Braterstwo krwi i boju

Dodano: 15/03/2016 - Nr 11 z 16 marca 2016

Polska–Węgry \ Setki lat przyjaźni

Dowodów przyjaźni polsko-węgierskiej nie trzeba długo szukać. Setki lat wspólnego sąsiedztwa obfitują w niesamowite historie. Nasze narody dzieliły się w zasadzie wszystkim. Od korony, przez naboje do karabinów, po krew Pierwsze wzmianki o przyjaźni Polaków i Węgrów datuje się na wczesne średniowiecze, kiedy to oba kraje połączyły się w obliczu zagrożenia ze strony cesarstwa niemieckiego. Jak napisał historyk znad Dunaju Endre Kovásc, „sojusz obronny Bolesława Krzywoustego i króla węgierskiego Kolomana Uczonego na jesieni 1108 sprawił, iż losy węgierskiej kampanii zostały rozstrzygnięte nad Odrą i Łabą, polska broń uratowała Węgry od niemieckiej nawały”. Za tę pomoc bratankowie mieli się odwdzięczyć wielokrotnie. Nim jednak węgierskie naboje i karabiny pomogły walczyć z bolszewicką nawałą roku 1920, w XIV w. doszło do unii personalnej. Królem Polski został wówczas władca Węgier Ludwik I, a po jego śmierci tron objęła Jadwiga Andegaweńska, jedna z najznakomitszych
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze