelii według św. Mateusza. A gdy ci pytają go, kiedy to nakarmili głodnego Zbawiciela lub go przyodziali, odpowiada im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 31–46). Właśnie ta zasada przyświeca ojcu Kazimierzowi Lorkowi z Zakonu Barnabitów, proboszczowi parafii Świętego Antoniego Marii Zaccarii, mieszczącej się na styku warszawskich dzielnic Mokotów i...
Wojciech Mucha
Węgry nie wyłamały się z unijnego chóru, który poparł Tuska. Czy hasło „Polak Węgier dwa bratanki” ma zatem wciąż sens? Kiedy niniejsze wydanie tygodnika „Gazeta Polska” trafia do kiosków, trwa właśnie „Wielki Wyjazd na Węgry”, organizowany przez środowisko naszych klubów. Setki Polaków, jak co roku, goszczą nad Dunajem, by wspólnie z bratnim narodem uroczyście obchodzić tamtejsze Święto Wiosny Ludów z 1848 r. Jednak na tegorocznym „Wyjeździe” cieniem położyła się ubiegłotygodniowa decyzja Budapesztu o tym, aby wbrew polskiemu rządowi udzielić poparcia Donaldowi Tuskowi na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej. Węgry nie zdecydowały się wyłamać w unijnego chóru, który gremialnie poparł Tuska. Takie stanowisko zaskoczyło wielu Polaków, przychylnie przecież nastawionych do...
Joanna Lichocka
Potyczka o obsadę szefa Rady Europejskiej przyniesie Warszawie korzyści. Demaskuje kryzys Unii i jednoznacznie stawia postulat jej reformy. Faktycznie rządowi Beaty Szydło w batalii trwającej znacznie dłuższej niż jeden szczyt Unii udało się kilka ważnych rzeczy, które będą procentować w przyszłości. Dotyczy to zarówno polityki wewnętrznej, jak i, co w tym wypadku ważniejsze, strategii międzynarodowej Polski. Zacznijmy od efektów potwierdzających to, co było wiadomo od dawna. Filozofia lokajów, jaka od lat cechuje politykę zagraniczną Platformy Obywatelskiej, nabrała znów wyrazistego blasku. PO i Donald Tusk nie zawahali się w imię własnych interesów wystąpić przeciw Polsce i polskiej racji stanu. Doszło do precedensu – całkowicie, ku satysfakcji PO, zignorowano stanowisko polskiego...

Pages