Mit o pancernej brzozie

Dodano: 02/08/2011 - Nr 31 z 3 sierpnia 2011

Brzozowa maczeta Centralną rolę w tej oficjalnie uznawanej wersji destrukcji tupolewa odgrywa 16-metrowa brzoza, która stanęła na drodze odrzutowca. Od dawna w internecie nazywana jest „pancerną”, co podkreśla jej wytrzymałość i wyjątkowość. Większość ekspertów i media elektroniczne zarówno polskie, jak i rosyjskie uznają destrukcyjną rolę brzozy za fakt oczywisty. Mówią o „potężnym” lub „solidnym” drzewie, które miało być początkiem końca tupolewa. Fatalne drzewo było wielokrotnie mierzone i zostało uwiecznione na setkach fotografii, jednak wszystko budzi w tej sprawie wątpliwości, nawet najbardziej oczywiste cechy tego kikuta bez korony. Według ekspertów Jerzego Millera, brzoza została ścięta na wysokości dokładnie 5,1 m, a jej średnica wynosiła ok. 30 cm. Siergiej Amielin, pracowity rosyjski „poszukiwacz prawdy” o katastrofie, który jako jeden z pierwszych dotarł do tego drzewa, twierdzi jednak, że została ona ścięta na wysokości 6,5–6,7 m, a szerokość jej pnia
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze