Sprawa lwowska, czyli jak tu „nic nie powiedzieć”

Dodano: 27/10/2026 - Nr 44 z 28 października 2026

Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rok rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza, a także Ołeha Olżycza, działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Takich „kwiatków” nie są w stanie bronić już nawet najbardziej zażarci zwolennicy wspierania Ukrainy w wojnie z Rosją. W związku z tym na mównicę wyszedł polski premier, żeby przywalić „ostro”: „Powiedzieć, że kompletnie nie rozumiem takiej samobójczej taktyki, to nic nie powiedzieć…”. I tu właściwie skupić się należy na drugiej części zdania wypowiedzianego przez Donalda Tuska – „nic nie powiedzieć”. Bo szef polskiego rządu, jak to ma w zwyczaju, tak się starał lawirować w tej wypowiedzi, żeby powiedzieć i nie powiedzieć, skrytykować, nie krytykując, coś wyrazić, ale żeby zbyt mocno nie wyrazić. A tu potrzeba bardzo wyrazistej polskiej postawy i to na każdym poziomie. Jakimś elementem retorsji politycznej jest na pewno podpisanie przez Radosława Sikorskiego wniosku o wpisanie Swiatosława

     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze