Polska dla Polaków...

Tak brzmi tegoroczne hasło Marszu Niepodległości. Dla wielu, również po prawej stronie, jest jak zgrzyt, wywołuje odruch skurczu – jakby ktoś przejechał nożem po szkle. W środowisku „ludzi na pewnym poziomie” samo podejrzenie o rasizm i ksenofobię w rankingu rzeczy nie do przyjęcia zajmuje miejsce gdzieś obok pedofilii. 

A mnie to hasło bardzo się podoba, zwłaszcza w pełnym brzmieniu, wraz z rozwinięciem: „Polska dla Polaków – Polacy dla Polski”.
Po pierwsze. W czasie gdy szaleńcza niemiecka polityka „herzlich wilkommen” ściągnęła do Europy setki tysięcy, a w perspektywie pewnie miliony muzułmańskich osadników, uważam, że Polska w pierwszej kolejności jest
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: