Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Państwo hoduje drapieżniki, a potem dziwi się tragediom

FOT. FACEBOOK
FOT. FACEBOOK
Dodano: 05/05/2026 - Nr 19 z 06 maja 2026

– 58-letnia kobieta zabita przez niedźwiedzia w Bieszczadach to nie tylko tragedia i „przypadek”, ale przede wszystkim dramatyczny skutek wieloletniego niefrasobliwego podejścia państwa do dzikich drapieżników – uważa Marcin Możdżonek, prezes Naczelnej Rady Łowieckiej. Ostrzega, że puszczanie przyrody samopas, uleganie aktywistom i brak racjonalnego gospodarowania populacjami dużych drapieżników oraz dzików prowadzą do eskalacji konfliktów człowiek–zwierzę.

Polska żyje jeszcze śmiercią kobiety zaatakowanej w Bieszczadach przez niedźwiedzia. Jedni powiedzą, że tragedia i przypadek. Inni mówią o tym, że jest to zaniedbanie państwa, które nie wdrożyło odpowiednich procedur. Jakie wnioski z tej historii powinniśmy wyciągnąć jako państwo? 

Moim zdaniem to było zaniedbanie procedur i państwa. Tak się kończy niefrasobliwa polityka dotycząca gospodarowania zasobami naturalnymi. Przyroda, jaką mamy wokół nas, jest bardzo cenna i wszyscy to rozumiemy. Ale żeby zachować tę

     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze