Fala antychrześcijańskich prześladowań

Egipska masakra

Sytuacja 10-procentowej chrześcijańskiej mniejszości w Egipcie, należącej głównie do Kościoła obrządku koptyjskiego, pogarsza się z każdym rokiem. Jej członkowie są coraz częściej poddawani masowej presji, aby przeszli na islam. Nękanie, oferowanie korzyści materialnych i wpływów należy do najłagodniejszych form nacisku. Od wielu lat z Egiptu docierają dużo bardziej niepokojące historie o porwaniach młodych chrześcijańskich kobiet i zmuszaniu ich pod groźbą gwałtu do małżeństw z wpływowymi muzułmanami, z czym wiążą się żądania zmiany wyznania przez rodzinę „wybranki”. Chrześcijanie w większości przypadków boją się w ogóle zgłaszać podobne zdarzenia policji, mając świadomość, że ta nie będzie ich chronić. Cieszą się, jeśli w ogóle udaje im się odzyskać swoje dzieci. Wielu koptów ma poczucie, że nasilające się represje są elementem planowego dążenia islamistów do całkowitego oczyszczenia Bliskiego Wschodu ze wszystkich niemuzułmanów.

Ich obawy nie są bezpodstawne. Noworoczny zamach wywołał tak wielkie poruszenie nawet wśród zachodnich polityków, zazwyczaj kompletnie obojętnych w sprawie prześladowań chrześcijan, dlatego że był zaledwie ostatnim z całej fali podobnych incydentów, jakie wydarzyły się w krótkim okresie tegorocznych świąt Bożego Narodzenia. Nie sposób więc dłużej w pełni udawać, że nie dostrzega się ogromu przemocy wobec Kościoła na świecie.

Krwawe święta

W Wigilię w Nigerii członkowie lokalnej muzułmańskiej sekty dokonali skoordynowanych zamachów bombowych na chrześcijan mieszkających w środkowej i północnej części kraju. W atakach zginęło ok. 80 osób, a ponad 100 zostało rannych. Uzbrojeni napastnicy wdarli się m.in. do dwóch kościołów.

Z jednego z nich wywlekli na ulicę protestanckiego pastora i zastrzelili go wraz z pięciorgiem wiernych. Do podobnych religijnych masakr w Nigerii dochodzi coraz częściej od czasu, gdy na północy kraju zaczęto...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: