Tygodnik, który nie pudrował

Przez te 37 tygodni „Tysol” był prawdziwą kuźnią kadr, zresztą nie tylko dziennikarskich, ale także naukowych i politycznych.Postulaty aktualne do dziś 13 maja br. połączonymi siłami IPN, Stowarzyszenia Wolnego Słowa i „Tygodnika Solidarność” z okazji 30-lecia istnienia „TS” została zorganizowana rocznicowa konferencja. Prezentowała ona cztery różne zespoły panelistów na różnych etapach i w rozmaity sposób powiązanych z tygodnikiem. I tak Grzegorz Majchrzak z IPN opowiadał o kontrowersjach wokół pierwszego „TS”, podobno „zbyt intelektualnego i niedostosowanego do środowiska robotniczego”, któremu z jednej strony zarzucono „antypartyjność”, z drugiej – „sprzyjanie KOR-owi”. Mówił również o infiltrowaniu tygodnika przez SB, tajnych współpracownikach, ale też dzielności większości dziennikarzy, którzy przez ten trudny okres przeszli suchą stopą. Potem Jan Olaszek, także z IPN, wspominał o coraz silniejszej polaryzacji ideologicznej członków „TS” i o tym, jak tygodnik ten
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze