Kasa, siła, rasa

Amerykański rzeźnik ginekolog pracujący przez wiele lat codziennie od godziny dwudziestej do północy, zarabiał rocznie prawie 2 mln dol. Umożliwiało mu to lewackie prawodawstwo obowiązujące w USA od 38 lat. Mordował również dzieci zdolne do życia. „Usuwał” bowiem ciąże nawet w ich trzecim trymestrze. Po sztucznym poronieniu zabijał dzieci, które przychodziły na świat żywe. Niektóre z nich mogły żyć nawet bez stosowania aparatury podtrzymującej podstawowe funkcje organizmu. Jak wynika z aktu oskarżenia, zabił noworodka 20 minut po urodzeniu, a przy 17-letniej niedoszłej matce żartował, że jej 30-tygodniowy noworodek był tak duży, że mógłby go „odprowadzić na przystanek”. Nie przychodzi mi tu do głowy inna metaforyka niż związana z nazistowskim ludobójstwem na narodach Europy i Azji. Nazizm również był jednym z nurtów nowożytnej kontr/kultury. Buntem przeciwko Prawdzie, przeciwko Objawieniu. Nawrotem barbarzyńskiej, pogańskiej mitologii. Tak samo lewacki nurt kontr/kultury jest nawrotem barbarzyństwa. Tym bardziej niebezpiecznego, bo ubierającego się w szaty prometejskiej światłości.

Młodzież, z którą się dość często spotykam w liceach i gimnazjach, poddawana jest oddziaływaniu języka kontr/kultury każdego dnia swojego życia. Ci myślący ludzie przesiąkli ideologią tolerancji i przyzwolenia, całkowicie przecież bez swojej winy. Skauting, grupy religijne, czyli środowiska, w których stykać się można z językiem normalnych wartości, nie są doświadczeniem większości młodych Polaków. Więc z ciekawością obserwuję reakcje na to, co mam im do powiedzenia. A mówię o uzależnieniu od internetu, muzyki i seksu. O wyższości czystości małżeńskiej, nienaturalności homoseksualizmu i współczesnych toksycznych duchowościach. Warunek zasadniczy jest taki: albo mówisz atrakcyjnie, albo oni zaczynają wysyłać SMS-y. A wniosek optymistyczny. Jeśli tylko dostają mocne kontrargumenty, wiarygodne informacje, dobre historie, pociągające metafory, są skłonni do konfrontacji. Myślą....
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: