USA - Dług przesłonił kampanię

Obama chce za wszelką cenę podwyższyć jakieś podatki. Mimo że Republikanie wskazują, iż są one różnymi metodami stale podnoszone i nie dotyczą tylko „bogaczy”, ale także wielkiej rzeszy drobnych biznesmenów. Obama kompletnie ignoruje fakt, iż wielu Republikanów złożyło przysięgę (pledge), że na żadne otwarte podwyżki nigdy się nie zgodzą, bo to grozi m.in. migracją firm poza USA.

Republikanie gotowi są na stopniowe strukturalne zmiany w całym gigantycznym kodeksie podatkowym, także na skasowanie wielu podatkowych luk (np. subsydiowanie etanolu), ale domagają się rozpoczęcia wreszcie prawdziwych oszczędności, a nie trwania przy zasadzie „pożyczaj i wydawaj”. Obama niby po części
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: