31 sierpnia 2011

Pamięć

1 września pamiętamy dobrze. Byłoby wielce wskazane, abyśmy równie wyraziście pamiętali o 17 września. Pamięć nie jest dziś za modna, ale przy atmosferze, która narasta w Niemczech, przy rosyjskich, wcale nierzadkich stwierdzeniach, że II wojnę wywołała Polska, musi być właśnie dziś, w imię obrony, w imię prawdy, pielęgnowana szczególnie. Także na użytek wewnętrzny. Bo osobnicy (trudno ich nazwać ministrami) typu Sikorskiego są zdolni stwierdzić, że skazany na klęskę wszelki polski opór wrześniowy był bezsensowny. Że należało z miejsca poddać się na całej linii. I później w tym poddaństwie trwać. Realistycznie.

Sikorski w duchu
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: