Duch „towarzysza Szmaciaka” w Pałacu

Rozmaite media, stacje telewizyjne i programy radiowe bez przerwy odwiedza doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego, aktywista dawnej PZPR, Tomasz Nałęcz. Wypowiada się w wielu kwestiach: a to broni decyzji o zaproszeniu Wojciecha Jaruzelskiego, a to atakuje PiS i Jarosława Kaczyńskiego za rzekome zagrażanie demokracji. Czy Tomasz Nałęcz podpisuje się przy tym: „były kacyk PZPR”? Nie, posługuje się tytułem profesora historii Uniwersytetu Warszawskiego. Zresztą, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dobrze się stało, że Nałęcz zajął się polityką. Lepiej konweniuje z gabinetem osobliwości otaczającym Pana Prezydenta, a jego zniknięcie korzystnie odbije się na wiarygodności
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: