Nr 22 z 31 maja 2017

Tomasz Sakiewicz
Prezydent Andrzej Duda oświadczył, że swoją aktywność zamierza poświęcić budowie polityki trójmorza. Chodzi o obszar pomiędzy morzami Bałtyckim, Czarnym i Adriatyckim. Wymienił w pierwszej kolejności kraje należące do Unii Europejskiej. Państwa te łączy kilka bardzo istotnych cech: niemal wszystkie miały doświadczenie sowieckiej okupacji, spychane są przez Berlin i Paryż do drugiej ligi w Europie, większość z nich choć uboga, na tle europejskich partnerów rozwija się szybciej niż reszta UE. Dosyć intensywnie rozglądają się za głębszą współpracą z USA. Największym krajem tego regionu jest Polska. Poprzez tradycję I Rzeczypospolitej mamy historyczne więzi z państwami trójmorza. Według Andrzeja Dudy najistotniejsze w tej chwili jest budowanie więzi ekonomicznych i współpracy politycznej w...
Piotr Lisiewicz
KOD ma nowego szefa – Krzysztofa Łozińskiego. Zdaniem Lecha Wałęsy jest to człowiek, który miał czelność dopuścić się obrzydlistwa. Z kolei u posła PO Jerzego Borowczaka to, jak nisko upadł Łoziński, budzi „bezmiar wstydu i zażenowania”. I cieszyłoby go, gdyby nowy lider KOD trafił poza nawias polskiej polityki. Skąd to wiem? Krzysztof Łoziński dostał kilka lat temu od Skarbu Państwa odszkodowanie za represje w czasach PRL. A gdy takie zadośćuczynienie wywalczył śp. Zbigniew Romaszewski, który represjonowany był jednak bardziej niż Łoziński, Wałęsa i Borowczak obrzucili go cytowanymi wyżej wyzwiskami. No to kiedy bluzgi na Łozińskiego? Jerzy Owsiak walczy jak lew o pieniądze Józefa Cyrankiewicza! A konkretnie to jego żony, Niny Andrycz, ale chyba i komunistyczny premier coś tam do jej...
Piotr Nisztor
Za rządów PO–PSL funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie wprowadzali zdobywanych o Amber Gold informacji do niejawnej Bazy Wiedzy Operacyjnej. To uniemożliwiło ich szybką i skuteczną analizę – ustaliła „Gazeta Polska”. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, kierowana przez gen. Krzysztofa Bondaryka, mogła uchronić blisko 19 tys. osób przed utratą oszczędności życia w Amber Gold. Bardzo szybko mogła też ustalić, kim naprawdę jest założyciel tej spółki Marcin P. i jakie są jego powiązania z trójmiejskim światem przestępczym. Tak się jednak nie stało. Wszystko dlatego, że funkcjonariusze ABW praktycznie w ogóle nie wprowadzali zdobywanych w tej sprawie informacji do tajnej Bazy Wiedzy Operacyjnej (BWO) – ustaliła „Gazeta Polska”. Tymczasem system ten miał ułatwić prowadzenie...
Grzegorz Wierzchołowski
Polski rynek odpadów, warty około 3,5 miliarda złotych, może zostać wkrótce zdominowany przez wielkie zagraniczne firmy, głównie z Niemiec. Nieliczne rodzinne polskie firmy – jak zachodniopomorska Eko-Fiuk – poddawane są próbom brutalnej eliminacji z rynku. Wszystko przy udziale niemieckich mediów i samorządowców z PO. 3,4 mld zł – tyle w 2015 r. wynosiła wartość roczna umów zawartych na polskim rynku odpadów komunalnych. Nic dziwnego, że o tę górę pieniędzy walczy wiele firm, w tym kilku międzynarodowych gigantów, którzy już teraz przejęli niemal połowę rynku. Niestety – coraz częstsze są przypadki, że walka o udział w zyskach nie ma nic wspólnego z uczciwą rynkową konkurencją. A ofiarą tych rozgrywek padają polskie firmy rodzinne. 15 miesięcy dla Polaków, miesiąc dla Niemców...
Dorota Kania
Przejęcie niemal w 90 procentach mediów, wykupywanie ziemi i przedsiębiorstw, wspieranie separatystów, czyli Ruchu Autonomii Śląska, przyznawanie obywatelstwa niemieckiego osobom, których przodkowie byli wpisani na Volkslistę – tak w największym skrócie można nazwać rozszerzanie przez Niemców swoich wpływów po 1989 r. Polskie władze przez szereg lat dawały na to przyzwolenie – wyjątkiem były rządy Jana Olszewskiego, Jarosława Kaczyńskiego i obecnie rząd premier Beaty Szydło. Niemcy szczególną uwagę poświęcają Polsce zachodniej, a zwłaszcza terenom, które przed II wojną światową nie należały do Rzeczypospolitej. To właśnie tam ekspansja niemiecka jest najbardziej widoczna. I to nie tylko dlatego, że niektóre miejscowości mają dwujęzyczne tablice informacyjne: nazwy są w języku polskim i...
Piotr Lisiewicz
Sołżenicyn powiedział, że zbrodnia nieukarana podmywa fundamenty sprawiedliwości dla przyszłych pokoleń. Nieuczciwi sędziowie mogą pomyśleć: tamtym się udało, to i nam się uda. To oznacza także przyzwolenie na winy małe, dziadostwo, bylejakość – mówi wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. W czasie wystąpienia Pana Ministra na Kongresie Prawników Polskich sędziowie zaczęli opuszczać salę w dość ciekawym momencie – gdy powiedział Pan o ponad 3 tysiącach wyroków śmierci wydanych na patriotów w czasach komunizmu. Jak to uzasadnili? W ogóle nie uzasadnili. W czasie Kongresu nie podjęli jakiejkolwiek polemiki. Udawali, że nie ma tematu. Później, już w mediach, tłumaczyli, że zaprotestowali, bo ich obraziłem. To ja pytam: Czym? Prawdą? Przecież podawałem tylko suche fakty wskazujące...
Pozwoliłem sobie uwspółcześnić stary szkolny dowcip z czasów PRL. Starsi na pewno wiedzą, jak brzmi poprawnie, młodszym przytoczę: „Kto jest twoim bohaterem i dlaczego Lenin?”. Taki temat pracy domowej dostawały dzieci w czasach słusznie minionych, co w sposób naturalny skojarzyłem z uroczystym wręczaniem nagrody Człowieka Roku „Gazety Wyborczej”. Kiedyś od tego, co napisali redaktorzy Michnika, zależało naprawdę wiele, czasami wszystko. „Wyborcza” nie tylko w złośliwych komentarzach, ale i w faktycznym przekazie przypomina biuletyn partyjny. Wpływy polityczne „GW” były tak duże, że gazeta rozdawała karty na politycznym stole. 3 lipca 1989 r. w słynnym wstępniaku „Wasz prezydent, nasz premier”, Michnik nakłamał i przydzielił dwa najwyższe urzędy państwowe swoim idolom. Z tamtej potęgi...
Jacek Liziniewicz
Bardzo mnie bawi sytuacja wokół Festiwalu w Opolu. Prezesowi TVP Jackowi Kurskiemu ewidentnie bowiem rozpierzchły się po scenie ślimaki. Dobrze, że nie żółwie, ale ślimaki. Każdy, kto krytycznie obejrzał kiedykolwiek koncert w Opolu, i tak dobrze wiedział, że to totalna chała. Z pewnością oglądanie tej tandety jest już jakąś polską tradycją, ale to trochę jak z programem „Familiada” i żartem Karola Strasburgera. Oglądamy tylko po to, aby zobaczyć, że żadnego zaskoczenia nie będzie. Nadal będzie Maryla Rodowicz z „Kolorowymi Jarmarkami”, Jerzy Połomski z „Całą salą”, Kombi z utworem „Słodkiego, miłego życia”. Ot, taki sobie koncert, nie gorszy i nie lepszy od tego granego z okazji święta kwitnącej jabłoni w Grójcu albo w dzień ziemniaka w Nieporęcie. Nadawanie wagi festiwalowi w Opolu...
Na marginesie tragicznego zamachu w Manchesterze gorącym jeszcze piórem kreślę kilka uwag, które wydają się być istotne w kontekście narastającej fali islamskiego terroru. Proszę je potraktować jako luźne impresje autora, który ponad dwadzieścia lat zajmuje się terroryzmem i rozmawia z terrorystami, starając się przeniknąć ich motywacje i sposoby działania. Europeistan albo bezkarność imamów Imam Anjem Choudary jest brytyjskim radykałem. Od dawna głosi, że w Europie (w tym także w Polsce) powinno zapanować prawo szariatu. Choudary to tylko bezczelny celebryta, ale imamów wzywających do przelewania krwi niewiernych są już w Europie tysiące. Są oni dobrze znani służbom specjalnym. Rozzuchwaleni bezkarnością mnożą żądania, oddziałują na rzesze młodych ludzi. To właśnie ci podżegacze...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Wojna propagandowa zwykle poprzedza najazd imperium rosyjskiego na dany kraj. To schemat, który w historii miał miejsce wielokrotnie. Bardzo niepokoi obecna intensyfikacja działań informacyjno-propagandowych ze strony Kremla. Zanim w kolejnych artykułach przyjrzymy się współczesności, poznajmy rosyjską tradycję wojny informacyjnej. Okaże się ona zadziwiająco znajoma. Ma dwa zasadnicze cele. Pierwszym jest przedstawienie ofiary agresji jako „niegodnej wsparcia ze strony reszty cywilizowanego świata”, w którego imieniu występuje Rosja – czy to jako narzędzie „postępu”, przeciwdziałające „zacofaniu”, czy też odwrotnie, jako ostoja „konserwatywnego porządku” przeciw jego „wichrzycielskiemu burzycielowi”. Celem drugim jest wewnętrzne podminowanie zaatakowanego państwa, skłócenie jego...
Joanna Lichocka
Politykom i propagandystom opozycji należą się wyrazy współczucia. Ich zapowiedzi o grożącej Polsce katastrofie w związku z rządami PiS spełniają się dokładnie na odwrót. Pamiętacie Państwo, jak zapowiadano, że Polskę czeka kryzys grecki? Że bankructwo finansów, upadek gospodarki zarządzanej przez „nieudaczników z PiS” jest pewne jak dwa razy dwa jest cztery? Biedni działacze PO i Nowoczesnej oraz ich ogłupiali retoryką á la Leszek Balcerowicz dziennikarze i eksperci muszą dziś łykać gorzkie pigułki jedna za drugą. Właściwie każdy dzień przynosi informacje, które pokazują, jak rozmijali się z prawdą. Oto garść tylko niektórych, jakie pokazały się ostatnio, a które opozycja próbuje przemilczeć. W tym roku, od stycznia do kwietnia, w porównaniu z zeszłym rokiem – przeciętna płaca wynosi...
Wojciech Mucha
W ubiegłym numerze pisałem, że ruszamy do USA, by spotkać tamtejszych Polaków, klubowiczów „Gazety Polskiej”. Przyznam, że trochę mnie martwi to, co zobaczyłem i usłyszałem za wielką wodą. Poziom dezinformacji, jaką szerzą w USA podszywający się pod prawicę i konserwatystów „przybysze z Polski”, jest niebywały. Naszych Rodaków karmi się najgorszymi fobiami i gra na stereotypach, które z prawdą mają niewiele wspólnego. Od szermujących wulgarnym chamstwem, pozujących na prawicowe tygodników, które posługują się anagramem skrótu „GW”, do posłów, którzy przekonują, że na Polskę trwa właśnie najazd ukraińskich hord, które marzą, by wskrzesić piekielny duch wołyńskiego ludobójstwa. I tak Tomasz Rzymkowski, poseł ruchu Kukiz’15, który bawił w USA niedługo przed naszym przyjazdem, przekonywał...
Jerzy Targalski
Wpuszczenie do Polski muzułmanów pod naciskiem szantażu Unii będzie oznaczało koniec naszego społeczeństwa i kultury. Jednocześnie dobrze zorganizowany opór jest świetnym instrumentem pozbawienia targowicy ogłupionej części jej bazy wyborczej i mobilizacji mieszkańców, którym Polska jest obojętna. Targowicę ograniczyłoby to do ludzi czerpiących korzyści z wysługiwania się obcej władzy, czyli partii wewnętrznej, zaś obojętnych przybliżyłoby do polskości. Trzeba uświadomić ludziom, że jeśli chcemy suwerenności, w tym ekonomicznej, czyli dobrobytu, czeka nas potężna bitwa z Unią (Niemcami). Tłumaczenie niuansów nie ma sensu, gdyż większość i tak niczego nie pojmie. Trzeba wybrać pole bitwy, na którym możemy odnieść zwycięstwo jak pod Grunwaldem. Dlatego emigranci są doskonałym wyborem –...
Dawid Wildstein
Warto odnotować kolejny krok Polski w kierunku Rosji. Na odbytym niedawno szczycie NATO Trump po raz kolejny zagwarantował, że mamy wsparcie amerykańskiego wojska oraz potwierdził wcześniejsze ustalenia między Polską a Stanami. Niestety, to tragiczne wydarzenie poprzedziło coś równie przerażającego. Otóż dowództwo szczebla dywizji sojuszu NATO oświadczyło, że przenosi się z Niemiec do Polski. Warto zauważyć, że amerykańska administracja i wojskowi to kompletni amatorzy. Niepomni na argumenty opozycji, że w Polsce wszystko upada, w szczególności armia, uznali za miarodajne błędne analizy amatorszczyzny z Pentagonu, zamiast słuchać Kijowskiego i Sikorskiego. Nie dość, że to oczywisty prezent dla Putina, to dodatkowo należy to traktować jako bezpośredni atak na Rzeplińskiego i Żurka, i...
Tomasz Terlikowski
Łatwo jest – a media lewicowe robią to nieustannie – przeciwstawiać sobie papieża Franciszka i prezydenta Donalda Trumpa. Wiele obu liderów dzieli, a oni sami nigdy tego szczególnie nie ukrywali. Ale warto zwrócić uwagę, jak wiele ich łączy. I nie chodzi tylko o sprawy, o których wspomniano w komunikacie Stolicy Apostolskiej po spotkaniu, ale także o kwestie mniej oczywiste, a związane raczej z tym, jacy są papież i prezydent. A łączy ich w kwestiach osobowości wiele. Obaj są ludźmi, którzy wywołują kontrowersje i nie obawiają się ich, a nawet można odnieść wrażenie, często się nimi napędzają. Dla obydwu lud jest kategorią ważną. Franciszek wywodzi się z niego już jako jezuita, a później, gdy został metropolitą Buenos Aires, był mu on szczególnie bliski (co nie powinno zaskakiwać w...
Jan Pospieszalski
Jeżeli popularny aktor, wybitny reżyser, pisarz i felietonista „Wyborczej” – bożyszcze salonu biorą się za wyprodukowanie przeboju, to sukces pewnie murowany. No bo jeżeli nie o sukces chodzi, to po co zaprzęga się do jakiegoś projektu aż takie gwiazdy? Zgłoszony do koncertu premier w Opolu utwór „Pismo” zespołu Dr Misio nie miał szans jako piosenka. Ponury, pozbawiony melodii, wymruczany przez Arka Jakubika kawałek nie jest w stanie zahaczyć się w uchu. Jednak reżyser, którego wynajęto, by przygotował opolskie premiery, uparł się, żeby kawałek znalazł się w koncercie. Zespół zamiast dostarczyć teledysk, pokazał tylko zdjęcia. Gdy teledysk zaczął krążyć w sieci, decydenci z Woronicza, widząc wydźwięk klipu, uznali, że nie pokażą go na antenie. Piosenkę wycofano z konkursu, a zespół...
Coraz częściej głównym scenariuszem ćwiczeń żołnierzy Sił Zbrojnych RP jest odparcie agresji obcego mocarstwa, które niespodziewanie zaatakowało nasz kraj i próbuje przejąć nad nim pełną kontrolę. Dwa sąsiadujące ze sobą państwa od dawna pozostają w bardzo napiętych stosunkach dyplomatycznych. W pewnym momencie dochodzi do ich całkowitego zerwania, co skutkuje rozpoczęciem konfliktu zbrojnego. Armia jednego z krajów najeżdża na drugi, chcąc przejąć tereny ważne z punktu widzenia strategicznego i logistycznego. Niezbędna jest szybka reakcja, zwłaszcza w podejmowaniu kluczowych decyzji. W przeciwnym razie może dojść do ogromnych strat, zarówno wśród żołnierzy, jak i cywilów, co jednocześnie oznaczać będzie podbicie danego terenu przez wroga – tak w skrócie można opisać scenariusz wielu...
Kaja Bogomilska
W lutym 2015 r. ojciec pani Katarzyny, Jan Sapieszko, przekazał mechanikowi z Ruszajnów 75 tys. złotych na poczet zakupu traktora. Minęło osiem miesięcy, a ciągnika nie było. Mechanik T. odzywał się do Sapieszków od czasu do czasu, użalając się na różne przypadki losowe. A to żona chora, a to ciocia umarła... Początkowo Sapieszkowie wierzyli w zapewnienia mechanika i cierpliwie czekali. W końcu jednak nabrali podejrzeń, że coś jest nie tak. Wystąpili o sądowy nakaz zapłaty, rodzaj orzeczenia sądowego zasądzającego kwotę pieniężną. Sąd wydaje je w wersji uproszczonej, przyspieszonej: bez posiedzeń, wyłącznie na podstawie dokumentów załączonych do pozwu. I wtedy wyszło szydło z worka. Straszna cierpliwość Okazało się, że operatywny mechanik T. nie posiada jakiekolwiek majątku, w...
Antoni Rybczyński
Spekulacje wokół zagrożenia dla wschodniej flanki NATO w związku z manewrami Zapad 2017 mogą odwracać uwagę od prawdziwego kierunku uderzenia Rosji. Tysiące jej żołnierzy na Białorusi może ruszyć na południe. Na Ukrainę. Do ukraińskich dyplomatów zaczęło ostatnio docierać niepokojąco dużo sygnałów o przygotowywaniu się Moskwy do radykalnego scenariusza. Urzędnicy z otoczenia prezydenta Petra Poroszenki mówią, że „Moskwa rozważa opcję oficjalnego zajęcia ukraińskich terytoriów w Donbasie”. Możliwe jest wskrzeszenie projektu tzw. Noworosji. Dlatego rosyjskie służby szukają możliwości zdestabilizowania obwodów południowych i wschodnich Ukrainy. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksandr Turczynow sugeruje też, że Kreml „spróbuje zdestabilizować” sam Kijów. Ukraiński...
Wygląda na to, że po zwycięstwie Emmanuela Macrona we Francji europejskie elity otrząsnęły się z szoku spowodowanego Brexitem. Przynajmniej na tyle, by wrócić do starej recepty: więcej Europy. 21 maja we „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opublikowano artykuł, który opisywał tajne spotkanie, do którego miało dojść pomiędzy niektórymi posłami do Parlamentu Europejskiego a dwójką komisarzy Valdisem Dombrovskisem i Pierrem Moskovicim. Według dziennikarzy „FAZ”, którzy mieli dotrzeć do protokołu z tego spotkania, uzgodniono na nim plan, według którego do roku 2025 wszystkie 27 krajów UE miałoby przyjąć wspólną walutę. Posłom miał być także przedstawiony „dokument refleksyjny”, który Komisja zamierzała opublikować. W nim miały pojawić się m.in. postulaty o stworzeniu wspólnego budżetu dla...

Pages