Ni cebuli, ni w co wkroić - Korespondencja z Londynu

Furda procesy historyczne, nowe zjawiska społeczne i obyczajowe, zawirowania kulturowe, nagłe wydarzenia, które zmieniają oblicze krajów i kontynentów – poglądy polityczne Kluzik-Rostkowskiej biorą się z obserwacji ludzkich losów. Dalej jest już tylko gorzej. Na stwierdzenie „mam wrażenie, że pani bardzo nie chce rozmawiać o swoim światopoglądzie”, bohaterka wywiadu niespodziewanie zwierza się: „Ustaliliśmy w gronie ludzi tworzących nowy ruch polityczny, że kwestie światopoglądowe nosimy głęboko w sobie”. To jest już bardzo nowatorskim spojrzeniem na relacje światopogląd a praca parlamentarzysty, bo dotychczas przez ponad dwa tysiące lat, od czasów demokracji ateńskiej do współczesnego Westminsteru, to światopogląd posłów decydował o ich głosowaniu nad ustawami i nie słyszało się, żeby któryś z nich posiadał zapatrywania po to, żeby „nosić je głęboko w sobie”. A już odpowiedź na stwierdzenie dziennikarza, że „poglądy lidera określają wizerunek ugrupowania”, zaskoczyła wszystkich. „W tej chwili budujemy program społeczno-gospodarczy, a nie światopoglądowy” – wypaliła pani Kluzik-Rostkowska. Nie trzeba być bowiem politykiem, aby wiedzieć, że budowanie partii – czy to jest cameronizm, czy zapateryzm – zaczyna się od określenia pakietu wartości, na jakich opiera się program, który potem przekłada się na język ustaw. I tylko ignoranci myślą inaczej. Ciekawe, czy to nie na podobną okoliczność Boy-Żeleński wymyślił porównanie „pijane dziecko we mgle”?

Właściwie sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana, co można było zaobserwować rok temu na przykładzie rodzenia się brytyjskiego „nowoczesnego współczującego konserwatyzmu”: program zaczyna się od wizji państwa. W przypadku cameronizmu był to projekt społeczny „Big Society” (Wielkie Społeczeństwo). Natomiast jedyna wizja, jaka dociera do obserwatorów wysiłków PJN, jest wizją totalnego zagubienia parunastu gości, plączących się od jednej do drugiej stacji telewizyjnej w oczekiwaniu, że się coś wydarzy. Kiedy...
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: