Trochę inne opowieści z krypty

Dodano: 16/02/2016 - Nr 7 z 17 lutego 2016

REPORTAŻ \ Panna młoda, żołnierz Napoleona i „babka kościelna”

Lata temu, w nieruchomych dziś głowach kotłowały się myśli, w obciągniętych dziś pergaminową skórą piersiach serca łomotały pod wpływem emocji, dłonie, dziś unieruchomione wiecznym spokojem śmierci, wykonywały tysiące czynności. Właściciele tych dłoni, głów i żeber spoczywają nieruchomo w kryptach pod krakowskim kościołem św. Kazimierza, zmumifikowani, czasem traktowani jak niecodzienne eksponaty muzealne. Zwłoki? Mumie? Jak o nich mówić? – To są zmarli, a to miejsce, mimo całej niezwykłości, należy traktować jak cmentarz – upomina mnie o. dr Alojzy Warot, gwardian klasztoru Franciszkanów-Reformatów, którzy opiekują się kryptami Ul. Reformacka, mimo że położona w pobliżu niezależnie od pory roku gwarnego Rynku Głównego, jest spokojna i nieco tajemnicza. Naprzeciw monumentalnej, trochę surowej bryły kościoła św. Kazimierza, na terenie małego ogrodu znajduje się Droga Krzyżowa. W lutym obrazy przedstawiające Mękę Pańską zasłonięto, by nie zaszkodziły im warunki pogodowe
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze