Przez kibel do władzy rektorskiej

Dodano: 22/09/2026 - Nr 39 z 23 września 2026

Może ostro, ale wobec smrodu, który opanował domenę akademicką, trzeba czasem „ugryźć żubra w dupę”, jak powiedziałby Jarosław Marek Rymkiewicz. Domena akademicka od pewnego czasu znajduje się w stanie rozkładu i wydziela takie „zapachy”, że nawet najlepsze perfumy nie pomagają. Ostatnio jeden ze świeżo nominowanych rektorów – i to przez ministra sprawiedliwości – aby rozpocząć zarządzanie powierzoną mu uczelnią, zamknął się w toalecie, gdzie chyba wentylacja zmniejszała natężenie szkodliwych zapachów. Na fotel rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości dr hab. Cudak, z dyplomem słynnej przygranicznej wytwórni habilitacji w Rużomberku, sam nie dotarł. Blokowany przez personel uczelni, nawet został okresowo zdymisjonowany. Ostatecznie z pomocą sił policyjnych został w końcu osadzony bezprawnie na fotelu rektora uzurpatora. Po 1968 roku był to chyba pierwszy przypadek wezwania policji na uczelnię dla wsparcia „naszego”, czyli osadzanego przez władze polityczną, rektora. Ale nominowanie

     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze