PiS ma szansę wygrać

Nie. Po pierwsze termin „Europa dwóch prędkości” tutaj nie pasuje, bo to są raczej dwa różne modele integracji. To, co dziś robi strefa euro, zaczęło się 1,5 roku temu jako racjonalna z ich perspektywy reakcja na kryzys, w pewnym stopniu realizująca plan, który w 1989 r., jeszcze przed rozszerzeniem Unii, zaproponował Jacques Delors. A więc projekt instytucjonalny, który będzie wykorzystywał wszystkie logistyczne możliwości, jakie daje wspólna waluta, na rzecz rozwoju. Pójście za ciosem w sferze podatkowej, planowania przedsięwzięć, polityki społecznej, ograniczenie tego „Schumanowskiego gorsetu”, który wygasił unijną energię. W czasach kryzysu dostrzeżono konieczność bliższej integracji i
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: