23 marca 2011

Dodano: 22/03/2011 - Nr 12 z 23 marca 2011

Ja a „Rzeczpospolita” W swoim tekście sprzed dwóch tygodni (mam nadzieję, że Państwo go pamiętają) Rafał Ziemkiewicz uznał za stosowne potraktować mnie jak prymitywnego durnia. O jakiej Sprawie (przez duże S) pisze, używając mego nazwiska? Chce wskazać, że jestem tępo zakochany w jednej z rywalizujących w Polsce partii i to jest dla mnie Sprawą? Dziesiątki razy pisałem, że ujmuję rzecz inaczej. Jestem przeciwnikiem władających dzisiaj Polską. Taki sam stosunek miałem do podobnych tworów od 1989 r. Wobec tych monopolistów istnieje tylko jedna prawdziwa opozycja i nie jest nią PJN, która już zdążyła ogłosić chęć sojuszu z nimi. Czemu krytykuję „Rzeczpospolitą”? To proste. Bo praktycznie tylko ją przerzucam. Nie mam najmniejszej ochoty na studiowanie i prowadzenie długich polemik. To nie ma sensu. Oczywiście nigdy nie użyłem wobec „Rz” terminów w rodzaju „lewicowa”, „antypatriotyczna”, „antypolska”, które przypisuje mi Ziemkiewicz. Byłoby to bez sensu, a niektórymi z
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze