Przeszłość, przyszłość, Kalina. „W niebo stąpienie” na Krakowskim Przedmieściu

Wstrząsająca instalacja w warszawskiej Galerii Kordegarda przypominała o gehennie Polaków podczas II wojny światowej. Jej autor, jeden z pierwszych performerów w Polsce, nie zawiódł i tym razem. Za każdym razem Jerzy Kalina pokazuje coś niezwykłego!  

Na warszawskiej wystawie „W niebo stąpienie” tuż przed wejściem tłum gości mieszał się z szarymi postaciami w zimowych płaszczach. To mieszkańcy okupowanej Warszawy. Czternaście figur zatrzymanych w ruchu, trzymających wielkie bochny chleba w kształcie macew, z wytłoczonymi na nich znakami religijnymi przedwojennej Polski – gwiazdami Dawida, krzyżami katolickimi, unickimi, prawosławnymi, z symbolami łemkowskimi. Ich los był przecież wspólny bez względu na wyznawaną wiarę. Zostali zamordowani...
Już wcześniej Kalina wykorzystał motyw macew. Zrobił to na przykład w instalacji przed synagogą we Wrocławiu. 8 listopada 2012 roku dwieście osób przeszło przez miasto w marszu z okazji rocznicy „Nocy Kryształowej”. W ten sposób uczczono pamięć Żydów zamordowanych w nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku przez hitlerowców w ówczesnym Breslau. Wtedy spalono synagogę przy ul. Łąkowej. Macewy powoli topniały, znikały tak jak mordowani Żydzi wpierw w Niemczech, potem w całej  Europie.

Powidok dwóch zdjęć
Potem była realizacja w 150. rocznicę Powstania Styczniowego „Żadnych marzeń” na placu Solnym we Wrocławiu. Na prostych, czarnych taboretach stały czarne miednice, srebrne w środku, a w nich, w lodzie, zamrożono zdjęcia powstańców. Pracę tę Kalina powtórzył przed Arkadami Kubickiego w 2018 roku. Natomiast na chodniku przed Kordegardą stanęła rzeźba, która była kompilacją dwóch znanych fotografii. Był to chłopiec w kusym paltociku i w czapce na głowie, którego znamy ze wstrząsającego zdjęcia grupy Żydów opuszczających getto warszawskie. Postać chłopca przed galerią stała z opuszczonymi rękami, a przed nim na chodniku leżały kartofle, które Jerzy Kalina rozrzucał przed...
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: