Jest rada na strasburskiego gada

Ale uważna lektura doniesień prasowych na temat tego wyroku pokazuje także coś więcej. Otóż Europejski Trybunał Praw Człowieka pokazał, że uznaje prawo do życia tylko dla tych, którym uprawnienie to zostanie przyznane przez silniejszych. Opinia ta nie została wyrażona wprost, lecz przy pomocy terminów podszywających się pod prawa człowieka. Trybunał uznał, że odmowa badań prenatalnych R.R., których jedynym celem miało być zabicie dziecka, oznacza „tortury”, a także „naruszenie prawa do swobodnego kształtowania życia prywatnego – w tym przypadku do podjęcia decyzji, czy urodzić chore dziecko”. I właśnie to zdanie jest kluczowe. Otóż sędziowie uznali, że silniejszy (w tym przypadku matka) ma prawo decydować, czy słabszy (w tym wypadku dziecko) i chory ma prawo do życia. A kryterium ma być wygoda silniejszego.

Idąc dalej tropem wytyczonym przez nazistowskich (bo inaczej nie da się tego nazwać) sędziów z ETPC, należy uznać, że w imię prawa do „kształtowania własnego życia prywatnego” dzieci powinny mieć prawo zabicia własnych rodziców, jeśli chorują oni na Alzheimera, a rodzice mogą zabijać dzieci, które zachorowały na schorzenia neurologiczne. Jeśli bowiem choroba osoby bliskiej narusza moje prawo do „kształtowania życia prywatnego”, a sąd uznaje, że z tego prawa wynika możliwość zabójstwa, to powinien wykazać minimum konsekwencji.

Trudno też nie dostrzec, że opowieści o tym, iż w procesie chodzi o prawo do badań prenatalnych, jest bujdą na resorach. W tej konkretnej sprawie owe badania miały być tylko licencją na zabójstwo. Ich celem nie było leczenie, lecz zamordowanie. I już choćby dlatego powstaje pytanie, czy lekarz, który poważnie traktuje przysięgę Hipokratesa, powinien w ogóle przykładać rękę do ich wykonania. Nie dlatego, że są one same w sobie czymś złym, ale dlatego, że w tym konkretnym przypadku, przy takim a nie innym prawie, umożliwiają zabicie dziecka. Lekarz, który respektuje zasady swojej profesji, katolik, który wie, w co...
[pozostało do przeczytania 39% tekstu]
Dostęp do artykułów: