Ciężki los rycerza

Dodano: 17/08/2011 - Nr 33 z 17 sierpnia 2011

Zarówno wśród historyków, jak i odtwórców historycznych nie ustają jednak spory, czy używanie zbroi płytowej przynosiło więcej szkody czy pożytku. Dlatego zespół dr. Grahama Askewa z wydziału biologii Uniwersytetu Leeds zdecydował się na przeprowadzenie badań fizjologicznych dotyczących wpływu zbroi na ludzki organizm. Dość często przytacza się anegdoty o rycerzach niezdolnych podnieść się o własnych siłach z ziemi w razie upadku albo umieszczanych w siodle za pomocą dźwigu, ale opowieści te dotyczą raczej późnych zbroi turniejowych, paradnych i zaprojektowanych wyłącznie do zmagań w szrankach, a więc właściwie sprzętu sportowego, którego nikt zdrowy na umyśle nie używał w prawdziwej bitwie. Tymczasem typowa bojowa zbroja płytowa ważyła 30–50 kg. Ciężar ten był rozłożony równomiernie na całym ciele, a więc mniej odczuwalny niż gdyby stanowił skomasowany pakunek. Jednak zdaniem uczonych właśnie ta cecha zbroi stanowiła jej słabość z punktu widzenia oddziaływania na organizm. Zespół
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze