Antypapież antyKościoła

Lewicowcom i liberałom obyczajowym kołtun jest do życia niezbędny. Więc gdy trudno go znaleźć, to go kreują. Proszę mi pokazać jedną rozsądną osobę, która twierdzi, że przyjemności są grzeszne. W rzeczywistości nie twierdzi tak nikt. Jednak od dwóch stuleci istnieją środowiska ideowe, które racją swojego istnienia uczyniły walkę z obrzydłym filistrem, spoconym klechą, tępym, obwieszonym złotem purpuratem. Bez wroga wspólnota strachu nie istnieje. Jeśli wroga nie ma, trzeba go wykreować. I tę rolę wypełniają owe billboardy. Wymierzone niby  w istniejącego w wyobraźni ludzi z Czerskiej zasuszonego mohera. W rzeczywistości mają odstręczać głównie młodych ludzi od chrześcijańskiego sposobu
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: