21 września 2011

Dodano: 21/09/2011 - Nr 38 z 21 września 2011

Do skutku Ach, jakżeby się chciało ujrzeć konsekwencję, wytrwałość, ciągłość akcji protestów przeciw sataniście (bez cudzysłowu, proszę „Rz”, natomiast przy określeniu artysta cudzysłów być powinien) w telewizji publicznej. Tego rodzaju protesty wcale nie tak rzadko skutkują na Zachodzie. Tyle że potrzeba dłuższej i bardziej masowej mobilizacji.Dumna czerwień „Kultura, głupcze”. Ponownie, pytam – jaka kultura? Z jej guru Z. Baumanem? Kultura „instalacji”, „performance” i poprawności politycznej? Dumne przywołanie, przez organizatorów festiwalu euro-kulti, zlotu stalinowskiego Kongresu Pokoju we Wrocławiu (1948 r.) też mówi, o jaką kulturę chodzi. Ładnie mówi. I symbolicznie. Walka o pokój jest podstawowym orężem obozu socjalizmu – mawiano za dawnych dobrych czasów. Kultura, dzięki atmosferze, jaką wytworzyła Nasza Wspaniała Władza to – Nergal. To wystawa poświęcona Róży Luksemburg. Piękne połączenie tego, co Michnik zgrabnie nazwał kiedyś „kłamstwem
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze