Szczepionka na raka o krok bliżej

Marzenie o leku na raka towarzyszy medycynie, odkąd pojawienie się szczepionek sprawiło, że wiele chorób, które dziesiątkowały ludzkość, odeszło w zapomnienie. Wystarczył zastrzyk z osłabionego czynnika chorobotwórczego, a system odpornościowy „zyskiwał wiedzę” o zagrożeniu, dzięki czemu organizm stawał się odporny na chorobę. Nic więc dziwnego, że marzono, by w taki sam sposób zaszczepić się przeciwko zmianom nowotworowym. Przez lata na próżno czekano na znaczące postępy w tej dziedzinie. Komórki nowotworowe są wprawdzie z punktu widzenia systemu odpornościowego komórkami własnego organizmu, ale posiadają specyficzne białka, które mogą zostać wykorzystane jako antygeny – elementy pozwalające komórkom odpornościowym rozpoznać wroga. Dotychczas okazywało się to bardzo skomplikowane. Reakcja układu odpornościowego bywała albo zbyt słaba, by zwalczyć nowotwór, albo zbyt silna dla całego organizmu, jeśli zdecydowano się wykorzystać wiele genów dla zwiększenia prawdopodobieństwa stworzenia
     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze