Nieobliczalne skutki arabskich rewolt

Cios w amerykańskich sojuszników

Upadek prezydenta Tunezji nie powinien stanowić większego problemu dla Zachodu. Tunezja nie znajdowała się dotychczas na liście państw zagrożonych terroryzmem i kulturowo jest państwem świeckim. Islamiści nie odegrali prawie żadnej roli w demonstracjach, które obaliły Ben Alego. Uaktywnili się dopiero później, ale na ograniczoną skalę. Sytuacja w kraju powoli się stabilizuje. Rząd poczynił dalsze ustępstwa wobec opozycji, co uspokoiło protesty. Tunezja ma pewne szanse stworzyć w przyszłości w miarę dobrze funkcjonującą demokrację.

Pod tym względem stanowiłaby raczej wyjątek niż regułę. Oprócz Egiptu najpoważniejsze
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: