Na krawędzi megakryzysu

Silna waluta ma nie tylko zalety

Prof. Ryszard Bugaj w rozmowie z „GP” zwraca jednak uwagę, że mocna waluta ma nie tylko zalety, ale i wady. Nie sprzyja np. eksportowi – prowadzi do zmniejszenia jego opłacalności, co decyduje o bilansie handlowym. Chiny świadomie utrzymują bardzo niski kurs swojej waluty, gdyż to daje ogromną przewagę eksportowi towarów chińskich w skali globalnej. Prof. Bugaj uważa, że nie należy za wszelką cenę, np. dla ochrony osób zadłużonych w walutach obcych, chronić kursu waluty krajowej. Zalety i wady wysokiej wartości pieniądza zależą od uwarunkowań, ale faktem jest, że stabilny kurs złotego i dla obywateli, i dla kondycji całej naszej gospodarki jest bardzo ważny. Zbyt duża deprecjacja byłaby poważnym zagrożeniem, a załamanie kursu złotego – wręcz klęską. Kryzys finansowy państw Azji Południowo-Wschodniej w pierwszej połowie lat 90. spowodowany został przez atak międzynarodowych spekulantów na kurs walut narodowych „azjatyckich tygrysów”. Prof. Bugaj zwraca uwagę, że możliwości realnego działania, aby chronić wartość złotego, są jednak ograniczone, a Narodowy Bank Polski może wpływać na kondycję narodowej waluty na dwa sposoby: przez podniesienie stóp procentowych oraz poprzez sprzedaż lub skup walut obcych – wtedy napływ walut obcych do Polski jest większy, bo zagranica więcej zarabia na pieniądzu naszego kraju.

Jednak wysokie stopy procentowe nie służą generalnie popytowi inwestycyjnemu. A z tym w Polsce są wciąż spore kłopoty. Inny ekspert (prosił o anonimowość) podkreśla, że w dłuższym okresie strategia wychodzenia gospodarki z kryzysu wymaga stosowania silnej stymulacji finansowej, a więc łatwego pieniądza, czyli obniżenia stóp procentowych. W USA obecnie oprocentowanie kredytów formalnie wynosi zero, a realnie – biorąc pod uwagę pewną inflację – stopy procentowe są ujemne.

Inflacja nie jest niebezpieczna

Amerykański analityk i b. doradca prezydenta...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: