Publicystyka

Joanna Lichocka
Najbardziej wyluzowanymi osobami po czwartkowym głosowaniu w sprawie odrzucenia uchwały Senatu odrzucającej ustawę o głosowaniu korespondencyjnym byli posłowie opozycji.  Ich liderzy stroili marsowe miny, ale posłowie z dalszych ław, uśmiechnięci i zadowoleni, nie posiadali się ze szczęścia po porażce. Głosowanie przegrali, ale właśnie wygrana Zjednoczonej Prawicy i dalsze istnienie tej szerokiej centroprawicowej koalicji odsunęło od nich widmo wcześniejszych wyborów parlamentarnych. Wielu z obecnych posłów Platformy, PSL i lewicy dobrze zdaje sobie sprawę z chybotliwości łódek, na których siedzą – duży spadek poparcia, zwłaszcza dla PO, oznacza, że gdyby w ciągu najbliższych miesięcy doszło do wyborów, wielu z nich mogłoby się nie dostać do parlamentu. A rozbicie obozu...
Każde wydarzenie kryzysowe w państwie to nie tylko problem, który trzeba rozwiązać, lecz także okazja do oceny jego sprawności i umiejętności radzenia sobie z takimi trudnymi sytuacjami.  Patrząc na pandemię wirusa SARS-CoV-2, przyjdzie jeszcze czas na całościową ocenę tego, jak sobie z nią radziliśmy, ale już obecnie po upływie dwóch miesięcy od pierwszego zarejestrowanego w Polsce zachorowania można pokusić się o ocenę wstępną. Zawiodły służby Nie ulega wątpliwości, że decyzje podejmowane w początkowej fazie rozwoju epidemii w naszym kraju były właściwe. Wcześnie zostały nałożone ograniczenia zapobiegające rozprzestrzenianiu się wirusa, wcześnie zamknięto granice, sprawnie i skutecznie przeprowadzono odizolowanie i leczenie pierwszych zakażonych. Mogliśmy być też dumni z...
Właśnie skończyła się kadencja Małgorzaty Gersdorf. Z końcem kwietnia przestała pełnić funkcję I prezesa Sądu Najwyższego. Czy wraz z odejściem pani prezes skończy się wreszcie niszczący polskie państwo kryzys polskiego sądownictwa?  Niestety nie zależy to od zmian na szczytach sądowniczej władzy, dobrze jednak, że ruszyły zmiany, teraz samowola lokalnych sędziów zostanie jednak poddana większej kontroli, a antypaństwowy bunt najbardziej rozwydrzonej grupy sędziów być może znajdzie swój epilog w postępowaniach dyscyplinarnych i odsunięciu najbardziej gorszących polityków w togach od pełnienia funkcji, do której nigdy nie dorośli. Gersdorf z wozu… Odejście karykaturalnie już kompromitującej swój zawód profesor prawa karnego wreszcie otworzy szansę na odnowę sędziowskiej kasty....
Dawid Wildstein
Jeszcze wczoraj – ta mądrzejsza, bardziej wykształcona, reprezentująca „lepszych” Polaków. Kandydatka dla intelektualistów i elity. Dama nowej, europejskiej Polski, która przywróci „normalność”. Dziś – wyśmiewana i pogardzana nawet przez własne zaplecze polityczne. Obiekt drwin. Jej jedynym ratunkiem jest bojkot wyborów, w których nawet sama nie wie, czy chce brać udział. Oto krótka historia Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Farsa nazwana „kampanią Kidawy” rozkręca się i staje się coraz bardziej absurdalna, także dla przeciętnego wyborcy PO. Nic dziwnego, że poparcie dla byłej marszałek Sejmu zdołało spaść wielokrotnie poniżej poparcia dla jej partii. Raz startuje w wyborach, raz je bojkotuje. Albo bojkotuje, ale chce być dalej na liście wyborczej. Zmuszona do wspierania akcji ewidentnie...
Krzysztof Wołodźko
Pandemia pokazała, że polska gospodarka nie może już funkcjonować według reguł gry określonych jeszcze w początkach III RP. Prowadziły one bowiem zarówno do osłabienia polskiego kapitału, jak i znacznej emigracji zarobkowej.   Ostatnie tygodnie wstrząsnęły nie tylko biegiem politycznych wydarzeń. Spowodowały niespotykane od dekad rozchwianie gospodarcze. O ile początki społeczne kwarantanny przyjęliśmy jako społeczeństwo ze zrozumieniem, o tyle kolejne tygodnie to dla wielu polskich rodzin czas narastającego niepokoju o sprawy finansowe i zawodowe. A to od nich zależy codzienny byt mnóstwa z nas. Rząd uruchomił kolejne mechanizmy w ramach Tarczy Antykryzysowej, ale nie łagodzi to przecież wszystkich skutków pandemii.   Błędy początków przemian Ludzie nie tylko chcą wrócić...
Joanna Lichocka
Po raz kolejny – tym razem w wyjątkowo trudnym czasie dla kraju – część elit i klasy politycznej nie zdaje egzaminu z odpowiedzialności za państwo i z przywiązania do reguł demokratycznych. PO przegrywa z ogromnym hukiem rywalizację wyborczą i z równym hukiem próbuje wywrócić stolik. Kosztem państwa, trwałości i stabilizacji jego władz.  Posłanka Platformy Obywatelskiej Joanna Mucha powiedziała w jednym z wywiadów, że „mamy dziś do czynienia z jakimiś opryszkami politycznymi, którzy próbują nam proceder głosowania przygotować” – to tylko jedna z wielu wypowiedzi polityków PO atakujących proces wyborczy. Można pani poseł odpowiedzieć w podobnym stylu – mamy raczej do czynienia z opryszkami politycznymi, którzy usiłują doprowadzić do kryzysu konstytucyjnego, w którym polskie państwo...
Joanna Lichocka
Epidemia uderzyła silnie w podstawy mitu o wspaniałości decentralizacji i powierzaniu wszystkiego, co możliwe, w ręce samorządów. Ale zweryfikowała nie tylko to. Koronawirus zdemaskował różne słabości systemu – choćby na początku brak wystarczającej liczby laboratoriów, bo w czasie rządów PO-PSL większość z nich (w tym te działające przy szpitalach) została zlikwidowana i diagnostykę oddano prywatnym sieciom. Skutki pokazało zniszczenie przemysłu farmaceutycznego – w kraju nie było żadnego przedsiębiorstwa produkującego maseczki ochronne. Najbardziej znane, działające od 1894 roku, Pabianickie Zakłady Środków Opatrunkowych w 2002 roku postawiono w stan likwidacji, firma pod tym szyldem zajmuje się dziś wynajmem nieruchomości. Wyszła też jak na dłoni niekompetencja władz samorządowych....
Wojciech Mucha
Przez ostatnie tygodnie odmieniamy przez wszystkie przypadki słowa: „pandemia” i „epidemia”. Mówi się o „spłaszczaniu krzywej” i „dystansie społecznym”. Jednak coraz częściej słychać o „nowej rzeczywistości” i „nowej normalności”, które rzekomo mają nastąpić po ustąpieniu zabójczego koronawirusa. Skąd przeświadczenie, że to, co po nim nastąpi, będzie tak różne od znanych nam realiów, że zasługuje na określanie dodatkowym przymiotnikiem? Część Czytelników „Gazety Polskiej” zapewne pamięta nowomowę w stylu „demokracja ludowa” czy „praworządność socjalistyczna”. Te nieszczęsne dookreślenia w czasach komunizmu miały w założeniu dodawać powagi i uwznioślać podstawowe pojęcia. Tak jakby nie mogło po prostu być „demokracji” i „praworządności”. Prowadziło to do słusznej konstatacji, że jeśli...
Dawid Wildstein
Platforma wprowadziła własnych wyborców w kompletną konfuzję. Do tego stopnia, że zdezorientowany elektorat PO nie ma nawet świadomości, na kogo powinien zagłosować. To musiało doprowadzić do spektakularnej porażki Kidawy. Klęski, która odbije się na pewno na kondycji i poparciu dla całej PO, na co zresztą liczy reszta opozycji. Kidawa może okazać się pocałunkiem śmierci, którym nowy przewodniczący, Budka, obdarował swoją partię. Ostatni sondaż poparcia kandydatów w wyborach prezydenckich dał kandydatce Platformy Obywatelskiej... 4 procent. Tak spektakularnej klęski polska polityka nie widziała od czasu porażki Komorowskiego. Właściwie jest ona większa niż to, co stało się w 2015 roku. Cokolwiek by mówić o Komorowskim, był on jednak dla Dudy konkurentem, a walka była zażarta. Co zaś do...
Nadeszła pora, aby przestać chodzić ze spuszczonymi oczami. Doświadczenia ostatnich tygodni mówią jedno: polscy katolicy powinni podnieść głowy. Nie musimy za nic przepraszać ani też niczego się wstydzić. Kościół ma do spełnienia ważną misję państwową i narodową,  Mamy swoje prawa i musimy się domagać ich respektowania. Trzeba przestać się cofać w obliczu pandemii i błyskawicznie zachodzących w świecie zmian. Polscy katolicy są dziś najmocniejszym ramieniem Kościoła w Europie. Nie możemy dać się zagonić przed telewizory i zapomnieć o kościołach i Mszach świętych. Czas przepraszania W Kościele powszechnym już od lat 60. trwa proces korzenia się katolików i przepraszania za wszystko. Właściwie od pontyfikatu Jana XXIII Kościół katolicki kaja się za swoje „grzechy”. W 1963 roku...
Krzysztof Wołodźko
Gdy wybuchła pandemia, środowiska lewicowo-liberalne z miejsca skupiły się na tym, ilu wiernych może przebywać w kościele podczas obrzędów religijnych. Na celowniku znalazł się Kościół rzymskokatolicki. Nie było dnia bez dyskusji na ten temat.   Portal OKO.PRESS donosił i straszył: „Ryzyko zarażenia w kościele jest bardzo duże”, „Kościół lekceważy koronawirusa w Polsce”, „Episkopat nie odwołuje mszy”. Można było odnieść wrażenie, że pandemia jest nową okazją, by przyłożyć Kościołowi, coraz częściej sekowanemu przez niegdysiejszą lewicę laicką i jej nie tylko światopoglądową progeniturę.   O Owsiaku cisza Kościół szybko jednak przystosował się do nowych reguł życia społecznego. W okolicach Wielkanocy medialne pomstowania nieco przycichły. W pandemicznych czasach nawet w...
Wojciech Mucha
Pandemia trwa, ale z grubsza wiemy, co czeka nas w kolejnych tygodniach. Mowa o stopniowym „powrocie do normalności” w dobie pandemii koronawirusa i po niej. Jak jednak wyglądać będą kolejne miesiące, a nawet lata? Cóż, pewne sygnały mówią, że w wielu aspektach życia czeka nas rewolucja.  W ubiegłą środę minister zdrowia Łukasz Szumowski na wspólnej konferencji z premierem Mateuszem Morawieckim przedstawił zasady „powrotu do normalności”. Ma być on podzielony na cztery etapy. Od 20 kwietnia obowiązują nowe zasady handlu (w sklepach do 100 mkw. – 4 osoby na jedną kasę, powyżej 100 mkw. – 1 osoba na 15 mkw. powierzchni), przemieszczania się w celach rekreacyjnych, otwarty będzie wstęp do lasów, a w kościele obowiązywać będzie zasada: 1 osoba na 15 mkw. świątyni. Bez dorosłych mogą...
Próba znalezienia salomonowego rozwiązania i przedłużenia kadencji Andrzeja Dudy prawdopodobnie spali na panewce. Wszystko wskazuje więc na to, że prezydenta wybierzemy korespondencyjnie. „Mimo ryzyka pandemicznego wybory korespondencyjne w maju są nieuniknione, w innym przypadku grozi nam potężna destabilizacja państwa” – twierdzą specjaliści. Jarosław Gowin nie zgodził się na przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych w maju, przy okazji podał się do dymisji. Zagrał va banque i na szali położył zarówno przyszłość koalicji rządowej, jak i własną karierę polityczną. To zaskakujący ruch, ale Gowin w przeciwieństwie do opozycji zaproponował chociaż logiczne rozwiązanie: nowelizację konstytucji, dzięki czemu o dwa lata zostałaby wydłużona kadencja prezydenta. Z tym zastrzeżeniem, że...
Krzysztof Wołodźko
Gospodarka i ochrona zdrowia są jak dwa skrzydła, które znów pozwolą Polsce na rozwój. Najważniejszy jest dobrostan społeczeństwa, którego niemała część w ostatnich latach zobaczyła, że lepsze życie jest też dla zwykłych ludzi. W ostatnim czasie coraz głośniej słychać o pomysłach dotyczących dewastacji polityki społecznej w Polsce. Business Centre Club chce choćby likwidacji programu Rodzina 500 Plus i rezygnacji z trzynastej i czternastej emerytury. Inni mówią o zniesieniu praw pracowniczych na czas pandemii, co w polskich warunkach doprowadziłoby nie tylko do znacznej pauperyzacji i tak mniej zamożnych na ogół pracowników najemnych, ale na długo zablokowałoby życiowe szanse mnóstwa polskich rodzin i spowodowało znaczne obniżenie nigdy przecież nie za wysokich standardów zatrudnienia...
Dawid Wildstein
Im lepiej Polska radzi sobie w obliczu koronawirusa, tym trudniej lemingowi czy salonowemu intelektualiście mówić o sobie, że jest Europejczykiem. Bo mogą być oni Europejczykami tylko wówczas, kiedy będzie spełnione jedno założenie – gdy reszta społeczeństwa jest gorsza. Stąd tak widoczne zdenerwowanie, gdy okazuje się, że w państwach zachodnich radzą sobie gorzej niż w Polsce. Jakub Stefaniak, wicedyrektor Centrum Informacji Senatu, jeden z bliższych współpracowników marszałka Grodzkiego, zaatakował Samuela Pereirę. Szef portalu TVP.info naraził się asystentowi tym, że ośmielił się dopytywać o skandalicznie wysokie premie, jakie Grodzki rozdysponował między swoich zaufanych. Chamstwo i agresja Stefaniaka to rzecz nienowa, pasująca zresztą do środowiska, które skupia wokół siebie...
Osadzenie nas wszystkich w domowych izolatkach – poza skutkami psychologicznymi, o których już pisałem – przyniesie także wymierne skutki polityczne, gospodarcze i społeczne. Kiedy wreszcie odmrozi się nasze normalne życie, Polska nie będzie już taka jak przed atakiem pandemii. Wrócimy do innego kraju, ważne, aby elity polityczne szybko zdały sobie z tego sprawę.  Równie ważne będzie rozstrzygnięcie odpowiedzi na pytanie: skąd wziął się wirus SARS-CoV-2? Jak powstał? Kto odpowiada za zakażenie nim całego świata? Te odpowiedzi w konsekwencji mogą być najbardziej brzemienne od wielu dziesięcioleci. Inflacja, bezrobocie, deficyt Te trzy zjawiska staną się realnymi skutkami pandemii i restrykcji, które zostały wprowadzone, aby uchronić Polaków przed losem Hiszpanów czy Włochów....
Joanna Lichocka
Jak dotąd Polacy mogą mieć satysfakcję – jako wspólnota, solidarnie stosująca się do ograniczeń spowodowaliśmy, że liczba zarażeń nie jest ogromna. To zasługa mądrych i wcześnie wdrażanych decyzji rządu, ale też, równie istotne osiągniecie postawy zwykłych Polaków, którzy znów pokazali się jako mądry i solidarny naród. Jeszcze wiele trudnych tygodni i miesięcy przed nami, ale na dziś, wbrew jazgotowi opozycji i jej totalnych mediów, możemy wszyscy czuć satysfakcję – zapewne uratowaliśmy wiele tysięcy naszych rodaków. O to jednak, by Polacy nie poczuli tej siły wspólnoty, dbają wciąż politycy i działacze opozycji, jej trolle i zatrudnieni w platformerskich mediach dziennikarze. Stara się o to także część skołowanych przez nie lemingów. Wbrew pustym deklaracjom polityków opozycji więzi...
Krzysztof Wołodźko
Opozycja nie domaga się stanu klęski żywiołowej z troski o dobro Polski i Polaków. Działa wedle zasady: im gorzej, tym lepiej. Tylko totalny kryzys daje jej szanse na coś w rodzaju politycznego puczu.   Opozycja chce wprowadzenia w Polsce stanu klęski żywiołowej. W ładnych słowach mówił o tym w Sejmie Borys Budka, szef Platformy Obywatelskiej: „Jedyną legalną drogą do przesunięcia wyborów, przesunięcia tego szaleństwa to jest droga stanu klęski żywiołowej, który nie niesie niebezpieczeństw jak stan wyjątkowy, ale daje możliwość, by cała klasa polityczna dzisiaj zabrała się za to, czego oczekują od nas nasi wyborcy, czyli pracy nad bezpieczeństwem zdrowotnym i ekonomicznym”. To cyniczna rozgrywka – szerokim echem odbiło się przecież nagranie z sali sejmowej, na którym Borys Budka i...
Dawid Wildstein
Raz na jakiś czas Tusk musi się pojawić w polskich mediach. Ostatnio łaskę rozmowy z Donaldem uzyskał Tomasz Lis. Wywiad ważny, bo… Tusk w końcu powiedział prawdę. Stwierdził, że „musimy na nowo wymyślić Polskę”. Faktycznie. Oni muszą. Lis i Tusk. Platforma, TVN i „Gazeta Wyborcza”. Bo okazało się, że większość pojęć, kategorii, którymi usiłowali opisywać nasz kraj, okazała się nieadekwatna. Że polskie społeczeństwo nie chce dać się przyciąć do ram, w które usiłowano je wepchnąć. Z perspektywy czasu wydaje się, że największe zwycięstwo Tuska – to, co się stało wokół 10 kwietnia – okazało się też początkiem końca jego formacji. Nie tylko Platformy, ale szerzej, całego frontu polityczno-ideologicznego, który przez kilka lat w pełni, w sposób wyjątkowy jak na historię III RP, dominował w...
Co prawda końca pandemii jeszcze nie widać, ale rządzący już powinni myśleć nad przygotowaniem realnego planu wyjścia w kryzysu. Obawiam się, że rozmowy o gospodarce i finansach nie są w stanie załatwić tego problemu.  Największym problemem będzie ukojenie i uspokojenie emocji, które na razie fermentują w domowych odosobnieniach, ale po wyjściu ludzi na ulicę staną się podatne na populizm i hasła doprowadzenia do szybkich zmian. Oczywiście nie jestem na tyle zapieklony w politycznym sporze, aby nie dostrzegać, że ludzie z rozmaitych – najczęściej pozaracjonalnych – powodów przyjmują jakieś postawy i głoszą pewne poglądy. Stąd też nie oceniam postaw większości obywateli popierających działania przeciwne rządowi jako przemyślanych i prowadzących do konkretnych celów.  Skupię...
Wojciech Mucha
Pandemia wywołana koronawirusem spowodowała, że Polacy stali się większymi „konsumentami” mediów elektronicznych. Jak podaje serwis niezalezna.pl, blisko 86 procent Polaków zadeklarowało wzrost korzystania z internetu dla zdobywania informacji. I choć Polacy na pewno „wiedzą więcej”, to niekoniecznie „lepiej”. Swego czasu przeczytałem dość gorzką konstatację. Oto internet, który w założeniu miał przyczynić się do tego, że ludzie z afrykańskich wiosek będą mogli znaleźć pomoc u lekarzy z „pierwszego świata”, stał się swoją karykaturą, w której ludzie z „pierwszego świata” szukają pomocy u szamanów w wioskach w Afryce. Śledząc to, co dzieje się w sieci w ostatnich tygodniach, trudno nie przychylić się do tej opinii. Ukrywany lek i domorośli eksperci To, co dzieje się w sieci, jest...
Tomasz Sakiewicz
Przez wiele tygodni przeciwnicy izolowania ludzi w czasie obecnej epidemii twierdzili, że nic to ostatecznie nie daje, a przynosi fatalne skutki gospodarcze. Wszystko wskazuje na to, że nieroztropność w walce z zarazą przynosi jednak o wiele więcej ofiar śmiertelnych, a skutki gospodarcze, u lekceważących izolację, będą jeszcze gorsze.  Można łatwo porównać statystki krajów, które szybko wprowadziły izolację, i te, które z taką decyzją zwlekały. Na ten moment widać, że różnica w śmiertelności jest nawet dwudziestokrotna, przy uwzględnieniu liczby ludności. Oczywiście czas na prawdziwe podsumowania przyjdzie po epidemii, ale dzisiaj mamy dostatecznie dużo danych, by to stwierdzić. Nawet najlepsze systemy zdrowia nie wytrzymują, gdy szpitale zaleje ogromna liczba pacjentów w ciężkim...
Joanna Lichocka
Warto niekiedy zaglądać do „Gazety Wyborczej”, bo tam można odnaleźć ślady mechanizmu inżynierii medialnej, z jaką, ku szkodzie życia publicznego, mamy do czynienia.  Dziwili się Państwo, skąd różni dziennikarze recytują ten sam komunikat. Dziennikarz „GW” Piotr Głuchowski wyjaśnia to zjawisko. Opisując piątkowe wydarzenia w Sejmie niemal godzina po godzinie, w pewnym momencie pisze tak: Ważny polityk PO rozesłał do dziennikarzy krótką wiadomość: „Konstytucja – nie!”. Potem była konferencja Borysa Budki, który ów przekaz dnia wyłożył. Do dziś dziennikarze TVN, „Gazety Wyborczej” i innych mediów służących Platformie trzymają się tego przekazu. Zatem proszę nie mieć złudzeń – te wszystkie głosy rozpisane na kilka redakcji, programów informacyjnych i publicystycznych to jeden głos –...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Spór rządzących z opozycją o termin wyborów prezydenckich można rozpatrywać na kilku płaszczyznach merytorycznych: epidemiologicznej (wskazania lub przeciwwskazania medyczne), politycznej (interesy stron tego sporu), prawnej, psychospołecznej (opinie obywateli – prawdziwe lub błędne, ale realnie istniejące) i techniczno-logistycznej.    Uwarunkowania epidemiologiczne Nie będąc epidemiologiem, nie czuję się kompetentny do wydawania opinii na ten temat. To, na co mogę wskazać jako laik, to fakt, że dotychczasowy przebieg epidemii w Polsce jest stosunkowo łagodny w porównaniu z innymi krajami, nawet jeśli uwzględnimy tezę opozycji co do zależności liczby osób uznanych za zarażone od liczby przeprowadzonych testów. Według danych Euractiv, w Polsce przeprowadzono 1469 testów na 1...
Krzysztof Wołodźko
Walka o własne interesy uniemożliwia współpracę opozycyjnym liderom. I to nawet przeciw wspólnemu przeciwnikowi – Andrzejowi Dudzie. Małgorzacie Kidawie-Błońskiej nie udało się zbudowanie pozycji „pierwszej pośród równych” w gronie opozycyjnych kandydatów na prezydenta.   W ostatnich dniach opinia publiczna głośno komentowała dwa sondaże, które wskazywały, że w przedwyborczym wyścigu o urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Małgorzata Kidawa-Błońska traci coraz bardziej na rzecz Władysława Kosiniaka-Kamysza. Sondaż Estymatora pokazywał, że polityka z Polskiego Stronnictwa Ludowego dzieli od przeciwniczki z Koalicji Obywatelskiej już tylko niecałe 2 proc. poparcia. Nieco późniejszy sondaż IBSP wskazywał niewielką przewagą kandydata ludowców. Równocześnie wszelkie dostępne badania...
Dawid Wildstein
Smoleńsk jest wciąż bardzo gorzkim wspomnieniem. Spójrzmy prawdzie w oczy. Czy 10 kwietnia 2010 roku stał się doświadczeniem jednoczącym wspólnotę polską? Czy udało się zachować ten spontaniczny i piękny wybuch solidarności i współczucia, jaki nastąpił w pierwszych dniach po tragedii?  Czy dziś, po 10 latach, wyobrażamy sobie w Warszawie, mieście, w którym znacząca większość mieszkańców popiera polityków Platformy, powtórkę tych pięknych gestów, jakie mogliśmy oglądać na przykład wówczas, gdy trumna z ciałem Pierwszej Damy przyleciała do stolicy? Może jestem zbytnim pesymistą, faktem pozostaje, że na szczęście pewne odruchy społecznej solidarności bywają spontaniczne i uniezależnione od partyjnych sympatii. Niemniej ciężko nie zauważyć, że udało się Platformie w kwestii Smoleńska...
Przymusowe zatrzymanie wielu funkcji życiowych świata jest spowodowane nie tylko pandemią SARS CoV2, ale także kilkoma czynnikami jej towarzyszącymi.  Można stwierdzić, że naraz mamy kilka epidemii: biologiczną związaną z zarazą z Wuhan, psychologiczną wywołaną przez masową panikę, podsycaną przez kampanie medialne wszystkich największych mediów świata, ekonomiczną, która jest konsekwencją paniki i unieruchomienia milionów ludzi, oraz nierozpoznaną jeszcze chorobą świata, w który wejdziemy po ustaniu pandemii, a o którym niewiele jeszcze wiemy. Rodzi się oczywiście więcej pytań niż odpowiedzi. Spójrzmy zatem na to, co się dzieje. Izolacja Europa i USA pogrążyły się w dobrowolnej kwarantannie i izolacji. Co prawda statystyczne porównania wciąż przekonują nas o tym, że od...
Krzysztof Wołodźko
Platforma Obywatelska w opozycji to tragifarsa. Platforma u władzy w czasach pandemii COVID-19 to byłaby tragedia dla Polski i Polaków.   Efektywność publicznej ochrony zdrowia – obok samodyscypliny społecznej i zdecydowanych działań rządzących – jest najistotniejszym czynnikiem w walce z koronawirusem. Globalna pandemia, z której skutkami dziś musimy mierzyć się również w Polsce, odsyła nas do dyskusji i rozwiązań zastosowanych w większości nowoczesnych państw pierwszego świata w pierwszej połowie XX wieku. Publiczne systemy ochrony zdrowia nie były komunistyczną fanaberią – wprowadzono je także w państwach kapitalistycznych, często zresztą znacznie sprawniej. Zrobiono to przede wszystkim po to, by z pomocą spójnej, scentralizowanej, pozostającej pod kontrolą państwa polityki...
Dawid Wildstein
Ostatnie dni przyniosły nam zaskakujące sojusze. Okazało się, że Platforma Obywatelska świetnie dogaduje się z Konfederacją. Do tego stopnia, że są w stanie sprawnie działać razem przeciw PiS. Politycy obu tych formacji publicznie wzajemnie się komplementują, a Nitras z mównicy sejmowej snuje rozważania o przyszłej Polsce, w której PO będzie rządzić z partią Bosaka i Brauna. Paradoks koalicji Konfederacja i Platforma jest tylko powierzchowny. Wystarczy troszkę „podrapać” po powierzchni deklarowanych przez obie te partie ideologii, które są faktycznie różne tylko w warstwie sloganów. Obie te partie łączy jedno – potrafią w sposób totalny, spiskowy i ostateczny zanegować istnienie państwa polskiego. W wypadku Konfederacji jest to splot bełkotu Brauna z dodatkiem bredni Ruchu Narodowego (...
Wojciech Mucha
Okres narodowej kwarantanny związanej z koronawirusem przynosi niespodziewane konsekwencje polityczne. Oto na naszych oczach rozpada opozycyjny „kordon sanitarny” wokół Prawa i Sprawiedliwości. Wszystko przez nieudolność kandydatki Koalicji Obywatelskiej – Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i kontrowersje wokół terminu wyborów prezydenckich. Polityka w Polsce lubi zaskakiwać nawet w czasie pandemii. Tuż przed oddaniem do druku niniejszego numeru „Gazety Polskiej” okazało się, że wraz z zapisami o tarczy antykryzysowej Sejm przegłosował zmiany w Kodeksie wyborczym. Nocne zmiany (w Kodeksie) Noc z piątku na sobotę (27/28 marca) była dla parlamentarzystów szczególnie długa. Sejm w sobotę rano po całonocnych głosowaniach przyjął trzy ustawy wchodzące w skład rządowej tarczy antykryzysowej....
Joanna Lichocka
Nie sposób dziś przewidzieć, jaka będzie sytuacja w maju – czy nadal będziemy zmagać się z epidemią i w jakim stopniu rozważna polityka rządu ochroniła nas przed jej skutkami. Ale jedno wydaje się pewne. Jeśli wybory się odbędą, – a dziś nie ma przesłanek, by tak się nie stało – to Platforma Obywatelska poniesie druzgocącą klęskę.  Państwo to wiecie i oni to wiedzą. Nie trzeba wielkich analiz, by to przewidzieć – porażka Małgorzaty Kidawy-Błońskiej będzie spektakularna. Trudno sobie wyobrazić, co właściwie mogłoby się stać, aby kandydatka PO odwróciła trend wielkiego upadku i kompromitacji, który może pociągnąć tę formację już ostatecznie na dno. Przyznam się Państwu, że tego upadku szczerze bym im życzyła – od roku 1989 nie ma chyba ugrupowania – oprócz wytworzonej w środowisku...
Wojciech Mucha
Anulowane rezerwacje hotelowe, odwołane imprezy, zamknięte na głucho knajpy i dyskoteki. Wraz z ogłoszeniem stanu zagrożenia epidemicznego historyczne centrum Krakowa zmieniło się nie do poznania. I choć przedsiębiorcy liczą straty, obecny stan zawieszenia to dobry moment, by zastanowić się nad formułą, w jakiej funkcjonuje „kulturowa stolica Polski”. Ubiegły rok był dla krakowskiej turystyki rekordowy. Miasto odwiedziło ponad 14 mln turystów, którzy wydali tu 7,5 mld złotych. Lotnisko Balice pobiło rekord – ponad 8 mln pasażerów. Dynamika jest potężna – w 2004 roku w Krakowie było „zaledwie” 6,4 mln gości. Z nadejściem koronawirusa wszystko spadło do zera. Przedsiębiorcy są zrozpaczeni, władze miasta podejmują pozorowane działania. I tylko krakowianie wzdychają z rozrzewnieniem, bo „...
Tomasz Sakiewicz
Świat wpada w głęboki kryzys ekonomiczny, kryzys mający wiele płaszczyzn i który nie skończy się wraz z pandemią koronawirusa. Jego skutki mogą doprowadzić do zaburzeń społecznych i politycznych, a wręcz wywołać zmiany geopolityczne w wielu regionach świata. Tego typu kryzys nie miał jeszcze miejsca w rozwiniętym świecie i jego zwalczanie będzie eksperymentem. Rządy podejmując decyzje, muszą przewidzieć nie tylko rozwój pandemii, lecz także nietypowe reakcje ludzi, przedsiębiorstw i rynków.  Pierwsze uderzenie Trudno dzisiaj przewidzieć, jakie będą skutki światowego kryzysu gospodarczego. Jedno jest pewne – będzie to raczej kryzys głęboki. Europa już wcześniej szorowała po dnie recesji, dzisiaj dobiła ją pandemia, która niszczy znaczną część gospodarki. Bardzo zadłużone Włochy...
Joanna Lichocka
Epidemia koronawirusa pokazuje w błyskawicznym tempie słabości państwa, weryfikuje z dnia na dzień postkomunistyczne, liberalne hasła i rozwiązania.  Mnóstwo rzeczy widać czarno na białym – okazuje się, że umowy zlecenie i inne śmieciówki są dramatycznie złym rozwiązaniem dla pracowników w chwili kryzysu, że likwidacja strategicznych dla bezpieczeństwa państwa zasobów, jak własny przemysł farmaceutyczny czy laboratoria diagnostyczne przy szpitalach i klinikach, może kosztować zdrowie obywateli, że bez mocnej pozycji mediów publicznych, które wywiązują się z obowiązku informowania, łatwo byłoby zasiać panikę i wywołać złe emocje. I że bez silnego i dobrze zorganizowanego państwa i szanującego go społeczeństwa w takich chwilach jesteśmy bezradni. Mądrze działający rząd jest też, jak...
Krzysztof Wołodźko
Politycznie epidemia COVID-19 przyszła w jednym z gorszych możliwych momentów: w czasie kampanii przed wyborami prezydenckimi, ogłoszonymi na 10 maja 2020 roku.   Stan epidemii w Polsce zmienia większość reguł społeczno-gospodarczych. Trudno wątpić, że ominie to politykę i dla każdej partii jest to problem. Koronawirus zmieni wszystko w skali globalnej i w skali poszczególnych krajów. W państwach demokratycznych to szczególne wyzwanie. Rządzące Polską Prawo i Sprawiedliwość w nadchodzącym czasie będzie oceniane już nie przez pryzmat hejtu płynącego z liberalnych mediów i fake newsów platformerskich trolli, ale na podstawie tego, jak poradzi sobie z rządzeniem krajem w sytuacji kryzysowej, bezprecedensowej w ciągu ostatnich 30 lat. I to nie tylko na poziomie wyzwań instytucjonalnych...
Dawid Wildstein
Pamiętają Państwo bajkę o wilku i trzech świnkach? Prosiaczki wędrowały przez świat i w końcu zdecydowały się osiedlić w jednym miejscu. Musiały więc wybudować sobie schronienie. Pierwsze dwie świnki zbudowały swoje domki z siana i drewna. Trzecia – z cegły. Przyszedł jednak wilk i chciał zjeść świnki. Dwa pierwsze domki okazały się zbyt słabe i wilk zdołał łatwo je zniszczyć. Dopiero trzeci powstrzymał drapieżnika. Patrząc na to, co dzieje się dziś w Unii w czasie pandemii koronawirusa, można pomyśleć, że wirus to wilk, a pierwsze dwie świnki są unijnymi elitami. W jakimś stopniu należałoby nawet współczuć akolitom europejskiej biurokracji, wyznawcom Brukseli, tym bywalcom najróżniejszych salonów, którzy już byli przekonani, że historia się skończyła, a oni sami żyją w najlepszym z...
Joanna Lichocka
Szybkie i zdecydowane działania rządu powszechnie aprobowane i oczekiwane przez właściwie wszystkich, bez względu na podziały polityczne (nie licząc niektórych mało mądrych polityków PO), zostały przyjęte przez Polaków i są realizowane.  Włosi o umówionych porach śpiewają piosenki na balkonach swoich miast, Polacy odkrywają, że państwo oraz wspólnota mają ogromną wartość i moc. Najzabawniej wychodzi to na łamach gazet, które przez ostatnie 30 lat przekonywały nas, że państwo to ograniczenie i opresja. Oto jeden z cytatów z „Gazety Wyborczej”, pisma, które w normalnej republice reprezentowałoby marginalne środowiska, a które dzięki pozycji w systemie postkomunistycznej III RP miało niestety przez lata ogromny wpływ na sposób myślenia milionów Polaków. Oto co w ostatnich dniach...
Dawid Wildstein
Chyba ciężko o mocniejszy obraz. Zmęczona twarz ministra Szumowskiego, ciągle na posterunku, zaangażowanie najważniejszych przedstawicieli władzy, sztaby kryzysowe pracujące 24 godziny na dobę. A obok jakiś ponury świat równoległy. Durne miny Nitrasa i Szczerby, ciągłe fejki, zero odpowiedzialności, coraz głupsze wypowiedzi Kidawy-Błońskiej i jej ludzi. Czasy kryzysu mają to do siebie, że ujawniają, kto jest kim naprawdę. Tak jest dziś. Tak też było po 10 kwietnia 2010 roku. Każdy kolejny dzień przynosi nie tylko wzrost liczby zarażonych koronawirusem, lecz także wprost proporcjonalną liczbę fake newsów i ataków ze strony najważniejszych polityków Platformy na rząd. Wszyscy, którzy mieli nadzieję, że pogorszenie sytuacji otrzeźwi jakoś tę formację, okazali się być w błędzie. Platforma...
Wojciech Mucha
„Dobry człowiek jest tak rzadki jak czarny łabędź” – pisał rzymski poeta Juwenalis. Słowa gorzkie, tym bardziej że Rzymianin zapewne sądził, iż ptak taki naprawdę nie istnieje. Myślał tak cały świat, aż do końca XVII wieku, kiedy podczas wyprawy Willema de Vlamingha do Zachodniej Australii po raz pierwszy zaobserwowano czarnego jak smoła ptaka z gatunku Cygnus atratus. Czy siejący właśnie spustoszenie wirus SARS-CoV-2 jest takim „czarnym łabędziem”? Zdiagnozowanie pierwszego przypadku koronawirusa SARS-CoV-2 ogłoszono w połowie grudnia ubiegłego roku. Wówczas media w Europie (a tym bardziej w Polsce) nie poświęcały temu zbytniej uwagi. Teoretycznie nie ma się co dziwić. Pod koniec maja 2019 roku alarmowano o chorobie zwanej „wirusem Alongshan” od nazwy miasta w północno-wschodnich...
Dawid Wildstein
Platforma nie może „odpuścić” Pierwszej Damie. Agata Kornhauser-Duda samym swoim istnieniem wywołuje wściekłość całego układu, stojącego dziś na straży dotychczasowego modelu III RP. Jest bowiem idealnym dowodem, jak fałszywy jest obraz świata, którym elity związane z PO usiłują uzasadniać swoją pozycję i swoje pretensje do władzy. Przyczyny ataku na Agatę Kornhauser-Dudę są bardzo łatwe do odgadnięcia. Po pierwsze, „totalna opozycja”, która nie cofnie się przed niczym, byle tylko wyhamować pasmo klęsk, szuka u przeciwnika słabych punktów. To, co widzimy, jest formą brutalnej presji psychologicznej, mającej na celu złamanie psychiczne prezydenta bądź możliwe osłabienie jego osoby.  Uderzyć w najbliższych  Prezydent zdenerwowany, zmęczony, czujący, że atak jest skierowany...
Krzysztof Wołodźko
Kampania prezydencka 2020 roku jest kolejnym wielkim antypisowskim plebiscytem. Zdają sobie z tego sprawę zarówno formacje opozycyjne, jak i politycy rządzącej partii. Rozbieżności pomiędzy poszczególnymi kandydatami opozycji są niekiedy spore – choćby Krzysztof Bosak i Małgorzata Kidawa-Błońska to zupełnie inne politycznie światy, niemniej jednak dla nich wszystkich „antypisizm” to naprawdę istotny składnik paliwa napędowego kampanii.  Zarówno wspomniana wyżej dwójka, jak i Szymon Hołownia, Robert Biedroń i Władysław Kosiniak-Kamysz w znacznej mierze określają się nie tylko w kontrze wobec Andrzeja Dudy, ale i całego obozu Prawa i Sprawiedliwości, czy szerzej – Zjednoczonej Prawicy. I nie mają innego wyjścia, ponieważ wciąż wysokie poparcie i dla rządzącej formacji, i dla...
Żołnierze podziemia antykomunistycznego nie od dziś przeszkadzają ideologom lewicy w walce o dusze Polaków. W tym roku 1 marca czerwoni również podnieśli wrzask, jednak w skali większej niż poprzednio. Ze strony „starych czerwonych” i neomarksistów pojawiły się nawet głosy domagające się zniesienia święta 1 marca – Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Historia podziemia niepodległościowego jest na szczęście już dość dobrze opisana. Pamiętać jednak należy, jak do doszło do tego, że Wyklęci wrócili. Na dobre nastąpiło to dopiero blisko dekadę temu. W pierwszych latach III RP najważniejsi politycy opozycji w ogóle nie zwracali uwagi na czyn zbrojny Wyklętych i ich powojenne losy. O podziemiu powojennym wspominali nieliczni przedstawiciele prawicy, niepokorni historycy i entuzjaści...
Joanna Lichocka
W strategii postkomuny groźniejsze od wrzasku są znacznie cichsze szeptanki. Prezydent Andrzej Duda podpisując ustawę zapewniającą finansowanie mediów publicznych, ocalił je przed poważnym kryzysem finansowym. Ustawa umożliwia dalsze funkcjonowanie na rynku Telewizji Polskiej i Polskiego Radia bez utraty ich pozycji, bez zwolnień pracowników i bez rezygnacji z ważnych programów. I oto politycy opozycji, wszystkich partii, łącznie z udającą prawicę Konfederacją, zgodnie tę decyzję prezydenta potępili, używając kłamstwa i manipulacji wymyślonej przez hejterów ze sztabu Platformy. Zdumiewające, jak łatwo zaprząc liderów partii do służenia interesom stacji komercyjnych przeciw mediom publicznym – niszczenie ich zapoczątkował podczas swych rządów Donald Tusk, najwyraźniej projekt ich...
Dawid Wildstein
Tylko kwestią czasu jest, że w Polsce pojawi się pierwszy przypadek wystąpienia koronawirusa. Z dotychczasowych informacji wynika, że jest to potencjalnie duże zagrożenie. Wydaje się naturalne, że zarówno rząd, jak i opozycja powinny wspólnie robić wszystko, by ograniczyć niebezpieczeństwo. Niestety, jak już nas do tego Platforma przyzwyczaiła, „totalna opozycja” zachowuje się tak, jakby chciała ewentualny kryzys pogłębić. Bełkot „totalnej opozycji” w kontekście koronawirusa jest już przedmiotem serii żartów. Raz dowiadujemy się, że rząd specjalnie ukrywa chorych (zapewne w jakichś mrocznych kazamatach). Innym razem odwrotnie – że potrzebuje koronawirusa, żeby przykryć konwencję Kidawy. Teorie polityków „totalnej opozycji” mnożą się jak grzyby po deszczu, a każda z nich mogłaby...
Krzysztof Wołodźko
Liberalna opozycja uczyniła z nienawiści coś więcej niż narzędzie walki między partyjnymi konkurentami. To zdecydowanie bardziej nowa forma ideologicznej identyfikacji, o korzeniach znacznie starszych niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.   W potocznym tego słowa znaczeniu korupcja kojarzy się z łapówkarstwem, psuciem relacji choćby między obywatelami a instytucjami publicznymi – albo pod naciskiem jednej ze stron lub za sprawą cichej zmowy jednych i drugich. Myśliciele polityczni zwracają jednak uwagę, że termin korupcja ma o wiele głębsze znaczenie – oznacza psucie państwa i niszczenie społeczeństwa pod wpływem mnóstwa czynników sprowadzających się nie tylko do kwestii finansowego przekupstwa. I z całą pewnością można dziś powiedzieć, że programowa już nienawiść...

Pages