To prowokacja, ale czyja?

Dodano: 17/05/2011 - Nr 20 z 18 maja 2011

Wybuchł skandal. Jeszcze w niedzielę wojewoda wielkopolski zdecydował o zdjęciu tablicy, a policja ją zabezpieczyła. W poniedziałek Prokuratura Rejonowa w Słupcy wszczęła śledztwo w związku ze znieważeniem pomnika upamiętniającego wydarzenie historyczne. Gdy oddawaliśmy numer „Gazety Polskiej” do drukarni, brakowało odpowiedzi na najważniejsze pytanie. Kto dopuścił się prowokacji, mocując za pomocą kleju marmurową tablicę z kłamliwą treścią na obelisku upamiętniającym 90. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę? Śledczy wszelkie pytania ucinali krótkim „dla dobra śledztwa”. Dlatego do Strzałkowa pojechał reporter „Gazety Polskiej”. Bez większego problemu dotarł do bardzo ważnego świadka. Józef Laskowski w niedzielne popołudnie wyszedł na spacer z wnukiem. Było kilka minut po piętnastej, gdy przechodził koło kamienia memorialnego. Nie zwrócił uwagi, czy tablica już wisiała. Na pewno jednak nie było w pobliżu nikogo obcego. Po blisko godzinie wracał do domu. – Z daleka
     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze