Czy Smoleńsk to akt wojny

W mojej opinii skandalem jest brak międzynarodowego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Skandalem jest również fakt, że samo poruszanie tej kwestii jest uważane za politycznie niepoprawne. Wiem, dlaczego tak się dzieje – jeżeli dowiemy się, że w tej katastrofie brała udział Rosja, musimy uznać, że był to akt wojny wymierzonej w państwa NATO – mówi dr John Lenczowski

Był Pan jednym z głównych doradców Ronalda Reagana do spraw sowieckich. Co według niego było największym zagrożeniem, jakie komunizm stawiał przed światem?
Ronald Reagan rozumiał komunizm lepiej od sowietologów, ponieważ sam doświadczył, czym on jest, jako jeden z amerykańskich liderów związkowych w Hollywood. Jak Państwo wiedzą, związki zawodowe w USA były w ogromnej mierze spenetrowane przez sowiecką agenturę, do tego stopnia, że jedna z najważniejszych central związkowych CIO znalazła się pod pełną kontrolą Sowietów, a prawdziwi liderzy związkowi musieli prowadzić przeciwko komunistom walkę wewnątrz swoich organizacji, aby utrzymać czystość ruchu związkowego w USA. Prawdziwi związkowcy rozumieli więc, jak okrutni i pozbawieni skrupułów byli komuniści. To właśnie dlatego związki zawodowe w USA były jednym z najpotężniejszych antykomunistycznych środowisk. Reagan nie tylko spotkał się z ich działalnością, lecz także studiował ich sposób działania.
Studiował te kwestie bardzo dokładnie i zrozumiał, że fundamentalną zasadą systemu komunistycznego była nie tylko sprawa militarnej inwazji. Zrozumiał, że jest to system głęboko opresyjny i korupcyjny, który nie respektuje ludzkiej wolności, godności, nie ma moralnej legitymacji, że jest po prostu plagą ludzkości. Zrozumiał, że to system oparty na kłamstwie, którego wyrazem była ideologiczna linia partyjna, ta zaś określała stopień konformizmu, a ten z kolei był częścią wewnętrznego państwowego systemu bezpieczeństwa. To prowadziło do prób kontrolowania umysłów, zachowań. Ten zestaw elementów...

[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: