Skandal narodowy w Warszawie

Komunikat NCS brzmi, jak wypowiedzenie wojny generalnemu wykonawcy. Jest oczywiste, że wykonawca nie usunie powstałych wad przed planowanym terminem końca budowy. Wezwanie NCS dotyczy tylko przygotowania przez wykonawcę ścieżki dojścia do usunięcia rażących naruszeń umowy. Jeśli na tym etapie zerwano by z nim umowę, to groziłoby nam, że nie zdążymy zakończyć głównego stadionu w akceptowanym dla UEFA terminie, co z kolei mogłoby doprowadzić do przeniesienia turnieju Euro 2012 do innego kraju.

Grożące zawaleniem schody to tylko początek

NCS zawarło umowę na budowę Stadionu Narodowego z konsorcjum 4 maja 2009 r. Jak twierdzi prezes NCS, przez półtora
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: