Koniec roku w warszawskich galeriach. Czasem drapieżnie, czasem delikatnie

Tegoroczna jesień i zima obfitują w wystawy w licznych galeriach stolicy. Od Narodowej Galerii Sztuki po „Test” na ul. Marszałkowskiej, „Stalowa” na Woli, Muzeum Literatury na Starym Mieście czy awangardowe galerie „Foksal” i „Rodriques” w Alejach Jerozolimskich.

Dużym wydarzeniem artystycznym jest z pewnością retrospektywna wystawa nieżyjącego malarza, mojego profesora na warszawskiej ASP, Jerzego Tchórzewskiego. Dwie odsłony zrealizowano w Kordegardzie na Krakowskim Przedmieściu i w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej na Starym Mieście. Oba pokazy zatytułowano „Inne spojrzenie”.

Kosmiczne kataklizmy i Powstanie Warszawskie
Urodzony w 1928 roku Jerzy Tchórzewski w czasie II wojny światowej walczył w szeregach Armii Krajowej. Po wojnie studiował malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie związał się ze środowiskiem Grupy Krakowskiej II. Działał początkowo w nurcie figuratywnego surrealizmu, biorąc udział w I Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Krakowie (1948/49) i w Ogólnopolskiej wystawie Młodej Plastyki w Arsenale w 1955 roku. W latach 50. malował abstrakcyjne wizje kosmicznych kataklizmów i wulkanicznych erupcji.
Późniejsza jego twórczość sytuuje się w nurcie ekspresyjnego malarstwa abstrakcyjnego nawiązującego do taszyzmu. Tchórzewski stosuje laserunki: nakłada na siebie warstwy przezroczystych farb, dających bogactwo kolorystyczne i efekt trójwymiarowości, zaś plastyczną fakturę powierzchni obrazu uzyskuje, używając impasto nierówno schnących farb, a przy tworzeniu gwaszy stosuje lekko zmięty papier.
Wszystkie cechy tego malarstwa można dostrzec w obu wystawach. W Kordegardzie, w obrazie „Postać” z 1967 roku, tak jak i w prezentowanej w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej serii obrazów olejnych „Płonących figur” czy „Postaci chwytających gwiazdę”, „Zasadzka” z 1984–86 roku, w obrazie „Bestia” z lat 1977–1978, w przejmującym „Czyhanie na gwiazdę” dostrzec można drapieżny, ekspresyjny...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: