Najlepszy uczeń Sienkiewicza

Kiedy podczas jednej z burzliwych narad w 1905 r. towarzysze z PPS zaczęli powoływać się na „Kapitał” Marksa, Józef Piłsudski rzucił im w złości: „Prócz »Kapitału« Marksa znam książkę nie mniej doniosłą, a mianowicie »Trylogię« . Niech chłopcy z Organizacji Bojowej uczą się z niej strzelać do dwugłowego orła”. Marszałek ogromnie cenił sobie pisarstwo Henryka Sienkiewicza 

Sienkiewicz nawet nie wiedział, że w dalekim Wilnie ma uczniów, którzy czekają na kolejne numery warszawskiego „Słowa” z odcinkami „Ogniem i mieczem” – to chłopcy z konspiracyjnej „Spójni”, wśród nich Bronisław i Józef Piłsudscy. Latem 1884 r. powieść ukazała się w formie książkowej – Bronisław rozpoczął starania, by ściągnąć ją do Wilna. Kilka miesięcy później będą się zaczytywać „Potopem”. Ślady fascynacji Sienkiewiczem znajdujemy w młodzieńczym „Dzienniku” Bronisława – ich potwierdzenie w licznych wypowiedziach Józefa Piłsudskiego. „Potop” stanie się dla przyszłego naczelnika książką domową i podróżną. 
Romantyzm jako wyższa jakość życia
Pisarstwo Sienkiewicza cechuje coś, co na roboczo chciałbym nazwać intencją romantyczną. Pozytywiści uprawiali literaturę naśladowczą, żadnej metafizyki, sztuka to kopiowanie natury – brnęli więc w naturalizm. Bohaterowie Sienkiewicza wierzą w Boga, lecz postępują tak, jakby byli przekonani, że życie jest jednorazowym darem – skoro tak, to należy je uczynić najpiękniejszym. W pojmowaniu autora „Trylogii” ta wiara i to przekonanie nie wykluczają się, lecz dopełniają. Sienkiewicz pokazuje wyższą jakość życia – jako przykład podając I Rzeczpospolitą. To życie ozdobione rytuałem, otwarte na sacrum, to naród przejęty wspólną misją – wspólnota najwyższych wartości. 
Literaturoznawcy uparcie wprowadzają nas w błąd, zaliczając Sienkiewicza do pozytywizmu. Nic bardziej mylnego. Sienkiewicz i pozytywizm to dwa różne modele rzeczywistości, dwa różne przepisy na życie. Pozytywizm pokazuje życie jako pracę, wartością jest tu...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: