Ekologiści nie lubią łupków

Bajki o skażeniu wody

Od niedawna gaz łupkowy jest przedmiotem nieustannych ataków ekologów. Argumenty dotyczą kilku rzekomo „śmiertelnych zagrożeń”. Najwcześniej pojawił się zarzut powszechnego skażenia wód pitnych. Wydobycie gazu niekonwencjonalnego zamkniętego w skałach wymaga użycia dużych ilości wody z domieszką piasku i niewielkim, do 0,5 proc., dodatkiem chemikaliów. Ekolodzy w USA i w Europie głoszą, że woda z tymi chemikaliami przedostaje się do zasobów wód gruntowych. A ludzie zaczęli cierpieć na jakieś straszliwe choroby. Tymczasem geolodzy twierdzą, że znikome jest prawdopodobieństwo, by do wód gruntowych dostała się woda wraz z chemikaliami używana w czasie szczelinowania hydraulicznego przy wydobywaniu gazu z łupków. Małgorzata Woźnicka, dyrektor ds. gospodarowania wodami podziemnymi w Państwowym Instytucie Geologicznym, wyjaśniała niedawno mediom, że środki dodawane do wody nie są wprawdzie całkiem neutralne, ale są w powszechnym użyciu w artykułach chemii gospodarczej, w produktach spożywczych (jako zagęszczacze), a także jako środki bakteriobójcze. Co ważniejsze – poziom warstw, w których znajdują się wody gruntowe – jest bardzo odległy od tego, na którym przeprowadzone jest szczelinowanie hydrauliczne. – Szczelinowanie odbywa się na poziomie 3–4 tys. m, czyli bardzo głęboko. Słodkie poziomy wodonośne, użytkowane do zaopatrzenia w wodę pitną, występują maksymalnie do głębokości 300 m. Średnia głębokość takiej strefy eksploatacyjnej to ok. 100–150 m. To bardzo duża różnica – wyjaśniła dyrektor Woźnicka. Jak powiedziała, w czasie pobytu w USA przekonała się, że nie potwierdzono tam żadnego przypadku, aby woda z chemikaliami używana do szczelinowania dostała się do wód gruntowych. Inny geolog z PIG powiedział nam, że argumenty o skażeniu wód gruntowych przy wydobyciu gazu łupkowego nie wytrzymują żadnej krytyki: – Woda jest tłoczona pod ciśnieniem ponad 600 atm. Żeby takie ciśnienie utrzymać, konieczna jest zupełna...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: