Nadejdzie czas Schetyny?

Z jednej strony Ewa Kopacz i jej nieliczny dwór, z drugiej Grzegorz Schetyna i kilku jego ludzi, a pośrodku rzesze osowiałych polityków Platformy Obywatelskiej, którzy kręcą się bezradnie, nie wiedząc, do kogo mają się zwrócić. Na dokładkę znaczna część jest zrozpaczona, bo już wie, że nie dostała się do sejmu – tak opisuje sytuację w PO jeden z jej posłów. Akurat on prawdopodobnie uzyskał reelekcję

Po ośmiu latach Platforma Obywatelska oddała władzę. Partii, o której do tej pory mówiło się „rządząca”, udało się zdobyć 24,09 proc. głosów. To drugi wynik w skali kraju, dający jej jednak jedynie pozycję największej partii opozycyjnej. Przygnębione spojrzenie premier Ewy Kopacz i ściągnięte usta Joanny Kluzik-Rostkowskiej, która wyglądała, jakby miała się zaraz rozpłakać, czy Dariusz Rosati z otwartymi z niedowierzania ustami wpatrujący się w tablicę z sondażowymi wynikami wyborów – te obrazki mówiły same za siebie. 
Teraz prawdopodobnie przyjdzie czas, by szukać winnych porażki i już widać, że posłowie PO mają w tej sprawie różne zdania. Np. poseł PO z Zakopanego Andrzej Gut-Mostowy upatruje przyczyn klęski w skręcie PO na lewo. – Retoryka mająca na celu uśmiechanie się do lewicowego elektoratu i treści merytoryczne mające zachęcić do głosowania na PO osoby, które do tej pory głosowały na formacje stricte lewicowe, skutecznie odstraszyły wyborców o poglądach konserwatywnych i centrowych. Patrząc po ogólnych wynikach lewicy, było to złe posunięcie – uważa.
„Trochę pijani
chyba byliśmy”
Posłanka Magdalena Kochan stwierdza z kolei, że PO przeprowadziła Polskę przez trudny czas kryzysu, wdrażała trudne reformy. – Uważam, że nasz wynik osiągnięty po ośmiu latach rządów w niełatwych czasach, jest sukcesem. Nie jestem także skłonna do popadania w euforię. Jeśli PiS spełni swoje obietnice, to bardzo szybko budżet państwa się posypie – zaznacza. 
O przyczyny porażki PO zapytaliśmy także posła Tadeusza Jarmuziewicza,...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: