Polskie obligacje dla polskich obywateli

Pojawia się także pytanie, na ile państwo może być konkurentem w walce o oszczędności obywateli? Gdy prywatyzowano, a w istocie wyprzedawano za bezcen, polskie banki, obiecywano nam, że w zamian za to przyjdzie do nas wielki kapitał zagraniczny i te pieniądze będą w Polsce pracowały, pomagając m.in. w rozwoju rynku kredytowego. Jednak okazało się, że nic z tego nie wyszło. Wielki kapitał bankowy do nas nie przyszedł, a „wielka rura” finansowa zassała pieniądze z Polski za granicę. Niewykluczone też, że oszczędności gromadzone w walutach przez obywateli RP w tych bankach służą temu, aby zagraniczne grupy finansowe mogły za te waluty kupować obligacje skarbowe polskiego rządu. Zapewne nie bez powodu – jak wynika z wypowiedzi szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego – banki komercyjne działające w Polsce odnotowały w I połowie br. największe w swojej historii zyski. I to w warunkach światowego kryzysu finansowego.Jakie mogłyby być korzyści z prawa do wykupu
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze