Wychowawca narodu

Na pytanie, dlaczego Piłsudski został mężem stanu, nasuwa się odpowiedź tak prosta, że zaskakująca – bo chciał. Chciał tak mocno jak żaden z Polaków, mówimy tu o nadludzkiej woli i o nadludzkiej pracy. Był człowiekiem jednej idei i poświęcił jej całe dojrzałe życie. Był dziełem własnej woli, tytanem pracy, ale także miał szczęście…

Panie, panowie, by ułatwić odpowiedź na pytanie, kto jest mężem stanu, spróbujmy odpowiedzieć, kto nim nie jest. Rozumiem tę ciszę i ten śmiech na końcu – nie był wesoły. Myślę, że już sobie odpowiedzieliśmy i że wśród naszych współczesnych polityków nikogo godnego miana męża stanu nie ma, może kilku w przeszłości: Jan Zamoyski, Stefan Żółkiewski, oczywiście Józef Piłsudski. Pamiętać trzeba, że dwaj pierwsi mieli za sobą siłę potężnego państwa, Piłsudski taką siłę musiał dopiero stworzyć. Dodajmy jeszcze parę nazwisk: był mężem stanu Romuald Traugutt, lecz nie dane mu było zostać wychowawcą, odwrotnie Maurycy Mochnacki, który miał dużo do powiedzenia, lecz nie chciano go słuchać – ba, chciano go zlinczować – musiał się schronić w pałacu księcia Ignacego Druckiego-Lubeckiego. Ten ostatni mógł być mężem stanu – wybrał jednak przedpokoje Petersburga. Książę Józef Poniatowski natomiast do roli męża stanu dorastał powoli, lecz dorósł – jest wzorem honoru, patriotyzmu, wierności sojuszom. Do roli wychowawcy niestety nie zdążył dorosnąć. Pamiętano mu, iż zrobił w Warszawie pierwszy pokaz bielizny – tyle że bez bielizny, za to konno. Dodajmy, że w krytycznych okresach rolę mężów stanu przejmowali pisarze – poeci romantyczni, [Henryk] Sienkiewicz – oni byli też wychowawcami Piłsudskiego. Po II wojnie rolę tę czasem przejmowali kapłani – kardynał [Stefan] Wyszyński, który do etosu polskiego wprowadził zasadę non possumus, potem Jan Paweł II. Dziś święty – jeden z jego cudów sam widziałem na Trakcie Królewskim w 1979 r.: ludzie, którzy czekając na jego przyjazd, klęczeli albo stali przegięci ku ziemi – nagle zaczęli się...
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: