Śląsk Wrocław o Żołnierzach Wyklętych

Tymi „kozakami”, jak określili ich kibice, byli m.in. Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, Józef Kuraś „Ogień”, Emil Fieldorf „Nil”, Danuta Siedzikówna „Inka”, Hieronim Dekutowski „Zapora”, Witold Pilecki i Józef Franczak „Lalek”, ostatni żołnierz podziemia niepodległościowego, zamordowany w 1963 r. Na trybunie zawisło także nazwisko Antosia Petrykiewicza, 13-letniego Orlątka Lwowskiego i najmłodszego w historii kawalera Orderu Virtuti Militari. „Udowodnij, że jesteś wart tego, że oni zginęli za Ciebie. Strać trochę czasu. Nawet więcej niż trochę. Wrzuć Ich nazwiska do wyszukiwarki i poczytaj sobie o Nich. Dużo tych życiorysów, ale oni poświęcili to, co mieli najcenniejszego – własne życie. Wiele razy Wasze pięści zacisną się z wściekłości. Pewnie i niejedna łza się w oku zakręci. Oni to przeżyli. A raczej – nie przeżyli” – napisali kibice.

Oprawy na meczach w ostatnich latach bardzo często nawiązują do tradycji patriotycznych. Kibice Śląska na ostatnim meczu z łódzkim Widzewem wywiesili sektorówkę z przekreślonym sierpem i młotem. Głośne były również oprawy różnych klubów – Legii, Polonii Warszawa, Resovii Rzeszów, Olimpii Elbląg – z okazji 65. rocznicy Powstania Warszawskiego.
[pozostało do przeczytania -1% tekstu]
Dostęp do artykułów: